Jesteś potrzebny innym. Kliknij na "Dołącz do grona modlących" i poznaj zasady Modlitwy Wstawienniczej. Przemyśl, zapragnij i odpowiedzialnie podejmij posługę modlitewną. Zapraszamy.

__________________________________________

__________________________________________

18.02.2026

Środa Popielcowa. Popiół na głowie, prawda w sercu. Trzeźwość.


„Posypmy głowy popiołem, uderzmy przed Panem czołem…” – te słowa, mocno, wybrzmiewają dzisiaj w naszych kościołach. Popiół, który przyjmujemy w Środę Popielcową, nie ma być tylko symbolem smutku. Jest znakiem prawdy o nas: jesteśmy słabi, omylni, grzeszni, potrzebujemy nawrócenia..., potrzebujemy też wsparcia.

  Wielki Post nie powinien zacząć się od duchowych planów i postanowień, ale od prostego wyznania: Panie, bez Ciebie nie daję rady. Najpierw stanięcie przed Panem Bogiem i dopiero wtedy wniknięcie w siebie, oraz prośba, aby Wielki Post przeżyć dobrze i owocnie.

  Środa Popielcowa zaprasza nas do zatrzymania się. „Zapustne śmiechy na stronę” – nie dlatego, że Pan Bóg nie lubi radości, ale dlatego, że nie każda „radość” nas buduje. Czasem śmiech jest ucieczką, pokryciem wewnętrznych rozterek, lęku czy nawet bólu. Hałas zagłusza ciszę, w której moglibyśmy usłyszeć prawdę o sobie. Wielki Post to nie czas udawania, że wszystko jest w porządku. To czas odwagi, by spojrzeć w serce i dostrzec to, co wymaga uzdrowienia.

  W tym roku Środa Popielcowa przypada w Tygodniu Modlitw o Trzeźwość Narodu. Trzeźwość to nie tylko kwestia alkoholu. To styl życia, to jasność myślenia. To wolność od ucieczek w to, co chwilowo daje ulgę, ale na dłuższą metę niszczy relacje małżeńskie i rodzinne, jak również sumienie i samego zniewolonego człowieka. Wiele ludzkich dramatów zaczyna się od zdania: „Przecież przez jeden kieliszek nic złego się nie stanie…”. A jednak, ostatecznie, często się staje.

  W Wielkim Poście możemy, również, postawić sobie pytanie: Czy może przed czymś uciekam? Czy coś zagłuszam?
Czy i gdzie potrzebuję prawdziwego uzdrowienia, a nie tylko chwilowego zapomnienia?

  Nie jesteśmy w tym sami, bo Jezus Chrystus nie tylko patrzy na nasze słabości. On je bierze na siebie. Wchodzi w nasz ból, w nasze zniewolenia, w nasze wstydy. Wielki Post to nie konkurs na najsurowsze wyrzeczenia. To droga z Kimś, kto już przeszedł drogę krzyża – dla nas. Trzymając się Jezusa, poradzimy sobie z naszym krzyżem.

  Popiół ma również przypomnieć nam o przemijaniu. Nie po to, by straszyć, ale by nas obudzić, bo wiecznie żyć na ziemi nie będziemy. Życie jest darem. Szkoda go stracić na rzeczy, które nas niszczą. Szkoda odkładać miłość, przebaczenie i nawrócenie „na później”.

Oby ten Wielki Post był dla kogoś czasem decyzji:
– o poście od alkoholu – w intencji kogoś bliskiego,
– o szukaniu pomocy,
– o większej wrażliwości na cudze zmagania,
– o modlitwie za tych, którzy przegrywają walkę z nałogiem.

  Popiół na głowie to dopiero początek drogi. Drogi od słabości do nadziei i do udziału w Łasce. Od śmierci do Zmartwychwstania.

Niech ten Wielki Post będzie naprawdę trzeźwy – w myśleniu, w sercu i w wyborach każdego z nas.

                                                       Sławek

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli nie chcesz być osobą anonimową odpowiadając na wpis, kliknij na: "Komentarz jako", wybierz "nazwa/adres URL" i wpisz swoje imię. To jest również, taka prośba z naszej strony.