Stacja VII - Rozważania Joli K
Kłaniamy Ci się Panie Jezu i błogosławimy Ciebie.
Żeś przez krzyż Swój święty świat odkupić raczył.
"Niech się nie trwoży serce wasze." J(14,1)
Nie zniechęcaj się upadkiem. Zawsze skupiaj
się na tym, aby z niego powstać. Jezus ofiaruje
nam swoją pomoc w Sakramencie Pokuty i Pojednania, w Sakramencie Eucharystii
,ale musimy o nią z ufnością prosić.
A jeśli mimo wszystko w trudach i zawirowaniach naszego życia, znowu się pogubimy, módlmy się do Pocieszyciela, który zawsze przychodzi, aby wskazać mam właściwą drogę.
Panie Jezu bądź radością i pokojem mojego serca na każdy czas.
Jola
Stacja VII - Rozważania Mariusz B
Dopóki walczysz - wygrywasz...
Niby niedorzeczne, ale w Bożej logice, to oznacza trwanie w Nim. Upadasz, ale wciąż wstajesz, nie odpuszczasz, czasem nie masz już sił, ale walczysz. Obiecujesz sobie i Bogu, że tym razem będziesz się lepiej starać, lecz dalej upadasz. Jeśli odpuścisz, przegrasz.
Pana Boga bardziej interesuje przebieg „gry życia” niż jej wynik. Interesuje właśnie to trwanie.
Jezu pragnę trwać przy Tobie, proszę,
umocnij mnie, abym potrafił ciągle walczyć i na koniec zdobyć wieniec
zwycięstwa.
Mariusz
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Panie Jezu, pokornie proszę 🙏umocnij mnie do walki ze zniechęceniem, gdy po raz kolejny przegrywam z własnymi słabościami.
OdpowiedzUsuńJolu ☕ Mariuszu ☕ Dziękuję za Wasz czas i serce włożone w przygotowanie tych rozważań. Dzięki Wam ta Droga Krzyżowa jest dla mnie głębszym spotkaniem z Bogiem.
Niech Dobry Bóg wynagrodzi Wam trud przygotowania tego nabożeństwa i umocni Was w podążaniu za Krzyżem.
Bóg zapłać Elu.
UsuńWiele Łask Bożych dla Ciebie na ten nadchodzący czas Niedzieli Palmowej i Wielkiego Tygodnia.
Jola
Elu - Bóg zapłać. Nie ma przypadków. Przed chwilą odczytałem Twój komentarz i zwróciłem uwagę na ostatnie słowa i tak sobie myślę. 10 minut temu ucałowałem ogromny leżący na posadzce naszego kościoła krzyż misyjny. Rozpoczęły się Misje Święte w mojej parafii. Ucałowałem jako pierwszy chociaż nie należę do ludzi „wyrywnych”. Może to Twoje życzenia (błogosławieństwo) dodało mi takiej „odwagi”. Módlmy się za siebie bo modlitwa wstawiennicza to potężne oręże. Niech ten święty czas zbliży nas do Boga który oddał za nas Życie byśmy mogli żyć. Wyjdźmy z grobu naszych grzechów i patrzmy oczyma Jezusa.
OdpowiedzUsuńZ Panem Bogiem i Maryją. Mariusz B.