''Tak mówi Pan Bóg: «Oto otwieram wasze groby i wydobywam was z grobów, ludu mój",... Ez, 37,12
"Ci, którzy według ciała żyją, Bogu podobać się nie mogą. Wy jednak nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka." Rz, 8, 8-9
"Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła»". J, 11,9-10
"«Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły",... J, 11, 44
Te cytaty, to wybrane fragmenty z dzisiejszych czytań.
Natomiast poniższe słowa usłyszałem w jednej z prelekcji śp. Ks. Pawlukiewicza
"Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz."
Śmierć, jako odejście do Domu Pana, czeka każdego z nas, ale obecny stan wielu, bardziej przypomina wegetację niż życie. I nie myślę tu o życiu doczesnym, czyli o tym życiu "z ciała", które może mieć się całkiem nieźle, ale o tym życiu "według Ducha".
Zawsze jednak, trzeba zaczynać od siebie. Zostaliśmy powołani do życia, więc powinniśmy ŻYĆ. Co nam brakuje, aby być Żywymi duchowo, a co powinno w nas umrzeć, żeby śmierci nie zaznać na wieki?





