Jesteś potrzebny innym. Kliknij na "Dołącz do grona modlących" i poznaj zasady Modlitwy Wstawienniczej. Przemyśl, zapragnij i odpowiedzialnie podejmij posługę modlitewną. Zapraszamy.

__________________________________________

__________________________________________
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rozważania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rozważania. Pokaż wszystkie posty

09.04.2019

Stacja IX. Trzeci upadek Pana Jezusa.



    Kłaniamy się Tobie, Panie Jezu Chryste, i Błogosławimy Ciebie.
 Żeś przez Święty Krzyż swój, świat odkupić raczył.

 Wydaje się, że już tyle drogi za mną, więc dlaczego upadam, mniej sił, czy ciężar grzechu większy...? 
 Czy też, świadomość ranienia Ciebie, zwiększa wagę moich grzechów?

02.04.2019

14 Rocznica odejścia do Domu Ojca Świętego Jana Pawła II


..." Pojawił się w oknie, żeby pobłogosławić wiernych. Podałem mu tekst, a on mówi cichutko: „Nie mam głosu”. Nie wiedziałem, co zrobić. Czekałem. A Ojciec Święty śledził tylko tekst błogosławieństwa na kartce. A potem zrobił znak krzyża. To było jego ostatnie Urbi et orbi. Milczące"...

 W dniu dzisiejszym, obchodzimy 14 Rocznicę odejścia do Domu Boga Ojca św. Jana Pawła II.
Wielu z nas pamięta ten wyjątkowy czas pontyfikatu naszego Papieża, czas, który, wydawało się, miał nigdy się nie skończyć… wszak Jan Paweł II był, po prostu był… dla wielu całe świadome życie…

27.03.2019

Jezu żywy, Ty działaj.

  Czytając, otrzymywane każdego wieczoru w ramach Modlitwy Wstawienniczej, intencje modlitewne, dostrzegam, tak częste prośby o pomoc w złym samopoczuciu, załamaniu, a nawet depresji.

  Sama przekonałam się, że z Łaską Bożą można pokonać zło. Wypełnić powstałą pustkę Słowem Bożym, które jest żywe i działa, bo zdarzenia życiowe powodujące, przygnębienie, smutne nastroje, złe samopoczucie mogą się zdarzać każdemu... 

  Ale nie można trwać w tym, wchodzić w to!

  Kiedyś powiedziałam do Boga < tak mnie wkurza ta depresja, ok. jestem chora, ale nie chcę być! Proszę dodaj mi sił, odwagi do walki z tym.

 Pokaż mi Panie co mogę zmienić ja, to zmienię to, ale Ty zrób to, czego ja nie mogę zmienić, pomóż mi, bo sama jestem słaba.

25.03.2019

W obronie życia

W Uroczystość Zwiastowania Pańskiego, kiedyś nazywanego Zwiastowaniem Najświętszej Maryi Panny, która corocznie przypada na 25 marca, obchodzimy Dzień Świętości Życia.
   
 
  Radując się z maryjnego ... "niech mi się stanie według twego słowa", myślę, że to dobry czas, żeby przypomnieć o wartości każdego życia, a szczególnie dzieci, które zostają skazane na śmierć nim się narodziły, tylko dlatego, że są chore, bądź są podejrzane o chorobę. A może czasem, są po prostu nie kochane… pretekstu się szuka?
  
  Spotykamy się w naszej Ojczyźnie z akcjami modlitewnymi w obronie życia... w naszej modlitewnej wspólnocie, też otrzymujemy takie intencje.  Wczoraj w Warszawie przeszedł Narodowy Marsz Życia... 
Tak wielu ludzi woła za życiem... ale niestety nie wszyscy… 
  
  W historii ludzkości, i to nie koniecznie tej zamierzchłej, miały miejsce różne formy eksterminacji, czasem nawet z aplauzem wielu, a nie tylko w wyniku krótkotrwałych, jednostkowych, dyktatorskich zapędów.  
  
  Chrześcijaństwo chroni życie tych najsłabszych istot ludzkich w łonach matek. Tak wiele ludzi: matek, ojców, służb medycznych…, tak wiele robi, w przypadku zagrożenia tego życia, aby ono mogło jednak trwać, a dziecko mogło się urodzić.

