Jesteś potrzebny innym. Kliknij na "Dołącz do grona modlących" i poznaj zasady Modlitwy Wstawienniczej. Przemyśl, zapragnij i odpowiedzialnie podejmij posługę modlitewną. Zapraszamy.

__________________________________________

__________________________________________
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Życie duchowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Życie duchowe. Pokaż wszystkie posty

13.09.2020

„Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?” (Mt 18, 33).

 
  W perykopie ewangelicznej, którą dziś rozważamy Pan Jezus wskazuje na istotę ekonomii zbawienia, którą wyraził w słowach podsumowujących Kazanie na Górze: „Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski” (Mt 5, 48), w kontekście przykazania miłości do każdego człowieka: „Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie” (M5 5, 43-44). W Ewangelii wg. św.  Łukasza Zbawiciel wzywa do upodabniania się do Boga w miłosierdziu: „Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny” (Łk 6, 35-36).
To jest bardzo ważna nauka Pana: każdy Jego uczeń wezwany jest do porównywania się do samego Boga, który ze swojej natury jest nieskończenie doskonały we wszystkich swych przymiotach, a zatem również w miłosierdziu, sprawiedliwości i świętości. Św. Paweł następująco porównał nasze nieustające dążenie do Boga: „Czyż nie wiecie, że gdy zawodnicy biegną na stadionie, wszyscy wprawdzie biegną, lecz jeden tylko otrzymuje nagrodę? Przeto tak biegnijcie, abyście ją otrzymali. Każdy, który staje do zapasów, wszystkiego sobie odmawia; oni, aby zdobyć przemijającą nagrodę, my zaś nieprzemijającą” (1 Kor 9, 24-25). Tą nieprzemijającą nagrodą jest sam Bóg, do którego musimy się upodabniać, dlatego przykazanie nieustannego wybaczania, będące jedną z konkretyzacji przykazania miłości, zawiera w sobie prawdę o naszej wielkiej godności dzieci Bożych, ponieważ jedynie sama Trójca Przenajświętsza może być celem naszego życia i tylko Ona może zaspokoić w pełni pragnienia naszego serca.

06.09.2020

O upominaniu słowo...


  Obowiązek upominania - takie jest przesłanie dzisiejszego pierwszego czytania...
Pan Bóg stawia go bardzo mocno. Nieupominanie grzeszącego może doprowadzić do zagłady duszy tego, kto może i powinien upomnieć, a nie czyni tego.
   Obecnym ludziom należy się bardzo często jedno wielkie upomnienie. Jest tyle popełnianych grzechów, a niekiedy spotykamy nawet epatowanie nimi... Tyle jest lekceważenia Bożych Przykazań...

   Co czynić Panie Boże? Czy każdy ma naprawiać świat... zawsze i wszędzie, czy działać w tych miejscach, które pozostają, jakby na wyciągnięcie ręki?...

  Pierwsze zdanie drugiego, dzisiejszego czytania, może chyba rozjaśnić tę sytuację, jak i słowa z pierwszego czytania. 
"Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością"
  Jeśli kochasz, to zwrócisz uwagę, nie tylko z obowiązku i ze względu na siebie, o którym jest mowa w pierwszym czytaniu, ale  z miłości, aby bliźni nie zginął...
    To jest takie braterskie upomnienie, o którym mówi Pan Jezus w dzisiejszej Ewangelii...
Podobnie, jak w pierwszym czytaniu, są to jednak słowa kategoryczne, pokazana jest też droga, jakby etapy upominania.

05.09.2020

Pierwsza sobota miesiąca. Wynagrodzenie Najświętszej Maryi Pannie.


  "Najchwalebniejsza Dziewico, Matko Boga i Matko moja! Jednocząc się z Twoim Synem pragnę wynagradzać Ci za grzechy tak wielu ludzi przeciw Twojemu Niepokalanemu Sercu. Mimo własnej nędzy i nieudolności chcę uczynić wszystko, by zadośćuczynić za te obelgi i bluźnierstwa. Pragnę, Najświętsza Matko, Ciebie czcić i całym sercem kochać. Tego bowiem ode mnie Bóg oczekuje. I właśnie dlatego, że Cię kocham, uczynię wszystko, co tylko w mojej mocy, abyś przez wszystkich była czczona i kochana.

