Stacja XIII - Rozważania Joli K
Kłaniamy
Ci się Panie Jezu i błogosławimy Ciebie.
Żeś
przez krzyż Swój święty świat odkupić raczył.
"Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony" Mt (10,22;24,13)
Przy
krzyżu zostało tylko kilku sprawiedliwych.
Tych
świeżo nawróconych, którzy uwierzyli i tych, którzy kochali do końca...
Józef
z Arymatei, który zdjął ciało Jezusa z krzyża i zadbał o Jego pochówek.
Jan
wierny uczeń Jezusa, Maryja Matka, której powierzył nas Jezus w
testamencie z krzyża mówiąc; "Oto Matka twoja"
Maryja
nasza Wspomożycielka, która najlepiej rozumie ludzką niedolę.
Tak,
jak Jej Bóg nie szczędził cierpienia, tak i my nie możemy łudzić się, że życie
popłynie łatwo, przyjemniej i beztrosko.
Słowa
wypowiedziane przez Nią na weselu w Kanie "Zróbcie wszystko cokolwiek wam
powie" również są przekazem dla nas.
Jeżeli
będziemy żyć według słów Ewangelii doznamy w swoim życiu Cudów, mimo trudu i
cierpień. A co najważniejsze dotrwamy do końca i będziemy zbawieni.
Wspomożenie
wiernych, Pocieszycielko strapionych przyczyń, się za mną, abym w
cierpieniu, chorobie czy bólu nie zaparła się wiary w Jezusa.
Jola
Jezu
- przy zdejmowaniu z krzyża Twojego umęczonego ciała było niewielu.
Bezpośrednio zajęli się tym Józef z Arymatei i Nikodem. Usłużyli Ci, stanęli na
wysokości zadania, właśnie oni.
Nie
było im łatwo. Formalności i pośpiech w atmosferze strachu w rzymskiej
rzeczywistości - to nie mogło być łatwe. Inni z mężczyzn (oprócz Jana) byli
nieobecni, pouciekali.
W
naszym życiu nieraz obserwujemy trudne sytuacje innych. Czy jesteśmy skorzy do
pomocy jak Józef i Nikodem, czy może zalęknieni liczymy na to, że ktoś inny
wykona „czarną robotę”?