Jesteś potrzebny innym. Kliknij na "Dołącz do grona modlących" i poznaj zasady Modlitwy Wstawienniczej. Przemyśl, zapragnij i odpowiedzialnie podejmij posługę modlitewną. Zapraszamy.

__________________________________________

__________________________________________
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rozważania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rozważania. Pokaż wszystkie posty

04.08.2020

«Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!» Mt 14,27


Czytając słowa dzisiejszej Ewangelii, Mt, 14,22-36, szczególną uwagę zwróciłem na następujący fragment:
   Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!»
Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!»
A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!»
Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?»
  W sytuacji, w jakiej znalazł się w tym roku świat - został w nią wprowadzony - nasza Ojczyzna również, słowa te wydają mi się bardzo ważne.
  Obecna sytuacja, która stała się stanem wszechobecnego zagrożenia dotknęła również Kościół, a na samym końcu, mierzy się z nią konkretny człowiek wierzący.

22.07.2020

Maryja, Matka Pana Jezusa i nasza




… „Jedna myśl tylko, jedna myśl błoga,
Że Matką naszą jest Matka Boga.
 O. K. Antoniewicz  




„Oto Matka Twoja”. Moja. Każdego. Imię Jana mieści w sobie wszystkie imiona świata. Chcę wziąć Cię do siebie. Na zawsze."

... A czy TY, też tego chcesz?
Czy może jakiś dystans do Maryi się pojawił, przyszło zapomnienie?
Czy może wpływ tych, którym Maryja przeszkadza, teraz decyduje o Twoim podejściu do Niej?

  Nie lękaj się Maryi, nie lękaj się słów Pana Jezusa - "Oto Matka Twoja".
Przylgnij do Maryi bardziej, powróć, jeśli trzeba. Maryja jest dobrą Matką, więc tylko do Jezusa może Cię poprowadzić, a przecież, jeśli pomyślisz, o to właśnie chodzi.

01.07.2020

Wiara, miłość, nadzieja - zawierzenie

  
  Gdy wszystko idzie w naszym życiu ok.,  zachowujemy się tak, jakbyśmy nie potrzebowali Boga, nie ma Go w naszej codzienności, jest pustym hasłem...  Dopiero problemy, wytrącają nas z ustalonego rytmu, pokazują, że to, co było do tej pory dla nas najważniejsze, w rzeczywistości takim nie jest, że do tej pory samowystarczalni, nie umiemy pomóc sobie albo komuś bliskiemu...

  I wtedy przypominamy sobie o Bogu, kierujemy do Niego swoje myśli...

  Przychodzimy do Pana i prosimy, błagamy, wykłócamy się, żalimy, nie mówimy ładnych słówek, nie ubieramy myśli w wyszukane modlitwy… w swej bezradności jesteśmy szczerzy i autentyczni, nie mamy nic do stracenia… czasem zdarzają się "podpowiadacze", którzy twierdzą, że już nic nie pomoże, że na wszystko za późno…
Nie traćmy wiary… bo to właśnie ta prosta, szczera wiara  ma moc…

  To nie Bóg uczynił śmierć, to nie On jest sprawcą zła, które nas dotyka, ale tylko On jest w stanie nas przed tym złem, śmiercią duchową obronić…

21.06.2020

Na Miłość, nigdy nie jest za późno.

W naszej modlitewnej wspólnocie, przed przesyłanymi co wieczór, do osób modlących się intencjami, zamieszczamy krótki urywek z Biblii. Na dzień dzisiejszy przypadł, fragment mówiący o zabójstwie Abla przez Kaina i następującej po tym, rozmowie Pana Boga z zabójcą swojego brata.

Kain został przez Pana Boga przeklęty i z bagażem winy stał się tułaczem i zbiegiem, obawiającym się o dalsze swoje ziemskie życie - o czym powiedział Bogu.
 Co usłyszał od Pana Boga?