04.09.2020

Pierwszy piątek miesiąca. Akt wynagrodzenia Najświętszemu Sercu Pana Jezusa.

Akt wynagrodzenia Najświętszemu Sercu Jezusowemu
O Jezu Najsłodszy, któremu za miłość bez granic ludzie w niewdzięczny sposób odpłacają wielkim zapomnieniem, opuszczeniem i wzgardą, oto my rzucając się do stóp Twoich ołtarzy, pragniemy szczególnym hołdem czci wynagrodzić Ci tę oziębłość i krzywdy, jakie ze wszech stron ranią Najmiłościwsze Twoje Serce.
Świadomi jednak, że my sami nie zawsze byliśmy wolni od różnych przewinień, a przejęci najgłębszą skruchą, jesteśmy gotowi dobrowolnym zadośćuczynieniem wynagrodzić Ci nie tylko za swoje grzechy, ale i za grzechy tych, co błąkają się z daleka od drogi zbawienia, nie chcą iść za Tobą, Pasterzem i Wodzem.

30.08.2020

„Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je” (Mt 16, 25).


  Warto rozważyć dzisiejszą perykopę ewangeliczną razem z historią wyznania Piotra, której jest, w pewnym sensie, kontynuacją.

Łączy je osoba Szymona – Piotra, który na pytanie Jezusa: „A wy za kogo Mnie uważacie?” (Mt 16,15) odpowiedział w imieniu Dwunastu: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego” (Mt 16,16). Pan Jezus pochwalił Apostoła, wskazując na nadprzyrodzoną naturę jego wyznania: „Błogosławiony (gr. Makarios, dosł. szczęśliwy) jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą” (Mt 16,17-18).

Imię „według pojęć starożytnych nie tylko odróżniało tego człowieka od innych ludzi, lecz także określało go, stanowiło istotną część składową jego osobowości, co nie ma imienia uważano za nieistniejące, a człowiek bez imienia był nikim. Najczęściej imię wyrażało też rolę, jako jego podmiot miał do spełnienia w świecie (por. Rdz 3,20; Sdz 6,12; 1 Sm 25,25), nosiło znamiona życiowego programu wytyczonego człowiekowi przez Boga (por. Mt 16,16) lub wyrażało naturę osoby opisywanej (nomen omen), jej charakter (np. Jakub, Boanerges, Piotr; Mk 3,17; por. Łk 9,57). Czasami w ciągu życia imię było zmieniane (por. Rdz 17,5; 32,28-30; 2 Krl 23,34; Mt 16,18), co wiązało się ze zmianą osobowości lub dotychczasowej sytuacji danej osoby, np. Abram na Abraham,

26.08.2020

Śluby Jasnogórskie... Aktualne stale

Śluby wprowadzają w piękny i wyjątkowy rodzaj relacji – w przymierze oblubieńczej miłości.

  Od momentu zaślubin, ślubujący  czują się odpowiedzialni za miłość. Starożytni Hebrajczycy swoją  formułę zaślubin między mężczyzną i kobietą,  ułożyli na wzór formuły przymierza, jakie Pan Bóg zawarł  z narodem wybranym:

 „Wy będziecie moim ludem, a Ja będę waszym Bogiem”  ( Jr 11,4).

„Ona jest moją żoną, a ja jestem jej mężem” –zaślubiny małżonków…

  Termin berit oznaczający przymierze Boga z ludźmi,   zastosowano też w odniesieniu do małżeństwa. Określa więc naturę i przymioty małżeństwa, które decydują o wyłączności  i nierozerwalności związku małżeńskiego ( por. Prz 2,16). Małżeństwo między kobietą i mężczyzną jest więc obrazem przymierza między Bogiem, a Jego ludem.  

  Biblijna idea zaślubin Boga z ludem została  rozwinięta w zaślubinach Jezusa Chrystusa z Kościołem. Przez sakrament chrztu jesteśmy zaślubieni z Trójosobowym Bogiem. Jesteśmy ludźmi zaślubin, bo Bóg nas zaślubił swoja miłością. On -  Miłość pierwszy nas poślubił i oczekuje naszego dojrzewania do pełni miłości, uzdalnia nas  i wspomaga, również w tym, żebyśmy żyli Ślubami. Oczekuje potwierdzenia, realizacji złożonych przyrzeczeń w konkretnych czynach.

