Nastał czas Adwentu. Dla wierzących jest to czas oczekiwania, który jednak powinien być wypełniony tym i tak, jak chciałby tego Ten, którego Przyjścia oczekujemy...
Mam od dawna pewien kwiat - skrzydłokwiat. Nie pamiętam skąd się wziął, ale ma już wiele lat. Musiał nas nim ktoś obdarować, bo przez lata "rósł" w małej plastikowej doniczce...
Napisałem "rósł, gdyż przez długi czas jego wielkość i pokrój właściwie się nie zmieniały. Miał kilkanaście wąskich lancetowatych listków koloru jasnozielonego...
Po jakimś czasie postanowiłem go przesadzić i dostał większą doniczkę z dobrą ziemią do kwiatów, i jeszcze pewnie ją wzbogaciłem...
Efekt? Teraz jego wysokość jest 3-4 razy większa, a liści jest tyle, że co jakiś czas muszę wycinać. Nabrały ciemnozielonej barwy i podobno wyłapują kurz z pokoju, a kwiat ten nawet zaczął, co jakiś czas, zakwitać...
Aby pokazać całe swoje piękno, kwiat ten musiał mieć stworzone warunki i ktoś musiał dostarczyć mu tego, czego potrzebował...
Każdy człowiek, to taki kwiat i też może wzrastać i rozkwitać..., tyle, że nie powinien tylko oczekiwać, aż ktoś stworzy mu warunki i coś zrobi z jego życiem...
Człowiek ma możliwości działania. Człowiek wierzący, ma przez Pana Boga i Kościół stwarzane warunki, ma dawane możliwości i pomoc ku temu, aby swoją Wiarę, kiedyś zamienił na spotkanie twarzą w twarz z tym, który zainicjował, historię świata i życia ludzkiego, i który ziarno wiary w człowieku posiał.
Czas Adwentu jest jednym z takich etapów życia Chrześcijanina, w którym ma on możliwość, aby zacząć się zmieniać, zacząć wzrastać. Wzrastać tak, aby móc zakwitać tym, czy został obdarzony przez Pana Boga i do czego został powołany. Ten czas, to dobry czas na nowy początek, albo na zmianę, poprawę warunków i podejmowanych środków, aby zbliżyć się do Bożych oczekiwań, gdyż zbiega się z Bożym Narodzeniem, z Narodzeniem Pana Jezusa, który przyszedł, aby tchnąć w każdego nowe życie.
Tak radośnie przyjmujemy narodziny dziecka; własnego, w rodzinie, czy wśród bliskich... Wydaje się, tak na zewnątrz, że na Dziecię Jezus, również oczekujemy radośnie i z radością Go przyjmujemy.
Dziecię Jezus, to jednak szczególne dziecię i prawdziwie Go oczekując, postarajmy się, aby zastał nas, gdy przyjdziemy do żłóbka, takim, jakimi chciałby nas widzieć.
Mamy ku temu warunki i możliwości, tylko musimy zmienić się w takiego... autoogrodnika, który ten czas, warunki i możliwości wykorzysta.
Mówi się, że najpiękniejsze kwiaty są dla Pana Boga. Wydaje mi się, że wszystkie kwiaty są dla Pana Boga, bo i tak wszystkie są Jego.
Ukażmy Panu Bogu pełnię swojego piękna.
W czym proszę, Panie Boże dopomóż; mnie samemu, moim bliskim i każdemu z nas.
Maryjo Matko, proszę, wspieraj nas.
Sławek

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jeśli nie chcesz być osobą anonimową odpowiadając na wpis, kliknij na: "Komentarz jako", wybierz "nazwa/adres URL" i wpisz swoje imię. To jest również, taka prośba z naszej strony.