"O, nie! Ktokolwiek by zabił Kaina, siedmiokrotnej pomsty doświadczy. Dał też Pan znamię Kainowi, aby go nie zabił nikt, kto go spotka." Rdz, 4, 15

W dzisiejszej Ewangelii czytamy, że mamy się nie bać ludzi, różnych ludzi... 

  Chciałem jednak w tym miejscu, zwrócić uwagę, na tych źle czyniących, którzy przez zło, którego się dopuszczają, tak bardzo odwrócili się od Boga, że nawet w chwilach słabości zła,

11.06.2020

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa Pana.


  Uwielbiam Cię Stwórco i Panie, utajony w Najświętszym Sakramencie. Uwielbiam Cię za wszystkie dzieła rąk Twoich, w których mi się ukazuje tyle mądrości, dobroci i miłosierdzia, o Panie, rozsiałeś tyle piękna na ziemi, a ono mi mówi o piękności Twojej, choć są tylko słabym odbiciem Ciebie, Niepojęta Piękności. Choć ukryłeś i utaiłeś piękność Swoją, oko moje oświecone wiarą dosięga Ciebie i dusza moja poznaje Stwórcę swego, najwyższe swe dobro i serce moje całe tonie w modlitwie uwielbienia. Stwórco mój i Panie, Twoja dobroć ośmieliła mnie mówić z Tobą - miłosierdzie Twoje sprawia to, że znika pomiędzy nami przepaść, która dzieli Stwórcę od stworzenia. Rozmawiać z Tobą o Panie, to rozkosz dla mojego serca, w Tobie znajduję wszystko, czego serce moje zapragnąć może. Tu światło Twoje oświeca mój umysł i czyni go zdolnym do coraz głębszego poznawania Ciebie. Tu na serce moje spływają łask strumienie, tu dusza moja czerpie życie wiekuiste. Amen. (Dz 1692)

 Zapraszamy do Modlitwy Uwielbienia (audio)

26.05.2020

W Dzień Mamy...

Pamiętaj o swojej Mamie
W Dzień Mamy, myślimy o swoich Mamach…
Cieszmy się, jeśli żyją – pamiętajmy o Nich i bądźmy z Nimi, bo pewnego dnia Ich zabraknie, i oby wtedy nie było niewczesnych łez żalu i poczucia winy, że się nie było, gdy była potrzeba, że nie rozmawiało się, nie odwiedzało… 
Czasu nie cofniemy i tego co mogliśmy, czy powinniśmy zrobić, już nie zrobimy …
Ogarnie nas żal po stracie kogoś tak bliskiego, ale i żal do siebie, że się tej bliskości nie ceniło, tak jak by się poniewczasie chciało…

Z pierwszym rodzajem żalu, łatwiej sobie poradzić, bo jest, jakby wynikiem normalnej kolei rzeczy, ale drugi żal może bardzo doskwierać, bo jest z poczucia naszej własnej winy, której już nie naprawimy.
Nie zaciągajmy winy względem naszych Mam.

  A co, gdy Mama odejdzie?

13.05.2020

12-13 V 1982 Jan Paweł II w Fatimie


  Tegoroczne wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Fatimskiej, obchodzimy na kilka dni przed setną rocznicą urodzin Św, Jana Pawła II.
  Czuł się On bardzo związany z Maryją Fatimską. 
Przypominamy nasz tekst o pobycie św. Jana Pawła II w Fatimie.

  Kiedy przed rokiem na Placu św. Piotra miał miejsce zamach, gdy odzyskałem świadomość myśli moje pobiegły natychmiast ku temu sanktuarium, ażeby w Sercu Matki Bożej złożyć podziękowanie za uratowanie mnie od niebezpieczeństwa - mówił 12 maja 1982 r. Sługa Boży Jan Paweł II podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Fatimy.

Później w roku 1991, oraz 2000  jeszcze dwukrotnie Jan Paweł II pielgrzymował do  portugalskiego sanktuarium, które przed rokiem 1982 nie znalazło się na trasie, wielu jego podróży.
Po zamachu z 13 maja 1981 r., dokładnie w rocznicę pierwszego objawienia, kiedy Jan Paweł II przebywał jeszcze w klinice Gemelli, poprosił o dostarczenie mu koperty z tekstem trzeciej części tajemnicy fatimskiej.

