Jesteś potrzebny innym. Kliknij na "Dołącz do grona modlących" i poznaj zasady Modlitwy Wstawienniczej. Przemyśl, zapragnij i odpowiedzialnie podejmij posługę modlitewną. Zapraszamy.

__________________________________________

__________________________________________

3.04.2026

Stacja XIV - Pan Jezus złożony do grobu.


Stacja XIV - Rozważania Joli K

Kłaniamy Ci się Panie Jezu i błogosławimy Ciebie.

Żeś przez krzyż Swój święty świat odkupić raczył.


  "Nadchodzi bowiem godzina, kiedy wszyscy, co są w grobach, usłyszą głos Jego: i ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie do życia; ci, którzy pełnili złe czyny – na zmartwychwstanie do potępienia." J,5,28-29

 

   Józef z Arymatei, z pomocą Nikodema, zdjął ciało Jezusa z krzyża i pochował Go w swoim grobie.

Dla jednych grób kojarzy się z końcem ziemskiej udręki i tylko tyle.

Dla nas wierzących to coś więcej, niż cel ziemskiego życia.

W nim składa się nasze ziemskie ciało, zaś dusza przechodzi do wiecznej szczęśliwości, gdzie radować się będzie oglądając Boga. Albo czeka ją potępienie wieczne cierpiąc niewypowiedziane męki, jak opisuje to Święta Siostra Faustyna z objawień swoim "Dzienniczku "

Ojcze przedwieczny dla bolesnej męki Twojego Syna miej miłosierdzie dla mnie i całego świata.

                                                  Jola

 

Stacja XIV - Rozważania Mariusza B

Grób. Samo słowo, nie napawa czymś przyjemnym. Jednoznaczne kojarzy się ze śmiercią, smutkiem, końcem… - tak, na pewno z jakimś końcem, końcem czegoś...

Końcem udręki, cierpienia? Końcem pięknego życia? Końcem jakiegoś etapu?

1.04.2026

Stacja XIII - Pan Jezus zdjęty z krzyża.


Stacja XIII - Rozważania Joli K

Kłaniamy Ci się Panie Jezu i błogosławimy Ciebie.

Żeś przez krzyż Swój święty świat odkupić raczył.

"Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony"   Mt (10,22;24,13)

Przy krzyżu zostało tylko kilku sprawiedliwych.

Tych świeżo nawróconych, którzy uwierzyli i tych, którzy kochali do końca...

Józef z Arymatei, który zdjął ciało Jezusa z krzyża i zadbał o Jego pochówek.

Jan wierny uczeń Jezusa, Maryja Matka, której powierzył nas Jezus w testamencie z krzyża mówiąc; "Oto  Matka twoja"

Maryja nasza Wspomożycielka, która najlepiej rozumie ludzką niedolę.

Tak, jak Jej Bóg nie szczędził cierpienia, tak i my nie możemy łudzić się, że życie popłynie łatwo, przyjemniej i beztrosko.

Słowa wypowiedziane przez Nią na weselu w Kanie "Zróbcie wszystko cokolwiek wam powie" również są przekazem dla nas.

Jeżeli będziemy żyć według słów Ewangelii doznamy w swoim życiu Cudów, mimo trudu i cierpień. A co najważniejsze dotrwamy do końca i będziemy zbawieni.

Wspomożenie wiernych, Pocieszycielko strapionych przyczyń,  się za mną, abym w cierpieniu, chorobie czy bólu nie zaparła się wiary w Jezusa.

                                                           Jola

 

  Jezu - przy zdejmowaniu z krzyża Twojego umęczonego ciała było niewielu. Bezpośrednio zajęli się tym Józef z Arymatei i Nikodem. Usłużyli Ci, stanęli na wysokości zadania, właśnie oni.

  Nie było im łatwo. Formalności i pośpiech w atmosferze strachu w rzymskiej rzeczywistości - to nie mogło być łatwe. Inni z mężczyzn (oprócz Jana) byli nieobecni, pouciekali.

  W naszym życiu nieraz obserwujemy trudne sytuacje innych. Czy jesteśmy skorzy do pomocy jak Józef i Nikodem, czy może zalęknieni liczymy na to, że ktoś inny wykona „czarną robotę”?

30.03.2026

Stacja Xll - Pan Jezus umiera na krzyżu.


Stacja XII - Rozważania Joli K

  

Kłaniamy Ci się Panie Jezu i błogosławimy Ciebie.

Żeś przez krzyż Swój święty świat odkupić raczył.

 "... Wykonało się"   J(19,30)

 "... Umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie"  Ga(2,20)

"Ojcze w ręce Twoje oddaję ducha mojego"

 

Dzieło odkupienia zostało dopełnione.

