Stacja XIV - Rozważania Joli K
Kłaniamy Ci się Panie Jezu i błogosławimy Ciebie.
Żeś przez krzyż Swój święty świat odkupić raczył.
"Nadchodzi bowiem godzina, kiedy wszyscy, co są w grobach, usłyszą głos Jego: i ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie do życia; ci, którzy pełnili złe czyny – na zmartwychwstanie do potępienia." J,5,28-29
Józef z Arymatei, z pomocą Nikodema, zdjął ciało Jezusa z krzyża i pochował Go w swoim grobie.
Dla jednych grób kojarzy się z końcem ziemskiej udręki i tylko tyle.
Dla nas wierzących to coś więcej, niż cel ziemskiego życia.
W nim składa się nasze ziemskie ciało, zaś dusza przechodzi do wiecznej szczęśliwości, gdzie radować się będzie oglądając Boga. Albo czeka ją potępienie wieczne cierpiąc niewypowiedziane męki, jak opisuje to Święta Siostra Faustyna z objawień swoim "Dzienniczku "
Ojcze
przedwieczny dla bolesnej męki Twojego Syna miej miłosierdzie dla mnie i całego
świata.
Jola
Stacja XIV - Rozważania Mariusza B
Grób. Samo słowo, nie napawa czymś przyjemnym. Jednoznaczne kojarzy się ze
śmiercią, smutkiem, końcem… - tak, na pewno z jakimś końcem, końcem czegoś...
Końcem udręki, cierpienia? Końcem pięknego życia? Końcem jakiegoś etapu?
Który z tych „końców” pasuje do mojego końca, który przecież nadejdzie prędzej, czy później? Jaki ślad pozostawię po sobie? Ile dobra i zła rozsiałem na tym świecie? Jak mnie zapamiętają?
Mój Kochany Panie Jezu, który przeszedłeś po ludzku całą drogę, od poczęcia, aż po grób - naucz mnie iść przez życie tak, jak TY, drogą miłości i przebaczenia. Naucz mnie iść drogą krętą i pozostawić po sobie trwały, dobry ślad. Ślad, z którego Ty będziesz zadowolony… Ślad, który doprowadzi mnie do Ciebie, do nieba….
Mariusz
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jeśli nie chcesz być osobą anonimową odpowiadając na wpis, kliknij na: "Komentarz jako", wybierz "nazwa/adres URL" i wpisz swoje imię. To jest również, taka prośba z naszej strony.