Jesteś potrzebny innym. Kliknij na "Dołącz do grona modlących" i poznaj zasady Modlitwy Wstawienniczej. Przemyśl, zapragnij i odpowiedzialnie podejmij posługę modlitewną. Aktualnie modli się z nami 600 osób :). Zapraszamy.

__________________________________________

__________________________________________

19.07.2017

„Boże, pomóż mi ją kochać bardziej, niż wczoraj, ale mniej niż jutro.”


  Gdzieś słowa takiej modlitwy zasłyszałem….   
W narzeczeństwie, taki stan jest bardzo wskazany, a w małżeństwie, chyba nawet konieczny.

   Narzeczeństwo… jeśli ktoś jest na takim etapie, to powinno oznaczać to, że wcześniej zadawał sobie pytanie:  Jaka ma być moja  droga do świętości ? - Dotyczy to obu stron…  Czy w życiu zakonnym, w przypadku mężczyzn jeszcze kapłaństwo wchodzi w rachubę, czy świeckim?
   Sam go sobie również zadawałem….

  Życie w stanie świeckim, niekoniecznie musi oznaczać, życie w małżeństwie, ale jeśli to pytanie było i odpowiedź była taka, że małżeństwo jest dla niej i dla niego drogą życia, to jest to też ich droga do świętości. Droga piękna, ale mogąca być trudną... mimo miłości…

18.07.2017

Modlitwy narzeczonych.

Modlitwa narzeczonych
Święta Maryjo, Matko Boża. Przynosimy Ci nasza budząca się miłość.Racz spojrzeć na nią swym łaskawym okiem i naucz nas pięknie kochać.Ty, która cała jesteś miłością, rozpal i nasze serca.Czuwaj, aby nasza miłość pozostała trwała i ofiarna. Niech coraz bardziej zbliża nas do Boga i uwrażliwia na potrzeby ukochanej osoby i naszych bliskich. Niech nas strzeże przed złem i usposabia do pracy nad sobą. Niech nas uzdolni do dzielenia się darem miłości z kochanym przez nas człowiekiem. Nie dopuść Matko, aby miłość, która tak cudownie nas złączyła kiedykolwiek ostudziła się i zgasła na skutek naszej nierozwagi. Pomagaj nam, odnajdywać się w Chrystusie i czerpać nasza miłość z pełni Jego serca.
  Boże w Trójcy Świętej jedyny,
który jesteś samą miłością, życiem i radością,
Tyś stworzył życiodajny związek małżeński
i nas do niego powołujesz.
Z największą radością dziękujemy Twojej Opatrzności,
żeśmy się w naszej drodze życiowej spotkali i pokochali.
Prowadź nas dalej swoją łaską,
byśmy przez Sakrament Małżeństwa utworzyli
w Tobie doskonałą i świętą wspólnotę.
Amen.

Modlitwa za moją przyszłą żonę…
Panie, proszę Cię za moją Najmilszą! Błogosław jej. Spraw, by jej było ze mną dobrze. Nie dopuść, żebym ją kiedykolwiek skrzywdził. Rozwiń ją do miłości dojrzałej. Przygotuj do roli żony i matki. Daj, żeby była szczęśliwa, żeby się mogła na mnie oprzeć. Pomóż mi doprowadzić ją lepszą i duchowo bogatszą do wiecznego szczęścia. Dopomóż mi osłonić jej niewinność.

16.07.2017

Święta Maryjo, Mistrzyni Karmelu



„Święta Maryjo, Mistrzyni Karmelu i Matko nasza, w do­broci ku nam nieprzebrana. Błagamy Cię, przekształć dusze nasze na świątynie Boga żywego, by wielbiąc i miłując Boga, wiernie mu służyły. Święta Maryjo, Warownio Karmelu, pokornie Cię prosimy, broń nas od nieprzyjaciół duszy i ciała, abyśmy w pokoju i bezpieczeństwie Bogu służyć mogli na Jego większą cześć i na chwałę Twoją. Święta Maryjo, Strażniczko Karmelu i Matko nasza, prosimy Cię pokornie, niech nas Twa potężna obrona zachowa nie tylko od przygód ciała, ale tym bardziej od niebezpieczeństw duszy i od wiecznego potępienia.”( Z Modlitewnika Szkaplerznego)

….  O  Maryjo… serca, myśli i wola nasza, to grunt na który pada Słowo Boże…
Prosimy wyjednaj u Syna Swego Łaskę:
- Aby wnętrze nasze nie było, jak droga po której hula wiatr, przynosi kurz i pył, w których Słowo Boże tylko przez chwilę może zaistnieć, aby po chwili ten kurz codzienności zatarł po nim ślad. 

14.07.2017

Jak widzimy nasze miejsce w kościele, czym jest dla nas kościół?