   W tej niezwykłej godzinie objawiła się niepojęta miłość i Miłosierdzie Boże dla nas grzeszników.

Wielu będących wtedy przy ukrzyżowaniu Jezusa, Łaską Bożą zostało nawróconych. Setnik powiedział;  "istotnie człowiek ten był sprawiedliwy. Prawdziwie Ten był Synem Bożym"

  Panie Boże Ty na kazałeś nam słuchać Twojego umiłowanego Syna. Ożywiaj w nas wiarę, abyśmy zabiegając o czystość naszej duszy mogli na wieki oglądać Twoją chwałę.

                                                               Jola


Stacja XII - Rozważania Mariusza B


K o n i e c. Koniec udręki. OFIARA spełniona. Klamka zapadła...

Dotrwałeś do końca, mój Zbawicielu... Dla mnie, dla wielu. Wiem, że „dziękuję” to za mało.

29.03.2026

Niedziela Palmowa, czyli Męki Pańskiej... III Część Gorzkich Żali


...  Ludzka przewrotność...   

Hosanna i za niedługo "Na krzyż z Nim"

Jak oni tak mogli?...

 

  Tylu było uzdrowionych, jeszcze więcej nakarmionych, a jeszcze więcej słyszało o tym, co Pan Jezus robił, czy mówił...  A gdy przyszły dla Jezusa trudne godziny, z zagrożeniem życia włącznie, to wszystko na nic. Pamięć i wdzięczność ludzka bywa krótka...  Tacy niedobrzy ludzie i to jeszcze ziomkowie...

  Szkoda, że mnie tam nie było... Byłbym wierny i trwający przy Jezusie w każdej sytuacji Jego życia, trwający do końca...  A może nawet broniący Go.

  Można oceniać innych, można myśleć o sobie pochlebnie, ale weryfikacja siebie jest nieubłagana...

A dlaczego muszę korzystać ze spowiedzi?, skoro uważam, że taki wierny i mocny bym był?

Więc dlaczego teraz nie jestem?

28.03.2026

Stacja XI - Pan Jezus przybity do krzyża


Stacja XI - Rozważania Agnieszki

Kłaniamy Ci się Panie Jezu i błogosławimy Ciebie.

Żeś przez krzyż Swój święty świat odkupić raczył.

   Nadchodzi moment wyczekiwany od pierwszego kroku na krzyżowej drodze. Kompletne zespolenie się z krzyżem.

  Do tej chwili, Pan niósł krzyż wspomagany przez Cyrenejczyka, upadał trzymając krzyż. Teraz stanowią jedno. Krzyż już nie wyślizgnie się z poranionych dłoni Jezusa. To on będzie podtrzymywał zmęczone, skrwawione dłonie Zbawiciela i Odkupiciela. Da im pozorne wytchnienie. Podobnie utrudzone kamienistą ścieżką stopy już nie przemierzą kolejnych kilometrów Ziemi Świętej. Zespolą się z drzewem hańby i wzgardy, jak pojmowali krzyż współcześni.

Jezus zmieni te urągające myślenie. Zmieni je miłością.

   Czy ja, ty z miłością patrzyliśmy na nasz krzyż? Czy daliśmy się ukrzyżować z miłością, z uśmiechem, z dobrą, spokojną myślą? Czy krzyczeliśmy z nienawiścią, bluźniąc i narzekając?
   Jeżeli naprawdę zależy nam na wiecznym szczęściu, innego wyjścia nie mamy, jak tylko dać się ukrzyżować.

  Zbawienie przyszło przez krzyż, jak wielka to tajemnica – jak mówią słowa pieśni. Ukrzyżować się to zespolić się ze swoim krzyżem i nieść go codziennie małymi krokami, ślad za śladem, ze spokojem.

                                                          Agnieszka

 

Stacja XI - Rozważania Joli K

"...Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują"  Mt(5,44)

 Przybijany do krzyża prosisz Ojca o przebaczenie dla tych, którzy przyczynili się do Twojej śmierci jak i dla wykonujących rozkazy. Usprawiedliwiasz swoich krzywdzicieli- to najwyższy stopień przebaczenia.

Nie pochwalasz zła, ale  Swoim przykładem chcesz obudzić w sumieniu ludzkim miłość, bo to ona potrzebna jest, by przebaczyć. Po Tobie wielu świętych męczenników czyni podobnie.

27.03.2026

Stacja X – Pan Jezus z szat obnażony

 

Stacja X - Rozważania Agnieszki

Kłaniamy Ci się Panie Jezu i błogosławimy Ciebie.