 Po roku udał się w jedenastą podróż apostolską, do Portugalii. W pierwszym dniu wizyty, 12 maja, o godz. 21.05 przybył do Fatimy. Był oczekiwany przez ok. milion wiwatujących na cześć Papieża pielgrzymów. Właśnie podczas pierwszego przemówienia, po przybyciu, w Kaplicy Objawień Papież powiedział : 

"We wszystkim, co się wydarzyło (13 maja 1981 r.), zobaczyłem - stale będę to powtarzał - specjalną opiekę macierzyńską Matki Bożej. I poprzez zbieg okoliczności - a proste zbiegi okoliczności nie istnieją w planach Bożej Opatrzności - dostrzegłem także wezwanie, a być może zwrócenie uwagi na przesłanie, które przed 65 laty, stąd wyszło, za pośrednictwem dzieci z pokornego, wiejskiego ludu". 
 Następnego dnia, 13 maja, Papież spotkał się najpierw z biskupami Portugalii, a następnie przewodniczył Mszy św. Obecna była s. Łucja, karmelitanka, świadek objawień z 1917 r.

24.04.2020

Nie ma miłości bez miłosierdzia...


  Dziewiętnastoletnia dziewczyna, jedynaczka z tzw. dobrego domu, rodzice na stanowiskach, której nigdy niczego nie brakowało: markowe ubrania, dobry sprzęt w domu, wakacje za granicą, wizje przyszłości przed nią roztaczane…  pewnego razu przychodzi do domu i oznajmia, że jest w ciąży. 
  Matka jest zaskoczona, ale ojciec jest bardzo zbulwersowany i wymyślając dziewczynie na zakończenie mówi:  Nie możesz nam tego zrobić, nie tak miało być, coś ty narobiła…. Dostaniesz pieniądze, załatwisz sprawę… nie możesz tego dziecka urodzić.
  Dziewczyna, która sama była przygnieciona nieplanowaną ciążą, powiedziała jednak z naciskiem.  Nie tato, ja to dziecko urodzę.
  Po kolejnych bezowocnych namowach do usunięcia dziecka, ojciec, przy braku sprzeciwu matki powiedział:
Albo robisz, tak, jak mówię, albo wynoś się z domu.
Dziewczyna spakowała swoje rzeczy i wyszła z domu.
Miała przyjaciółkę, postanowiła poprosić ją o to, aby mogła się u niej zatrzymać, ale też zadała jej pytanie, które ją nurtowało, gnębiło wręcz…
  Dziewczyna zapytała.
Powiedz mi, czy moi rodzice mnie kochają? Czy kochali przez te wszystkie lata?

10.04.2020

Droga Krzyżowa. Idę... chcę iść za Tobą, Panie Jezu.

Stacja I 

Pan Jezus na śmierć skazany.

 Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie.
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

  Na śmierć skazany! Niewinny człowiek, którego słowa były Prawdą. Zawsze kierował się miłością, uzdrawiał, wskrzeszał.
 Nie protestuje, nie korzysta z Boskiej natury. 
  Chcesz mi powiedzieć Jezu, że Twoja miłość do mnie nie zna granic, że posuniesz się, aż do śmierci i to śmierci krzyżowej.

   Ile razy niepowodzenia, chorobę, utratę kogoś bliskiego, pracy, mienia traktuję nie raz jak wyrok. Trudno się z tym pogodzić. A przecież powinnam to przyjąć w pokorze. Bo tak jak Ty przyjąłeś krzyż dla mojego zbawienia tak i ja powinnam przyjąć doświadczenia dla doskonalenia siebie w drodze do zbawienia.

  Naucz mnie Panie Jezu pokory i cierpliwości w pokonywaniu swoich słabości. Naucz godzenia się  z Twoją Wolą.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja II

Jezus bierze krzyż na swoje ramiona.

  Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie.
 Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

  Wziął swój krzyż przytulił się do niego i niesie na Golgotę.
"Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie swój krzyż i niech mnie naśladuje"
Nie ma innej drogi.

   Ile razy zatrzymuje mnie myśl, że innym żyje się lepiej, że w ich życiu mniej cierpienia, że los dla nich łaskawszy.

 Jezu, odwróć moje oczy i myśli od tego co pozorne.
 Chcę Ciebie naśladować, chcę dźwigać swój krzyż, który skroiłeś na moją miarę. Chcę iść wąską drogą, bo tylko ona prowadzi do nieba. Bądź mi Wspomożycielem i Pocieszycielem na mojej drodze krzyżowej.

 Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja III

Jezus upada pod krzyżem

 Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie.
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

  Jezus upada. Już do tej pory wiele wycierpiał; czterdzieści dni postu, konanie w Ogrójcu, cierpiał w ciemnicy, biczowanie, cierniem koronowanie. A jednak się podniósł z upadku na znak dla mnie, że zawsze trzeba powstać. Nie ważne co jest przyczyną upadku, ważne byś chciał się z niego podnieść.

09.04.2020

Wielki Czwartek...


  Wielki Post 2020 roku, przebiegał, co do możliwości przeżywania go poprzez nasze uczestnictwo w wielkopostnych nabożeństwach tak, jak nigdy dotąd… i oby nigdy więcej, w ten sposób. 
 
    Narzucone wymagania i graniczenia z powodu zagrożenia chorobowego sprawiły, że czas ten, do dobrego jego przeżycia, wymagał od każdego wierzącego większego wkładu osobistego niż zazwyczaj, aby Święta Zmartwychwstania Pańskiego móc przeżyć blisko Boga, z miłością i wdzięcznością za Łaskę Odkupienia, a dzień Wielkiego Czwartku dziękczynnie za Eucharystię i Sakrament Kapłaństwa.
    
  Przed nami Triduum Paschalne, podobnie, jak cały Wielki Post, będzie ono przeżywane inaczej, niż kiedykolwiek, w życiu każdego z nas…
Przeżyjmy jednak ten czas, tak, jak można najlepiej, niech te dni, nie miną sobie ot tak, bo jest dyspensa.
Dyspensy od osobistego jednoczenia się z cierpiącym Jezusem nie ma.
 
    Polecam krótkie, ale bogate w treść słowo, na temat Wielkiego Postu, Triduum Paschalnego, jego przeżywania, liturgii i historii.

http://www.parafia-skarzysko-koscielne.pl/rok%20liturg/wpost.html

04.04.2020

Rekolekcje Wielkopostne 2020 r. Dzień 1 "Nie lękaj się... Zakochaj się..."


   Z wielu Rekolekcji Wielkopostnych, które mamy dostępne w Internecie, a w tym roku są dla większości z nas, jedyną możliwością ich przeżycia, 

chcieliśmy polecić, prowadzone w bardzo zaangażowany sposób, nauki rekolekcyjne ks. Dominika Chmielewskiego.

Uwierz! Niech twoje serce zapłonie miłością i pragnieniem Boga.

01.04.2020

Miej Nadzieję w Bogu


  Przeżywamy czas, w którym nadzieja jest na wagę złota…
Co robić, żeby nadzieja, nie tylko tliła się w nas, ale, żeby była jedną z przewodniczek, przez życie… i to nie tylko w tym czasie…
  Wiara, nadzieja, miłość, trzy Cnoty Boskie, których pielęgnacja i kierowanie się nimi, pozwala człowiekowi iść dobrą drogą.
   Chciałbym, w tym momencie, pochylić się nad pielęgnacją nadziei.
Swoje słowo na ten temat dał podczas jednej z audiencji Papież Franciszek.
Polecam Jego słowa.

11.03.2020

Stefan kard. Wyszyński... Tak to wszystko się zaczęło...