Czy to miejsce, to tamta ławka z lewej strony, trzecia licząc od przodu - przynajmniej nie skrzypi kiedy klękam. Coraz rzadziej w moim parafialnym kościele, bo przecież tutaj się nie da! Proboszcz mnie tak irytuje, że Msza jest dla mnie przykrym obowiązkiem, całą liturgię jeszcze zniosę ale kiedy zaczynają się ogłoszenia, mam ochotę uciekać, tylko właśnie moja ławka z przodu, przeszkadza mi w tym, zaraz się wszyscy patrzą podejrzliwie a nie chcę psuć sobie opinii, więc słucham.... intencje mszy na następny tydzień a potem zaczyna się lista życzeń....składki, jakieś zachęty do spotkań z Ojcami Franciszkanami, właściwie nie wiadomo po co, nie mam na to czasu, jestem w każdą niedzielę na mszy świętej wystarczy! Będę musiała pomyśleć, gdzie pojadę w następną niedzielę, tam nie będę miała rozterek z tymi ogłoszeniami, w końcu nie moja parafia, mnie nie dotyczy tam nic....
W tę niedzielę, cały czas myśli uciekały mi na sąsiednie ławki po prawej, sąsiadka tam siedziała. Ma odwagę, tak do przodu a co wyprawia ze swoim życiem to szkoda gadać, Boga się nie boi......
Wszystko mnie tak rozprasza, nie umiem się już skupić, co zacznę, jakaś sytuacja mnie wyrywa i znowu od początku........

Skrajne myślenie, złe zachowanie?
A może jest inaczej?
Ja doświadczam takich ludzi w swoim życiu, ich miejsce to wyłącznie ta ławka a do całej reszty mają pretensje.
Doświadczam też innych, aktywnie działających przy parafii, wspierających ludzi samotnych, mających mimo to czas dla rodziny i najważniejsze, zawsze są pogodni, zarażają optymizmem i pokazują przykładem swojego życia, czym dla nich jest kościół.

13.07.2017

Wskazania na pracę apostolską



   Dzisiejsza Ewangelia, to słowa Pana Jezusa do tych, którzy: niosą, chcą, czy powinni nieść Jego Słowo innym ludziom... do nas również...
  Jest skierowana jednak również do tych, wśród których to Słowo jest głoszone... do nas również....

   «Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie. Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie w drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski. Wart jest bowiem robotnik swej strawy.
A gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta albo wsi, wywiedzcie się, kto tam jest godny, i u niego zatrzymajcie się, dopóki nie wyjdziecie. Wchodząc do domu, przywitajcie go pozdrowieniem. Jeśli dom na to zasługuje, niech zstąpi na niego pokój wasz; jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was.

11.07.2017

Bo czasem tak niewiele trzeba...


 Stawiam na wszystko to,
co w życiu dobre jest.
Na pełnię wschodzącego słońca,
gdy niebo osłania mgła.
Stawiam na przyjaźń,
co całe życie trwa.
Na wiarę, która czyni cuda,
i siłą swą mnie wspiera.

09.07.2017

„Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi” Mt 11, 25.


  Słowo Boże, które rozważamy podczas dzisiejszej liturgii eucharystycznej wprowadza nas w tajemnicę Bożej mądrości i Bożej miłości, które objawiły się we wcielonym Słowie, naszym Panu Jezusie Chrystusie, „który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem” (1 Kor 1, 30).

Perykopa ewangeliczna wpisuje się w kontekst pierwszych, nie zawsze pozytywnych reakcji na misyjną działalność Jezusa, o którym św. Mateusz pisze: „Gdy Jezus skończył dawać te wskazania dwunastu swoim uczniom, odszedł stamtąd, aby nauczać i głosić [Ewangelię] w ich miastach” (Mt 11, 1).

Pierwsza konfrontacja dotyczy Jana Chrzciciela, który – uwięziony przez Heroda za krytykowanie jego niemoralnego życia – posłał swoich uczniów, aby uzyskali od Jezusa jednoznaczną odpowiedź odnośnie Jego tożsamości mesjańskiej: „Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?” (Mt 11, 3). Wątpliwości Jana miały pozornie swoje uzasadnienie w działalności Jezusa, który czynił to, co było zastrzeżone dla Boga, czyli odpuszczał grzechy (por. 9, 1-8); jadał w towarzystwie grzeszników i celników, szczególnie znienawidzonych przez naród wybrany kolaborantów Rzymian i ich popleczników, którzy dopuszczali się licznych nadużyć, okradając i tak już zubożałą ludność. Co więcej, jednego z celników, Lewiego uczynił Jezus Apostołem (por. 9, 9-13). Nawet w swoim działaniu traumaturgicznym Nauczyciel z Nazaretu zdawał się nie zważać na nakazy Prawa i na protesty faryzeuszów, uzdrawiając w szabat (por. Mt 12, 9), oraz lekceważąc nakazy zachowania czystości, dotykając chorych i zmarłych, a także pozwalając się dotykać osobom nieczystym, jak kobieta cierpiąca na krwotok (por. Mt 9, 18-31).