Jesteś potrzebny innym. Kliknij na "Dołącz do grona modlących" i poznaj zasady Modlitwy Wstawienniczej. Przemyśl, zapragnij i odpowiedzialnie podejmij posługę modlitewną. Zapraszamy.

__________________________________________

__________________________________________

01.03.2018

Właściwe nazwanie problemu. Słowo o wygodnym chrześcijaństwie.

Gorzkie Żale – niedziela 25 lutego 2018 r.
  W mojej parafii, jak co roku, w niedzielę przed Mszą św. Wieczorną, zawsze kapłan głosi  stosowną naukę – tak było i tym razem.
Wsłuchuję się w słowa kapłana i mam nieprzepartą świadomość, że Duch św. przemawia do nas. A mówi o bardzo trudnym zagadnieniu, którego w większości nie chcemy przyjąć do siebie, którego nie możemy przyjąć bo tak wielka jest nasza pycha.  Mowa mianowicie, o wygodnym chrześcijaństwie, o wygodzie bycia dobrym ( pozornie ) chrześcijaninem wobec najbliższych, wobec sąsiadów, w pracy, czy innych środowiskach…
   Nikt teraz nie lansuje… trudnego chrześcijaństwa, ba… o piekle też już coraz rzadziej się mówi, aby ludu bożego zbytnio nie przestraszać, bo się obrażą i w ogóle przestaną chodzić do Kościoła.
   Trudne chrześcijaństwo – to ja i ty, nasze trudne sprawy w które poprzez grzech jesteśmy uwikłani, ale trudne chrześcijaństwo- to ten bliźni od którego uciekamy, bo bezdomny, bo pijak, bo ciężko chory, bo depresja… a ja nic tu nie pomogę…  Zawsze znajdzie się usprawiedliwienie na nic nie zrobienie. I wytłumaczenie własnej, miernej, pasywnej postawy.

   A któż z nas pomyślał o tych nieszczęśnikach zamkniętych w więzieniach? Albo w szpitalach psychiatrycznych? Albo tych codziennie spotykanych na ulicach miast bezdomnych, czy chorych na różne nałogi? Państwo niech się zajmie - ja płacę podatki…
Udajemy, że to nas nie dotyczy, bo cóż ja tu mogę. A właśnie, w większości, są to ludzie którzy zwątpili w Boga — bo skoro tak mi źle się dzieje – to Boga nie ma….
   A ilu jest takich, którzy o Jezusie i Matce Najświętszej niewiele słyszeli? Kto do nich pójdzie? Chorzy na trąd niewiary.
Polska potrzebuje swojej Matki Teresy …
Polska ją ma, to jest Kościół, a Kościół to my, tyle tylko, że w letargu….

  A któż z nas przez ostanie lata widział bezdomnych w Kościele na Mszy św.? W swoim parafialnym Kościele? Właśnie — nie ma tych najbiedniejszych, bo może wiarę stracili i często, tych najbogatszych, bo po co im Bóg, skoro kasa jest…..
   A jak ja wyglądam na tle tego pejzażu trudnego chrześcijaństwa? … tak samo jak reszta, uciekam,  bo nie wiem jak się zachować, co powiedzieć, bo mam ograniczone możliwości pomocy…
    Ale czy to prawda?
 No nie… bo każdemu z tych opuszczonych najbardziej zależy na bliskości drugiego człowieka, na rozmowie, na wspólnym czasie milczenia w zrozumieniu i miłości.
A co możesz poświęcić?
Swój czas — tylko czy chcesz? 
Modlitwę, post , jałmużnę… i czas, jednak czas z miłością dla drugiego człowieka. To tak na Wielki Post.

  A te wszystkie pomoce, dary jakieś, rzeczowe, inne- to wszystko substytut, najbardziej potrzebna jest miłość - MIŁOŚĆ BLIŹNIEGO.  A na to niestety niewielu stać.
 
  Panie, na ten WIELKI POST, na ten czas zastanowienia nad sobą samych ześlij łaski rozeznania stanu własnego serca, wydobądź mnie Panie z mojego więzienia wygodnictwa, nic nie widzenia, odwracania głowy i fałszywej litości. Wyzwól nas wszystkich z więzień naszych wygodnictw …. Abyśmy się w porę ocknęli!
  
   Polsko – masz puste Kościoły, a pełne więzienia – pełne więzienia— bo puste Kościoły. 
Amen                                      
                                                Elżbieta KS

1 komentarz:

  1. Witaj Elu, jeśli pytasz ...a kto pomyślał?...ja pomyślałam i pomodliłam się i modlę w każdej wolnej chwili. Pismo Św. mówi, że jak upominasz, to upominaj z miłością. Generalizowanie jest bardzo niesprawiedliwe i sprawia, że odbierasz siły tym, którzy coś starają się robić...Jeśli mówisz o pustych kościołach, to ja nie wiem gdzie mieszkasz ale u mnie kościoły są pełne; czy to jest inna Polska? Nie, taka sama, pełna tych co wierzą i nie wierzą...a pomoce rzeczowe i dary to nie substytut, tylko dary serca ludzi, którzy coś jeszcze robią pomimo narzekania ogółu. Wiem Elu, że masz dobre serce i robisz dużo dla innych dlatego nie rozumiem Twoich słów o biernej postawie i wygodnictwie... z twoich ust? I jedno niepotrzebne, bo narzekające zdanie: "A na to niestety niewielu stać." Tak, niewielu, dlatego Jezus jest tak wyjątkowy! Uważam, że ludzi o ciepłych i dobrych sercach jest bardzo wielu, tylko nie mówią o tym głośno a działają bardzo cicho i pokornie, bo Królestwo Boże jest w nas juz teraz :))))) wszystkiego dobrego

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie chcesz być osobą anonimową odpowiadając na wpis, kliknij na: "Komentarz jako", wybierz "nazwa/adres URL" i wpisz swoje imię. To jest również, taka prośba z naszej strony.