  Z Zuzeli  do posługi Prymasa Polski i na ołtarze....
   Mówi się, że czym skorupka za młodu nasiąknie, tym… itd…
  Czytając o dzieciństwie małego, Stefana Wyszyńskiego, można zauważyć, że dom rodziny dawał mu dobre podstawy i przykłady wychowawcze, które, już od samego początku, kierowały małego chłopca na dobre tory.  Ojciec organista i pielgrzym jasnogórski, a matka z upodobaniem pielgrzymująca do Maryi Ostrobramskiej.
Mocny element patriotyczny był w rodzinnym domu również.

Miłość Boga i Ojczyzny…  czego chcieć więcej? 
 W Stefanie Wyszyńskim, zasiane ziarno dobrze wzrastało i przyniosło wspaniałe owoce…
    
   Polecam krótkie słowo o życiu Prymasa Tysiąclecia. 

04.03.2020

Kard. Stefan Wyszyński - do Polskiej Dziewczyny


  Zbliża się dzień beatyfikacji Sługi Bożego Stefana kard. Wyszyńskiego, która będzie miała miejsce 7 czerwca 2020 roku w Warszawie na placu Piłsudskiego.


  Episkopat Polski, w wystosowanym komunikacie, prosi o duchowe przygotowanie się do tego wydarzenia…
   
  Każdy Święty, czy Błogosławiony, to dar dla kościoła. W przypadku Sługi Bożego Stefana kard. Wyszyńskiego, to również dar dla Narodu Polskiego, przez swoją posługę, jako Prymasa Polski, już za życia bywał nazywany duchowym Przywódcą Narodu Polskiego, który przeprowadził kościół w Polsce, przez mroczny czas próby zainstalowania komunizmu w naszej Ojczyźnie i Narodzie.
   Myślę, że trzeba podjąć samodzielny wysiłek, nad tym, aby przypomnieć sobie Osobę i nauczanie Prymasa Wyszyńskiego. Jak do tego podejdziemy, takie będą duchowe owoce w nas, bo może to być dla nas czas swoistych rekolekcji.
   
  Ja chciałbym, trochę okazjonalnie, zacząć od słowa Prymasa do młodych, a konkretnie do dziewcząt.
Czas przemian, w tym obyczajowych, tak bardzo przyśpieszył, że myślę, że słowo Prymasa, można polecić i … wcześniej urodzonym niewiastom.
    
  Chłopcom i mężczyznom też to słowo nie zaszkodzi, gdyż każdy by chciał mieć narzeczoną, piękną nie tylko co do urody, ale wewnętrznie i duchowo, tylko wielu postępuje wbrew temu, albo chciałoby wymagać, ale samemu nie daje wiele.

 Polecam słowa Stefana kard. Wyszyńskiego do Polskiej Dziewczyny.                                                              

26.02.2020

Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię! Mk.1.15b



"Obmyjcie się, czyści bądźcie! Usuńcie zło uczynków waszych sprzed Moich oczu. Przestańcie czynić zło!" (Iz 1,16).
 

"Ducha mojego chcę tchnąć w was, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań i według nich postępowali" (Ez 36,27).

"Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię" (Mk 1,15).
   
  Tymi trzema biblijnymi cytatami rozpoczynamy na stronie Modlitwy Wstawienniczej okres Wielkiego Postu.
  Wszystkie są zawarte w artykule, który chciałbym polecić. Link na końcu tekstu.
Wprowadzi nas on w zagadnienie grzechu, jego wyznania, nawrócenia i pokuty;  przedstawione zarówno na bazie Starego, jak i Nowego Testamentu.
  Zwróćmy uwagę na permanentność i powtarzalność  grzechu w nas… mimo jego wyznawania i składanych obietnic poprawy.
    
   Jak wzmocnić swoje siły w walce ze złem?
Jak uczynić się mocniejszym duchowo, a w konsekwencji lepszym człowiekiem?

12.02.2020

OWOCEM DUCHA ŚWIĘTEGO JEST RADOŚĆ


Po pierwsze kochaj.
          
Miłość…
Dwa przykazania miłości…
Hymn w Biblii jej poświęcony…
Nowe przykazanie dane przez Pana Jezusa…
Jest tyle słów jej poświęconych…
Bez niej żyjemy ułudą szczęścia, bo tej prawdziwej radości nam brak.