23.08.2020

WYZNAJ WIARĘ.


  W dzisiejszej Ewangelii znajdujemy dwa zagadnienia, które – przechodząc do obecnych czasów, dotyczą zarówno każdego z nas osobiście, jak i całego Kościoła.
  Najpierw napotykamy pytanie Pana Jezusa skierowane do apostołów: 
A wy za kogo mnie uważacie?
 W imieniu apostołów odpowiada Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga Żywego.
 
  Pytanie to dotyczy jednak również każdego z nas.
Jak na nie odpowiemy… i w jaki sposób udzielimy tej odpowiedzi?

To jest najważniejsze pytanie z jakim się za życia spotykamy… i sami je sobie powinniśmy postawić.
Dlaczego?
Dlatego.

16.08.2020

„O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz!” (Mt 15, 28).

Tematem przewodnim perykopy ewangelicznej, którą dziś rozważamy jest – podobnie jak w zeszłym tygodniu – moc wiary.
Kroczący po jeziorze Jezus objawił się jako wszechmocny Pan stworzenia, któremu posłuszne są prawa przyrody. Jezus niejednokrotnie naginał je kierowany nieskończoną, boską miłością do człowieka, która wyrażała się w Jego pełnej miłosierdzia litości: tak było podczas wesela w Kanie Galilejskiej, gdy Jego Najświętsza Matka skłoniła Go do przemiany wody w wino; tak było również na pustkowiu, kiedy wzruszony nieustępliwością idących za Nim tłumów uzdrowił chorych, a następnie nakarmił kilka tysięcy ludzi pięcioma chlebami i dwiema rybami.
Również spacer Jezusa po wodach Jeziora Galilejskiego była powodowana troską o uczniów, których wyprawił na drugi brzeg, po czy odprawił tłumy i udał się na modlitwę, jak pisze św. Mateusz: „Zaraz też przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już sporo stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny” (Mt 14, 22-24).
Jak pamiętamy, tłumy nie pozwoliły wcześniej Jezusowi przebywać osobno i teraz, gdy je odesłał, odprawiwszy wcześniej uczniów, mógł wreszcie pogrążyć się w długiej rozmowie z Ojcem.

15.08.2020

Wniebowzięcie Najświetszej Maryi Panny

... rozważamy,  by umacniać wiarę i odważnie żyć nauką Chrystusowego Kościoła… 


 Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny jest najstarszym świętem maryjnym.  Prawda o Wniebowzięciu rozwijała się przez dwa tysiące lat …
  W V wieku w Jerozolimie pojawiło się święto Zaśnięcia i Złożenia do grobu Maryi. Początkowo wspominano w ten sposób śmierć Maryi. Później zwrócono uwagę na ostateczne spełnienie jej życia i przebywanie w niebie.

W okresie od V do VII wieku powstały legendy  opowiadające o odejściu Matki Bożej z tego świata.
W średniowieczu  rozwinęła się poważna refleksja teologiczna na temat tajemnicy Maryi i rola legendarnych wątków maryjnych stawała się coraz mniejsza. Teolodzy uzasadnili wniebowzięcie Maryi podkreślając Jej niepowtarzalny związek z Jezusem zmartwychwstałym,  poprzez Boże macierzyństwo… 

09.08.2020

Czy chcesz chodzić po wodzie?

Jest taka piosenka religijna: "Być bliżej Ciebie chcę"...
  W jej drugiej zwrotce, są następujące słowa:
... "Daj tylko, Boże dusz,
Obecność Twoją czuć,
Myśl moją pośród burz,
Na Ciebie zwróć."
 
 To jest chyba taki bardzo częsty dylemat... mankament wierzącego...
Panie wierzę..., ale pozwól mi Cię dotknąć, Ty dotknij mnie... pozwól Cię poczuć...

