W dzisiejszej Ewangelii czytamy o uzdrowieniu i nakarmieniu tłumów...
Nasunęła mi się następująca refleksja; to co Pan Jezus mógł zrobić sam - uzdrowienie tłumów - to, to zrobił.
Tam gdzie jednak nie musiał robić wszystkiego - nakarmienie tłumów - wykorzystał uczniów.
To, co było w tym przypadku najważniejsze, to zrobił nasz Zbawiciel, ale uczniowie też w nakarmieniu tłumów uczestniczyli... Mogli powiedzieć... z Jezusem nakarmiliśmy tłumy.
W miesiącu sierpniu, wierni Kościoła Katolickiego zachęcani są do podjęcia walki z uzależnieniami i symboliczna jest tu zachęta do trzeźwości i abstynencji w tym miesiącu. A może od tego miesiąca?
O tym, że alkohol i inne środki uzależniające są destrukcyjne dla danej osoby i jej rodziny, to wiedzą ci, których ten problem dotyczy, ale jest, przez taką, czy inną komunikację społeczną, wiadomy wielu innym.
Jaki to ma związek z dzisiejszymi czytaniami?
Alkoholizm i inne uzależnienia to choroba... i trzeba dobrego lekarza, który z niej wyprowadzi.
Problem tylko to, że jedynym pewnym Lekarzem, który to na pewno może uczynić jest Pan Jezus.