08.03.2019

Dzień Kobiet w Wielkim Poście i na dodatek w piątek…

 Szczęść Boże
  Poniżej słowo dla Pań, Dziewcząt, które zagoszczą na stronie Modlitwy Wstawienniczej… 
  Panów zaś proszę o modlitwę za Nie i za te Niewiasty, które macie najbliżej siebie. Bądźcie Ich radością.

    Jakie słowo dać Tobie w takim dniu?
Może inne, niż dzisiaj usłyszysz, czy jest wypowiadane na ogół…

 Piękno jest w Tobie...


 "Jak słońce wschodzące na wysokościach Pana, tak piękność dobrej kobiety między ozdobami jej domu. " (Syr 26, 16)

„Kobieta, swoje piękno odkrywa na kolanach.”
 To słowa, które ukryte są pod załączonym na końcu linkiem.
   
  Niewiasto, ostatnie dzieło Pana Boga, może najdoskonalsze?,  której przymiotem jest takie wieloaspektowe piękno, bo tak wiele ról w życiu pełnisz...
  Gdziekolwiek jesteś, cokolwiek robisz, masz w sobie pokłady piękna, które właśnie w tych okolicznościach Twojego życia możesz wyzwolić…
  
  Życzę Ci bardzo tego, abyś to piękno dostrzegła w sobie i wyzwoliła go…

01.03.2019

Nasz... oby Boży Dom


 Obchodzimy dzisiaj Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych… Powiedziałbym raczej, Niezłomnych.
  W tym roku przypada on w pierwszy piątek miesiąca marca.

  Zeszły się dzisiaj dwie cierpiące miłości: Miłość Boga do człowieka i miłość człowieka do Ojczyzny. Obie dramatyczne z przelaną krwią.
    
  Pan Jezus przez swoją cierpiącą miłość, walkę o człowieka, o jego zbawienie wygrał.  Do każdego odkupionego należy wybór, czy z owoców zwycięstwa Jezusa zechce skorzystać, czy nie…
    
  Czy nieustanne boje o Polskę niepodległą, wolną, katolicką, które trwają od zarania naszych dziejów, również skończą się dla Niej, dla nas pomyślnie i tyle przelanej krwi ludzi miłujących swoją Ojczyznę nie okaże się bezsensowna?

  Niech miłość Ojczyzny będzie w nas żywa i owocująca wartościami i zaangażowaniem…
Myślę, że ekspiacyjne stanięcie pod krzyżem może nam w tym pomóc, w tym znaku, gdy był podniesiony wysoko, zawsze zwyciężaliśmy.
  
Czy jednak teraz, Polacy niosą go wysoko?...

21.02.2019

Małżeńskie przewinienie … i co dalej?


Przepraszam?
Rozmowa, aby rozwiązać problem?
Ciche dni i liczenie na czas?...

  U mnie, często jakieś okoliczności zewnętrzne – spotkanie, czy wizyta kogoś z rodziny, powoduje, że zapominamy, rozmawiamy na pozór normalnie i niby jest wszystko w porządku. 
Mam za sobą 30 lat małżeństwa i nie polecam odkładania pojednania na później, lub udawania , że nic się nie stało.
  Małżeńskie zranienia są bolesne, a skrywane na dnie serca zatruwają osobę zranioną i relację małżeńską.  
 Zranić można na wiele sposobów i nie bez powodu mówi się, że słowem można dodać komuś skrzydeł, ale można też, zabić w nim ducha.
  Sama przepraszam, jak zrobię coś ewidentnie przykrego, albo rzucę uwagę, która i słonia powaliłaby na łopatki. 

13.02.2019

Jakie kapłaństwo?... Bóg sam wystarczy… Nie potrzeba wodzirejów, wystarczą pasterze.

Pierwsza z naszych intencji w Róży Różańcowej Modlitwy Wstawienniczej na miesiąc luty brzmi następująco:
  „O umiłowanie – ciągle od nowa - swojego powołania i posługi kapłańskiej przez wszystkich kapłanów.
O pojęcie roli i znaczenia kapłanów przez wszystkich wiernych.”
  