Żeś przez krzyż Swój święty świat odkupić raczył.

   To już Golgota, Miejsce Czaszki. Koniec upokarzającego pochodu, koniec dźwigania ciężaru krzyża. Pozorne wytchnienie. Część oprawców zajmuje przygotowanie ukrzyżowania. Układają belki, wyjmują z sakwy gwoździe, młotki. Dyskutują z żołnierzami, rozprawiają o ostatnich rozkazach namiestnika Piłata. I tylko pozornie wydaje się, że pozostawili Pana Jezusa w spokoju, pozwolili na oddech po morderczej drodze, ulitowali się nad skazańcem przed wykonaniem bestialskiego wyroku. Nic bardziej mylnego. Dla nas Jezus pozwolił obnażyć się - do końca, ukazać Siebie całego, nie ukrytego – do końca. Nic przed nami nie utaił – do końca.

  Zwykliśmy patrzeć na tę stację przez pryzmat grzechów nieczystości, przed którymi przestrzega nas umęczony, czysty Bóg. A może nie o cielesność wyłącznie tu chodzi. Może chodzi o nasze obnażenie z masek, które przywdziewamy wychodząc do pracy, do kościoła, na spotkanie, do ludzi. Może chodzi o nasze obnażenie z kłamstwa, z dwulicowości, z fałszu i obłudy. Może chodzi o to byśmy tak, jak Jezus dali się poznać bliźnim do końca, prawdziwie. Byśmy obnażyli się z otoczki, którą zakładamy na co dzień, z roli, którą niczym aktorzy odgrywamy każdego dnia płacząc w duszy i marząc by w końcu przed innymi być po prostu sobą.

                                                        Agnieszka

 

Stacja X - Rozważania Joli K

" ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać Sługi".   

                (Flp2,7)

  Panie Jezu zdarli z Ciebie ubranie, żeby Cię ukarać, upokorzyć, poniżyć 

Żyjemy w czasach kultu ciała.

Moda, technologia, narzuca nam, jak mamy postępować, aby zachować " wieczną" młodość, zdrowie. Zatraca się zdrowy rozsądek w przesadnym dbaniu o wygląd ciała, które i tak zadbane czy nie, w proch się obróci. 

   Z drugiej zaś strony ciało traktowane jest, jako zlepek mięśni, nerwów i kości.

Tak mało ważne jest niepowtarzalne wnętrze każdego człowieka.

Święty Paweł powiedział " Jesteście Świątynią Ducha Świętego"

25.03.2026

Stacja IX - Pan Jezus po raz trzeci upada pod ciężarem krzyża.

Stacja IX- Rozważania Joli K

Kłaniamy Ci się Panie Jezu i błogosławimy Ciebie.

Żeś przez krzyż Swój święty świat odkupić raczył.

  Dręczono go, lecz sam pozwolił się gnębić,
nawet nie otworzył ust swoich.
Jak baranek na rzeź prowadzony,
jak owca niema wobec strzygących ją,
tak on nie otworzył ust swoich.
  Iz(53,7) 

\        

  Jezus wyczerpany fizycznie, przygnieciony naszymi grzechami upada kolejny raz.

Po trzecim upadku jeszcze trudniej powstać 

Wokół tyle nienawiści, złorzeczeń... to bardzo boli, szczególnie jeśli się jest niewinnym.

Trzeba się podnieść i wypełnić Wolę Ojca do końca.

   I mnie wydaje się, że niekiedy nie dam już rady.

Jakby cały świat się na mnie walił, znikąd nadziei.

Nie widzę drogi wyjścia...

  Modlitwa to najlepszy sposób, choć czasem w takich sytuacjach bardzo trudno do niej przystąpić, warto pokonać zniechęcenie, bo już po krótkim czasie zauważamy, że napięcie i niechęć mija, a my czujemy się znacznie lepiej.

  Pan Bóg wie, że kiedy trwoga nas ogarnie, zaczynamy gorliwiej się modlić, więcej się umartwiamy, a to nas uświęca.

Takie to nasze życie chrześcijańskie...

Trochę na górze Tabor, ale dużo więcej Drogi na Kalwarię i znowu trochę przedsmaku nieba na górze Tabor...

Panie Jezu naucz mnie zawsze pamiętać, że jak po burzy wraca słońce, tak po Kalwarii przychodzi Wielkanocna radość.

                                                         Jola

 

Stacja IX - Rozważania Mariusz B

   Ile jeszcze razy, ile razy upadnę? Każdy upadek coraz dotkliwszy. Każdy upadek, niby taki sam, a jednak inny od pierwszego i inny od drugiego…

Wędrówka naszego życia - jaka jest?