  Dzisiejsze pierwsze czytanie mówi nam o spotkaniu Pana Boga z Eliaszem.
Eliasz oczekuje Pana... i chyba też może mieć dylemat... Jak rozpoznać, że Pan Bóg już przyszedł ?
  Pan Bóg potężny, więc i pewne znaki są potężne: gwałtowna wichura, trzęsienie ziemi, ogień.... Jednak Eliasz nie reaguje... Jakby fale swojej duszy nastroił... albo dał nastroić Panu Bogu na częstotliwość, na której tylko Pan Bóg "nadaje".
To duchowe strojenie musiało być bardzo dokładne i czułe, gdyż Eliasz, w szmerze łagodnego powiewu, rozpoznał przyjście Boga i wyszedł na spotkanie.
  Czy my tak stroimy swoją duchowość, czy dajemy tak ją stroić, żeby usłyszeć, gdy Pan Bóg do nas mówi?

04.08.2020

«Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!» Mt 14,27


Czytając słowa dzisiejszej Ewangelii, Mt, 14,22-36, szczególną uwagę zwróciłem na następujący fragment:
   Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!»
Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!»
A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!»
Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?»
  W sytuacji, w jakiej znalazł się w tym roku świat - został w nią wprowadzony - nasza Ojczyzna również, słowa te wydają mi się bardzo ważne.
  Obecna sytuacja, która stała się stanem wszechobecnego zagrożenia dotknęła również Kościół, a na samym końcu, mierzy się z nią konkretny człowiek wierzący.

02.08.2020

„odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom” (Mt 14, 19).

W zeszłą niedzielę Jezus objawił się nam, poprzez swoje przypowieści, jako Autobasileia, to znaczy królestwo Boże obecne i działające pośród nas. Dziś Pan wskazuje na Tego, który jest Źródłem Jego działania, o którym powiedział usiłującym zabić Go Żydom: „Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam. (…) Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Syn nie mógłby niczego czynić sam od siebie, gdyby nie widział Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni. Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje Mu to wszystko, co On sam czyni, i jeszcze większe dzieła ukaże Mu, abyście się dziwili (J 5, 17. 19-20).
Kiedy Jezus usłyszał od uczniów Jana Chrzciciela, że ich mistrz został zamordowany z rozkazu tetrarchy Heroda, „oddalił się stamtąd w łodzi na miejsce pustynne, osobno” (Mt 16, 13). Zbawiciel miał zwyczaj spędzać czas samotnie, na modlitwie, szczególnie gdy miał podjąć ważne decyzje, jak w przypadku powołaniu Dwunastu: „W tym czasie Jezus wyszedł na górę, aby się modlić, i całą noc spędził na modlitwie do Boga. Z nastaniem dnia przywołał swoich uczniów i wybrał spośród nich dwunastu, których też nazwał apostołami” (Łk 6, 12-13). Podobnie uczynił w ogrodzie Getsemani, w noc poprzedzającą Jego mękę: 

26.07.2020

„Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli” (Mt 13, 44).


Perykopa ewangeliczna, którą dziś rozważamy jest kontynuacją nauczania Jezusa wyrażonego w przypowieściach. Tematem przewodnim dwóch pierwszych jest prawdziwa mądrość pozwalająca zrozumieć, że królestwo Boże jest czymś najcenniejszym i warto wyzbyć się wszystkiego, aby stało się ono naszym udziałem. Zarówno, człowiek który znalazł skarb nie na swojej roli, po czym „uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę” (Mt 13, 44), jak kupiec, który gdy znalazłszy drogocenną perłę „poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją” (Mt 13, 46) okazali się ludźmi mądrymi, ponieważ poznali prawdziwą wartość znaleziska i nie zawahali się zaryzykować wszystkiego, aby wejść w jego posiadanie. Ta mądrość rodzi się ze słuchania sercem słowa Bożego.

22.07.2020

Maryja, Matka Pana Jezusa i nasza




… „Jedna myśl tylko, jedna myśl błoga,
Że Matką naszą jest Matka Boga.
 O. K. Antoniewicz  




„Oto Matka Twoja”. Moja. Każdego. Imię Jana mieści w sobie wszystkie imiona świata. Chcę wziąć Cię do siebie. Na zawsze."