   Agnieszka V przesłała nam z dalekich stron artykuł, który stał się inspiracją do tej intencji, dotyczący właśnie, kapłanów i kapłaństwa, ale i nas, wiernych.  Jest to tekst Ewy Polak – Pałkiewicz - do którego link zamieszczamy na końcu artykułu. 
  Tekst polecony z daleka, ale opublikowany w Polsce i mówiący o kapłaństwie, które podoba się światu ... taki "kapłan wodzirej" i o tym, które podoba się Bogu. Tekst pokazujący pewne zagrożenia dla kapłaństwa, ale i wspierający kapłanów, dla których u podstaw powołania i wypełniania całej kapłańskiej posługi, leży miłość do Boga i chęć wypełnienia podjętego kiedyś posłannictwa na sposób Boży.

06.02.2019

Szczęście że mogłam poznać Jezusa

Szczęście, moim zdaniem pojęcie względne. Przychodzą dni, kiedy naprawdę jestem bardzo szczęśliwa, czuję się tak jakbym miała skrzydła i zaraz mogła odlecieć w górę i szybować. A czasami są takie dni, kiedy nie mam siły nawet głowy z pod kołdry wystawić. Kiedyś byłam zła na siebie za dni kiedy czułam się nieszczęśliwa, myślałam że powinnam "latać na skrzydłach szczęścia" każdego dnia. 

  Po latach wiem,  że... i tu zacytuję słowa mojej ulubionej piosenki Anny Marii Jopek "Na dłoni":
"Tak łatwo z rąk wymyka się,
ucieka wciąż, znika we mgle.
A ty je chcesz na własność mieć...
Zamknąć na klucz,
przed światem schować, skryć jak skarb,
swój prywatny skarb.

25.01.2019

Być, czy nie być miłym? Oto jest pytanie...


  Temat tzw. mowy nienawiści jest obecnie bardzo na topie w przeróżnych mediach i dotyczy tzw. elit politycznych…
   Nie będę się jednak zajmował tamtymi sferami…
 


Ostatnio byłem w szpitalu, w Centrum Onkologii w Warszawie i na poczekalni dotarł do mnie  finał rozmowy dwóch osób. Nie wiem i nie jest ważnie o co chodziło… o co zresztą ważnego może chodzić, gdy wszyscy czekający są proszeni po kolej przez lekarza… nawet o miejsce w kolejce nie można było się pokłócić…
  Prawdopodobnie padła jakaś uwaga, spostrzeżenie z jednej strony, a druga zareagowała, nad wyraz negatywnie.
  
Rozmowa skończyła się następującą wymianą zdań.
    
   Zaskoczona formą odpowiedzi osoba, zapytała:
 Czy nie można być miłym?
    Na to otrzymała odpowiedź:
A po co?

16.01.2019

Co zrobiłby Jezus ?

Ostatnio byłem świadkiem pewnego wydarzenia, którym chciałbym się podzielić.
Niedaleko mojego miejsca pracy jest kościół z wystawionym Najświętszym Sakramentem. Gdy mam chwilę po pracy staram się odwiedzić Jezusa i pobyć z nim chociaż parę minut.
Kościół jest ogrzewany, więc w okresie zimowym zdarza się, że staje się on schronieniem dla ludzi bezdomnych. Dosyć często 1 lub 2 osoby bezdomne przebywają tam by się ogrzać. Zazwyczaj są cicho i starają się nie przeszkadzać.

  Ostatnio, gdy się tam modliłem usłyszałem, jak pewna starsza kobieta, która również adorowała Chrystusa z oburzeniem wstała ze swojego miejsca i wypowiedziała do bezdomnych takie słowa:
„ Jest wiele miejsc wydających posiłki dla bezdomnych. Ogrzać możecie się też w centrach handlowych. A ja przez was nie mogę się modlić, bo ŚMIERDZICIE !”
Po czym wyszła z kościoła. 

03.01.2019

Pogłębiajmy swoją wiarę i współpracujmy z Łaską Uświęcającą.

Wsłuchujmy się w to co Pan Bóg chce nam powiedzieć. Stawajmy na co dzień w prawdzie przed samym sobą. Płyńmy pod prąd, do źródła, gdzie woda jest najczystsza, a nie z prądem w dół rzeki – ze szlamem tego świata.
 Łatwo powiedzieć -  ktoś powie. Pan Bóg jednak pomoże, gdy zobaczy naszą chęć wzrastania. To pewne.

