Jesteś potrzebny innym. Kliknij na "Dołącz do grona modlących" i poznaj zasady Modlitwy Wstawienniczej. Przemyśl, zapragnij i odpowiedzialnie podejmij posługę modlitewną. Zapraszamy.

__________________________________________

__________________________________________

09.10.2014

Radość chrześcijanina cz. 2


 Radość owocem miłości na zawsze


chrześcijaństwo jest religią radości… ale… dają się słyszeć wcale nie tak rzadko narzekania… tłumaczenia…
tyle jest problemów w życiu, które staram się rozwiązać, kłopoty przerastają mnie… przygniatają, więc jak mogę być radosnym człowiekiem…

jestem więc smutnym chrześcijaninem i czasem myślę, że Pan Jezus to chyba przyszedł po to, aby mój krzyż był jeszcze cięższy…

Czyżby Pan Jezus nic nie wiedział o naszych problemach?
  Próbuję uzgodnić koncepcję smutnego chrześcijanina z tymi wszystkimi zachętami: radujmy się, weselmy się… a co mam zrobić ze słowami o radości, która ma być we mnie pełna…? (por. J 17, 13)

  Czy tak jest, że radość przeżywamy tylko wówczas, gdy wszystko układa się dobrze? Gdyby to była prawda, wtedy młodzi, piękni, zasobni w dobra materialne, żyjący można powiedzieć bez większych problemów, byliby radośni

A przecież tak nie jest! Gdzie więc jest źródło radości? Kiedy czujemy się napełnieni radością ?
Każdy doświadczył radości, choćby przez chwilę, tylko raz, ale może i wiele razy … może wtedy, kiedy komuś pomógł, ofiarował siebie by służyć, kiedy przebaczył, okazał życzliwość, obdarował pocieszeniem lub wdzięcznością, albo sam od innych to otrzymał… czuł wtedy, jak jego serce zostało poruszone do głębi więź łącząca osoby, zagościła w sercu i uczyniła je gotowym do wysiłku ofiarowania siebie…

  Poruszenie ludzkiego serca rodzi się tylko w relacji z drugą osobą. Gdy jednak trwam w relacji skupiając się jedynie na własnych potrzebach, a druga osoba, jej rozwój są dla mnie bez znaczenia… oznacza to, że szukam przyjemności. Przyjemności zaś, są chwilowe, często uwarunkowane zmiennym nastrojem, bądź negatywnymi uczuciami… Radość to coś o wiele więcej niż przyjemność. Prawdziwa radość jest trwała, a człowiek nią żyjący po prostu jest szczęśliwy, bez względu na okoliczności życia …

Jeśli czynię coś dla drugiego ze względu na dobro tej osoby, doświadczam satysfakcji i radości… kocham wtedy bezinteresownie, bezinteresownie siebie ofiaruję… bo Miłość łaskawa jest… ( por. 1Kor, 1-13)…

Może właśnie tak jest… że jedynym źródłem prawdziwej radości, jest kształtowanie w sobie zdolności, do dojrzałej więzi z innymi osobami, bo Miłość warunkuje radość… owocuje radością…

 Jakże ważne i konieczne jest, by rozeznać przyczyny braku radości w swoim życiu. Tylko każdy osobiście może odnaleźć, co w nim samym trzyma radość, jakby na uwięzi …

Ogólnie mówiąc trwanie w smutnym chrześcijaństwie może oznaczać, że kocham za mało, a może jeszcze na tyle interesownie, że moje serce nie umie się wzruszyć… jest schowane, niedostępne, zimne… a może nie Ufam wystarczająco… albo ulegam złudzeniu, że nie mam już siły, jakbym zapomniała, że Źródło mojej siły nigdy nie wyczerpie się… ulegam zniechęceniu lub wpadłam w rutynę, w smutne przekonanie, że wszystko już było i nic nowego mnie nie czeka…

jedyny ratunek to szukanie pomocy do nawrócenia własnego serca ku radości… zgoda na oczyszczenie serca…

Jeśli źródłem prawdziwej radości jest miłość, miłość i radość są nierozłączne… nie można też oddzielić radości od osób, z którymi łączy nas miłość… miłość przyjmowana od Boga i innych osób, jest na nowo ofiarowywana Bogu i innym osobom… miłość jest darem nieustannie darowanym… miłość, która domaga się pokory… i o wiele więcej… (por.1Kor, 1-13)

A Pan Jezus przyszedł do nas, tu na ziemię po to, aby nauczyć kochać i żeby … nasza radość już tu była pełna. Być zdumionym obecnością Pana Boga we własnym życiu … Boga, który kocha nieodwołalnie, bezinteresownie … Boga, który mówi o miłości owocującej radością i uczy naśladować Siebie …
A kto chce iść za Mną… jeśli chcesz pójdź za mną… i poszedł w inną stronę, bo miał jeszcze wiele posiadłości, z którymi nie umiał się rozstać … odszedł smutny, bo nie zdecydował się na trud kroczenia drogą ku trwałej radości… a według biblijnej zasady, więcej radości jest w dawaniu niż braniu

  Pan Jezus jest delikatny w swoich zachętach, czuły i serdeczny, obejmuje i przygarnia, ale nie zatrzymuje… Jego miłość prowadzi do osobistej decyzji, czy wchodzę na drogę, którą proponuje najczulsza Miłość świata, czy też idę w inną stronę… tak czy inaczej, wyboru dokonuje tylko moja wolna wola …

  Miłość to akt woli, to wybór, decyzja, która przynosi konkretne owoce… Miłość to nie uczucie, a jeśli ktoś buduje na zmienności uczuć, buduje na piasku … Chrześcijaństwo umożliwia życie w relacji z Bogiem-Miłością, w konsekwencji, życie w radości, bo jedyna droga do radości prowadzi przez Miłość… Czy możemy więc być smutni? Czy nie powinniśmy optymistycznie patrzeć na naszą religię, wyznawać naszą wiarę, cieszyć się życiem w niej… czerpać z naszej wiary do codzienności pełnymi garściami… wiadrami … tyle naczerpię jakie mam naczynie, a najpojemniejszym jest UFNOŚĆ BOGU

Wielokrotnie możemy słyszeć, ale także obserwować, że chrześcijaństwo kształtuje ludzi (por. Mt 16,18), którzy dla całego świata są symbolami miłości, znakami radości i czułości ( por. J 13,34-35). Wśród wielu przykładów oczywiście jest święty Jan Paweł II i inni żyjący Miłością i owocujący taką Radością, której nic i nikt nie ma mocy odebrać!

   Naśladowanie Chrystusa jest więc drogą do trwałej radości. Droga ta prowadzi zawsze poprzez spotkanie z Bogiem, przez relację miłości z Nim. 
  Bóg = Miłość uczy nas takiego sposobu życia, który zamienia smutek w radość. Dla kochającego, nawet droga krzyżowa może stać się drogą błogosławieństwa i zaskakującej radości!... Dla kochającego oddawanie wszystkiego, co oddziela od Miłości, jest radością miłowania (por. Mt 16,24)… koniecznością, przynagleniem, warunkiem uzgadniania rytmu uderzeń mojego serca z rytmem Serca Jezusowego …w konsekwencji także drugiego człowieka… Radujmy się, bo Pan jest z nami… Radujmy się, bo Pan jest blisko… Alleluja!


   Elżbieta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli nie chcesz być osobą anonimową odpowiadając na wpis, kliknij na: "Komentarz jako", wybierz "nazwa/adres URL" i wpisz swoje imię. To jest również, taka prośba z naszej strony.