Brak miłości, to brak radości – dwa największe życiowe niespełnienia.
Jak sięgać po te korony szczęśliwości?...

  Polecam, zawarty pod poniższym linkiem artykuł.


05.02.2020

Jak uspokoić swoje burze O. Pelanowski


Brak wiary, daje o sobie znać w nadmierny lęku o siebie.”

Nasze życie nie jest sielanką…
Tak najczęściej uważamy.

Burze w atmosferze bywają bardzo gwałtowne, powodujące, niepokój, a niekiedy nawet strach.
Nikt takich sytuacjach nie czuje się dobrze.
Podobnie bywa z burzami, które pojawiają się w naszym życiu…
Dlaczego one są i jak przetrwać ?  Jak wyjść z nich bez szwanku, jak wpłynąć na ich intensywność?
   
Odpowiedzi w tym temacie poszukajmy słuchając słów o. Augustyna Pelanowskiego

 Polecam i zapraszam
                
                                        Sławek
 

22.01.2020

Kartka z kalendarza Anny... Nie jesteśmy sami

… Nie tak dawno, dowiedziałam się, że moje zmiany chorobowe zniknęły i tym bardziej, jest za co dziękować… z racji kolejnych urodzin. To już za mną, zostały kwiaty, kartki z życzeniami i zwyczajne dni…
 
Często mam takie stany, kiedy brak mi entuzjazmu i chęci do działania, modlitwa też jest na siłę. Zawsze znajdzie się dziedzina życia w której są jakieś niedociągnięcia, braki i np. choroba też ma na to wpływ. Zapewne, jak większość kobiet, mam huśtawki hormonalne i wtedy żadne wmawianie sobie, że jest ok nie działa.
Ja pozwalam sobie na takie dni…
Jakiś czas temu, mądry kapłan powiedział mi, że kwiatki lepiej wąchać z góry, nie od korzeni. Zadręczanie się słabym nastrojem, prowadzi często do pogłębienia złych odczuć i oskarżania się. Mamy Ducha Świętego, więc kiedy nie kleją się moje modlitwy, proszę Go o pomoc. Zapraszam Go do mojej słabości, do mojego zniechęcenia, braku nadziei.
Pomaga.

13.12.2019

Już półmetek Adwentu za nami.


Ktoś mówi, że Adwent… że Święta Bożego Narodzenia, to tylko tradycja…

  
Świat, który nas otacza już od ponad miesiąca natrętnie, hałaśliwie i bez umiaru narzuca nam informacje o  nadchodzących Świętach… szalejące  reklamy, krzyczące swoim blichtrem  wystawy sklepowe… jak łatwo wkręcić się w  wir odzierający nas z cierpliwości oczekiwania…

… jest konieczne by ten czas cichuteńkiego zbliżania się do Bożego Narodzenia ochronić… jest konieczne, bo oczekiwanie na przyjście Pana  przede wszystkim dzieje się… na poziomie  i  w głębi serca…

… bo niby jakie  ścieżki mamy prostować, jaką drogę mamy przygotować?… 
Właśnie do naszego serca…   
  Tylko wtedy, jeśli  oczekiwanie na przyjście Pana dzieje się w głębi Ciebie masz szansę chronić  czas Adwentu przed atakami komercyjnego blichtru… okradania współczesnego człowieka z umiejętności oczekiwania…

  Jeśli rozejrzysz się wokół dostrzeżesz z łatwością, jak komercja wykorzeniła wręcz sens oczekiwania, czyli Adwentu z życia wielu ludzi…  jeśli oczekujesz to przygotujesz się… a jeśli funkcjonujesz na zasadzie kupisz-masz,  to nie ma w Tobie oczekiwania na coś upragnionego, wytęsknionego, wyczekanego… Prezenty można kupić, ale na przyjście Boga się oczekuje właśnie i tylko stęsknionym sercem… a serce tęskni za Miłością, Świętością, Szczęściem…Bogiem…