Mówi się i jest na to wiele dowodów, że wiara nie tylko nie powinna, ale również nie jest sprzeczna z rozumem. Mówi się również, że nie powinna być ślepa. W konfrontacji do tych stwierdzeń, w tym momencie, staje mi przed oczyma obraz św. Piotra kroczącego po wodzie do Pana Jezusa – przecież z jednej strony rozum podpowiadał mu coś innego niż jego ślepa wiara. Uwierzył jednak swojemu Mistrzowi, który osobiście do niego przemówił. wydając mu polecenie, aby przyszedł do niego po wodzie.
Dopóki św. Piotr wierzył, to po niej kroczył.

29.11.2018

Moja droga do szczęścia

Zawsze, czytając biografie świętych, miałam wrażenie, że nawet, gdy okoliczności ich życia układały się po ludzku źle, to w głębi serca byli szczęśliwi. Długo nie mogłam tego zrozumieć, jak można tak odczuwać?... przecież cierpieli, coś poświęcali, nieraz byli samotni i odrzuceni.
  Wiedziałam, że to dlatego, że opierali swoje życie na Bogu, że nie potrzeba im było nic więcej, tylko bliskości z Bogiem. Nawet, jak przeżywali wątpliwości, noc duszy, różne udręki, to wyczuwało się, że mimo cierpienia i niepokoju serca byli szczęśliwi, właśnie dlatego, że wszystko oparli na Bogu. Wiedziałam to, ale nie mogłam tego jakoś zrozumieć, przełożyć na swoje życie, że tak rzeczywiście można, że można zaufać całkowicie i nawet wśród bólu serca być szczęśliwym.

   Ja przez wiele lat, swoje poczucie szczęścia uzależniałam tylko od ludzi, od rzeczy materialnych, od cudzej akceptacji, itp. Dopiero od niedawna dorastam do tego, żeby próbować tak żyć, jak święci, którzy umieli kochać ludzi i świat, ale szczęścia szukali w Bogu. Dzięki Łasce Bożej powoli uczę się przyjmować wszystko, oddawać wszystko Bogu i odczuwać szczęście, jako wewnętrzny pokój, że wszystko w ręku Boga i On sam wystarczy.

22.11.2018

Rodzina. Człowieczy los. Cz 2

A dzisiaj? Jak jest dzisiaj między rodzeństwem? Czy znalazłoby się w nas tyle miłości braterskiej, czy siostrzanej, aby wspierać się przez całe życie? Czy potrafimy dzisiaj kochać swojego brata, czy siostrę ? Czy znamy ich?
Czy w naszym życiu musimy się kierować tylko rywalizacją między rodzeństwem? Które ma lepiej, albo więcej?
Jak jest tak naprawdę dzisiaj?

  A co byś zrobił, gdybyś miał takiego brata, jak Franio? Czy potrafiłbyś go kochać i dbać o niego?
Warto zadać sobie te pytania i poszukać odpowiedzi na nie we własnym sercu…
A może większość z nas byłaby zaskoczona odnajdując tam odpowiedź?

  Jaką wartość dziś przedstawia miłość braterska, siostrzana? Czy w ogóle istnieje? To są pytania na które odpowiedzieć jest b. trudno.

20.11.2018

Franio. Człowieczy los. Cz.1

Franio - nieodzowna postać z dzieciństwa Tereski, zresztą jedna z dość licznych.
Franio na początku lat 60 - tych XX wieku, miał około 50 - tki, zresztą chyba to był jego stały wiek.
Franio - głupi Franio, jak Go pogardliwie nazywali niektórzy, głośno naśmiewając się…   
A Franio zawsze dobrotliwie uśmiechnięty niewiele z tego sobie robił... bo i nie rozumiał za bardzo o co chodzi.