... A czy TY, też tego chcesz?
Czy może jakiś dystans do Maryi się pojawił, przyszło zapomnienie?
Czy może wpływ tych, którym Maryja przeszkadza, teraz decyduje o Twoim podejściu do Niej?

  Nie lękaj się Maryi, nie lękaj się słów Pana Jezusa - "Oto Matka Twoja".
Przylgnij do Maryi bardziej, powróć, jeśli trzeba. Maryja jest dobrą Matką, więc tylko do Jezusa może Cię poprowadzić, a przecież, jeśli pomyślisz, o to właśnie chodzi.

19.07.2020

Budujmy w sobie sprawiedliwość...



  Ewangelia na dzisiejszą niedzielę mówi o chwaście w zbożu...
  Ale, czy konieczne jest zajmowanie się chwastem?

  O tyle, aby po pierwsze, samemu  nim nie być...  być natomiast sprawiedliwym, gdyż, jak czytamy w zakończeniu dzisiejszej ewangelii, gdy Syn Człowieczy wyśle swoich aniołów na końcowe żniwo, sprawiedliwi jaśnieć będą, jak słońce w królestwie Jego Ojca.

  W piątek byłem na Mszy pogrzebowej za Śp. Adriana...
29 lat, skończone dobre studia, dobrze płatna płaca w dużej firmie, w dużym mieście.... mieszkanie, samochód, narzeczona...
I odchodzi nagle, nawet bez słowa pożegnania najbliższych... Serce...


  Adrian budował doczesne dobro, ale nie to było najważniejsze...

16.07.2020

16 lipca Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Matki Bożej Szkaplerznej


   „Niech się weselą pustynia i
spieczona ziemia, niech się
raduje i niech rozkwitnie! Niech
wyda kwiaty jak lilie polne,
niech się rozraduje, skacząc i
wykrzykując z uciechy. Chwałą
Libanu ja obdarzono, ozdobą
Karmelu i Saronu. Oni zobaczą
chwałę Pana, wspaniałość
naszego Boga” Iz 35,1-2


  
  Ogromnie weselę się w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, gdyż odział mnie w szaty zbawienia i okrył płaszczem sprawiedliwości...


 Modlitwa św. Rafała Kalinowskiego
O Błogosławiona Panno, Niepokalana ozdobo i światłości Góry
Karmel, która okiem szczególnej dobroci patrzysz na każdego, który
Twą świętą odziany jest szatą, spojrzyj na mnie łaskawie i okryj
mnie płaszczem Swej macierzyńskiej opieki. Wspomóż mą słabość
swoją potęga, oświeć Swą mądrością ciemności mego serca,
pomnażaj we mnie wiarę, nadzieję i miłość. Racz ozdobić moja
duszę takimi łaskami i cnotami , aby zawsze była miłą Twemu
Boskiemu Synowi i Tobie. Amen
  
  Być może pierwszą osobą, która w Polsce przyjęła szkaplerz karmelitański była św. Królowa Jadwiga - inicjatorka sprowadzenia karmelitów do naszego kraju.

12.07.2020

„Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego” (Mt 13, 11).


  Dzisiejsza perykopa ewangeliczna jest jedną z ośmiu przypowieści, które wchodzą w skład trzynastego rozdziału Ewangelii wg. św. Mateusza. Są one poniekąd reakcją Jezusa na zachowanie faryzeuszów, którzy po uzdrowieniu w szabat „wyszli i odbyli naradę przeciw Niemu, w jaki sposób Go zgładzić” (Mt 12, 9-14). Zagrożenie było na tyle poważne, że gdy „Jezus się dowiedział o tym, oddalił się stamtąd. A wielu poszło za Nim i uzdrowił ich wszystkich. Lecz im surowo zabronił, żeby Go nie ujawniali” (Mt 12, 15). Faryzeusze okazują się być nieprzejednanymi wrogami Pana, ponieważ cuda, które On czyni na potwierdzenie bliskości Królestwa Bożego, są dla nich znakami obecności złego ducha, niszczą w ten sposób wiarę rodzącą się w sercach ludu, a zatem przeciwstawiają się Duchowi Świętemu: „A wszystkie tłumy pełne były podziwu i mówiły: «Czyż nie jest to Syn Dawida?» Lecz faryzeusze, słysząc to, mówili: «On tylko przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy»” (Mt 12, 23-24). Jezus, widząc to bezwarunkowe odrzucenie, potwierdza, że Jego moc jest mocą Bożą: „Lecz jeśli Ja mocą Ducha Bożego wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło do was królestwo Boże” (Mt 12, 28), oraz kreśli swoistą linię demarkacyjną między dobrem a złem. Każdy, kto słucha Jego słów będzie musiał się opowiedzieć, czy jest za, czy też przeciw Niemu: „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną, rozprasza” (Mt 12, 30). Jednocześnie Zbawiciel wskazuje na to jak cenni są dla Niego ludzie, którzy pełnią wolę Jego Ojca, to znaczy przyjmują Dobrą Nowinę, którą On głosi i żyją nią na co dzień: „I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: «Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką»” (Mt 12, 49-50).