  Był najmłodszym dzieckiem bardzo zamożnych gospodarzy ziemskich, którzy mieli swój majątek gdzieś na północnym Mazowszu. Urodził się w czasie I wojny światowej. Przed nimi były jeszcze dwie siostry: starsza Róża i młodsza Marianna. Dziewczyny bardzo kochały brata, były sporo starsze od niego i to one, jak tylko podrósł, przejęły opiekę nad nim.
   A Franio, śliczny jak cherubinek cieszył serca wszystkich, nie płakał, zawsze uśmiechnięty, zgadzający się na każdą zabawę sióstr - ich nieodłączny cień.  Aż nadszedł czas żniw - czas gorączki na wsi, zbiór płodów rolnych. Wszyscy intensywnie pracowali, siostry także – każda z nich miała swoje zadania do wykonania podczas wakacji. Franiem wtedy, jakby mniej się zajmowano, bywało,  że sam bawił się w obejściu, biegał do sadu, nieopatrznie też deptał grządki, choć siostry surowo mu tego zabraniały....
  I stało się... Franio, trzyletni Franio, zaciekawiony co teraz dzieje się w stodole wdrapał się na drabinę, która tam stała oparta przy sąsieku. Wszedł  na wysokość około jednego metra, zachwiał się spadł.

16.11.2018

Oko Na Życie

W mgnieniu oka zmienia się świat,
za horyzontem cisza, przede mną wiatr.
Dzień mija a czas się kończy,
droga daleka, smutek trapiący.
Ulotne chwile przeszły tuż obok
ja byłem od Ciebie tylko o krok.
W życiu nie święta są mi potrzebne
wystarczą same momenty dobre.

W oczach ludzi widzę zapomnienie
krętymi drogami idą pod szarym niebem.
Nic się nie dzieje, co dziać się powinno

30.10.2018

Nie wpuszczaj do swojego: domu, życia, duchowości, czegoś, co ma choćby pozór zła.

halloween

  Chcemy poruszyć temat, który jest w tych dniach na czasie..  Będąc jemu przeciwni, już nawet w swojej zdrowej podświadomości, niekiedy mamy trudności z rzeczowym argumentowaniem swojego stanowiska i w zbijaniu argumentów zwolenników tzw halloween.
  Bez rozpisywania się, bo będzie co czytać, chcemy polecić dobrze opracowany artykuł na ten temat.

 Wierzący człowiek powinien zrozumieć argumenty autora.
     
                                                         Sławek




18.10.2018

Bądź uważny ! Nie przeoczysz Słowa.


  Ostatnio w sobotę uczestniczyłem w pielgrzymce z Wrocławia do Trzebnicy do grobu św. Jadwigi Śląskiej. Na zakończenie pielgrzymki odbyła się Msza św. przy ołtarzu polowym.

  Rok wcześniej podczas podobnej Mszy św. przeżyłem spore rozczarowanie, gdy Komunii świętej nie wystarczyło dla wszystkich chętnych. I teraz, gdy stałem i oczekiwałem na przyjęcie Chrystusa i obserwowałem, jak księża przechodzą obok do innych części zgromadzonego tłumu, pomyślałem sobie: „Panie, ja nie chcę znowu się rozczarować. Pragnę Ciebie przyjąć”. W głębi serca usłyszałem: „Przecież i tak zawsze jestem z Tobą”.
  Obserwowałem, jak kapłan rozdaje komunię i jak kończą się mu komunikanty. Po czym zaczął wracać w stronę ołtarza.

11.10.2018

Mieć Relację z Panem Bogiem. Tkać ją nieustannie.


  Relacja z Panem Bogiem – z Bogiem Ojcem, Bogiem Synem, Bogiem Duchem Świętym – jaka ona jest? Jaka powinna być? Czy w ogóle jest? Właściwie czym jest ta relacja?


  Dzisiaj otrzymałem łaskę uczestniczenia we  Mszy św. z modlitwą o uwolnienie i uzdrowienie. To taki niespodziewany dla mnie prezent od Pana Boga. Głoszący kazanie przypomniał nam, że często spotyka się ze stwierdzeniem „cudowna modlitwa”. Przestrzegał przed takim „magicznym myśleniem” i używaniem słów modlitwy, jak swego rodzaju zaklęcia.

Nie ma takiej modlitwy która wszystko „załatwi”. Tym, który może sprawić cud jest Bóg, zaś modlitwa ma do Niego prowadzić,  pomóc nam w przybliżeniu się do Niego – jej „cudowność” ma tylko na tym właśnie polegać.  Modlitwa skupiona na samej sobie nie doprowadzi nas do Pana Boga, do relacji z Nim. Z Nim jako Żywą Osobą.
  Modlitwa jest  „narzędziem”, a nie celem samym w sobie.