09.07.2020

W drodze do świętości...


  Każdy człowiek szukający bliskości ukochanego Boga zmaga się ze sobą :)… I jeśli tak właśnie masz, to jest wszystko dobrze :)…
  Jeśli dana osoba jest przekonana, że otrzymuje łaski, które są widoczne w jej życiu „gołym okiem” to znaczy, że Pan ułatwia jej drogę i niekoniecznie trzeba o nich mówić… to po prostu jest najlepsze co mogło jej się zdarzyć, bo oto Pan Bóg sam zatroszczył się o swoją chwałę w życiu tego człowieka i jedyne co takiej osobie pozostaje, to uwielbiać Pana całym sobą do granic ludzkich możliwości, albo lepiej prosząc: spraw Panie, abym uwielbiał, uwielbiała Cię jak Ty tego pragniesz :) … i wyśpiewywać codziennie Magnificat razem z Maryją, która najdoskonalej uwielbia Trójjedyną Miłość… Tak dążymy do świętości…

07.07.2020

Bezsilność drogą wiary.

Bezsilność,  to najpiękniejsze doświadczenie duchowe ... i nie ja to wymyśliłam tylko Ci, którzy żyją Bożą Mądrością.
  
   Kiedy człowiek przyjmuje własną bezsilność wtedy daje Panu Bogu możliwość działania według Jego logiki.  Wszystko o czym mówimy na IMW to podejmowanie trudu życia wiarą, a nasza wiara, to stanie pod krzyżem razem z Maryją, naszą Mamusią…. to także nasze otwarte ramiona na wzór Jej ramion, kiedy składali w nich Ciało Ukochanego Syna . 

  Życie każdego człowieka naznaczone jest cierpieniem. Podobnie moje … nie raz cierpieniem do granic ludzkich wytrzymałości…
    
 Jednak nie zgadzam się na żal, rozgoryczenie, poczucie przegranej… ze względu na Miłość Boga, który kocha WSZYSTKICH ludzi jednakowo i nawet wtedy, gdy człowiek się nie modli, każdemu błogosławi.  Ze względu na Niego i to, że tak bardzo nas kocha wybieram radość i życie w służbie Panu i ludziom, których spotykam. ;) I to jest akt woli, bo jednak bez wysiłku szukania Boga, bez trudu modlitwy nie możemy wejść z Nim w zażyłość, dążyć do świętości, nie możemy zrozumieć tego co do nas mówi.

05.07.2020

Te rzeczy... Błogosławiony prostaczek...



Pan Jezus, na początku dzisiejszej Ewangelii, wysławia Boga Ojca za to, że " Te rzeczy ", czyli Objawienie Ojca i Syna, zostały zakryte przed mądrymi i roztropnymi, a objawione zostały prostaczkom...
 
  Czy mądrość i roztropność jest więc jakąś ludzką wadą, zamykającą na Boże Objawienie, albo w jakiś sposób Mu zagrażającą?...
Nie wiem...  jednak według słów Pana Jezusa, można rozumieć, że Objawienie, będąc w rękach, a może raczej w sercach prostaczków, jest dobrze ulokowane...

  Chcę się nad tymi prostaczkami pochylić...
Wydaje się, że prostaczek, to prostaczek...
Prostaczka charakteryzuje prostota myślenia, odczuwania i reagowania... Któż jednak zna głębię serca prostaczka?