Jesteś potrzebny innym. Kliknij na "Dołącz do grona modlących" i poznaj zasady Modlitwy Wstawienniczej. Przemyśl, zapragnij i odpowiedzialnie podejmij posługę modlitewną. Zapraszamy.

__________________________________________

__________________________________________

23.02.2020

„Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują” (Mt 5, 44).


  Skierowany do uczniów nakaz: „Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski” (Mt 5, 48) stanowi centrum nauczania Jezusa, w którym znajdują swoje ostateczne uzasadnienie wszystkie inne pouczenia naszego Pana. Wyraża on pełnię powołania każdego człowieka, które Bóg objawił Mojżeszowi: „Mów do całej społeczności Izraelitów i powiedz im: Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz!” (Kpł 19, 2). Dopiero po tym wezwaniu Stwórca dyktuje Mojżeszowi nakazy i zakazy stanowiące konkretne „instrukcje” dla realizacji celu, jakim jest świętość upodabniająca człowieka do świętości Boga. Co istotne, zachowana jest tu hierarchia ważności przykazań: najpierw mowa jest o tych, które odnoszą się do kultu, czyli bezpośrednio do Boga, a następnie wymienione są obowiązki względem bliźniego.

20.02.2020

Dlaczego tylko tłusty czwartek ma być?...

„«Wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy. Kupujcie i spożywajcie bez pieniędzy i bez płacenia za wino i mleko. Czemu wydajecie pieniądze na to, co nie jest chlebem? I waszą pracę na to, co nie nasyci? Słuchajcie Mnie, a jeść będziecie przysmaki i dusza wasza zakosztuje tłustych potraw.
Nakłońcie wasze ucho i przyjdźcie do Mnie, posłuchajcie Mnie, a dusza wasza żyć będzie.”
Iz, 55, 1 - 4

19.02.2020

Słowo Boże na dziś... 19. 02. 2020 r. Nie kończ, tylko, na słuchaniu Słowa...


  Wiedzcie, bracia moi umiłowani: każdy człowiek winien być chętny do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do gniewu.  

   Gniew bowiem męża nie wypełnia sprawiedliwości Bożej.  Odrzućcie przeto wszystko, co nieczyste, oraz cały bezmiar zła, a przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo, które ma moc zbawić dusze wasze.  Wprowadzajcie zaś słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie.  Jeżeli bowiem ktoś tylko przysłuchuje się słowu, a nie wypełnia go, podobny jest do męża oglądającego w lustrze swe naturalne odbicie.  Bo przyjrzał się sobie, odszedł i zaraz zapomniał, jakim był.  Kto zaś pilnie rozważa doskonałe Prawo, Prawo wolności, i wytrwa w nim, ten nie jest słuchaczem skłonnym do zapominania, ale wykonawcą dzieła; wypełniając je, otrzyma błogosławieństwo.

16.02.2020

„Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego” (Mt 5, 20).

   W dzisiejszej perykopie ewangelicznej Jezus objawia się nam jako Ten, który przyszedł wypełnić Prawo: „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić” (Mt 5, 17). Aby zrozumieć na czym polega owo wypełnienie Prawa, należy czytać nauczanie Pana w świetle wezwania, które stanowi centrum Kazania na Górze: „Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski” (Mt 5, 48). Doskonałość Boga wyraża się przede wszystkim w tym, że – jak uczy nas św. Jan – „Bóg jest miłością” (1 J 4, 8). Jezus Chrystus, Jednorodzony Syn Boży, który „jest obrazem Boga niewidzialnego” (Kol 1, 15), wyjaśnia swoim ziemskim życiem czym jest w swojej istocie miłość Boża do człowieka.  Ostatecznym celem ziemskiego życia Jezusa było nasze odkupienie, które dokonało się przez Jego mękę, śmierć i chwalebne Zmartwychwstanie, dlatego całkowitym wypełnieniem Prawa jest płynący z miłości akt dania siebie w ofierze za nas. Jest to przede wszystkim „wypełnienie Prawa” przez Ojca, jak uczy św. Paweł: „Bóg zaś okazuje nam swoją miłość [właśnie] przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami” (Rz 5, 8). 

Bóg Ojciec wypełnił swoje własne Prawo we wcielonym Synu, w Jedności Ducha Świętego, abyśmy i my stawali się doskonałymi jak On. Takie jest ostateczne powołanie każdego chrześcijanina, który przez chrzest został zanurzony w śmierć Jezusa, w tym sensie, że „przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączeni w jedno” (Rz 6, 5). Na mocy tej jedności i dzięki łasce, której obficie udziela nam Duch Święty przez sakramenty Kościoła, powołanie do świętości chrześcijańskiej staje się dla nas – mimo niedoskonałości i licznych upadków – możliwe do przyjęcia i realizacji.

14.02.2020

O Miłości słowo...


  Miłość, to nie bajka… chociaż nią bywa.
Miłość, to nie szarość i słota… chociaż może się w niej pojawiać.
Miłość to nie gromy i huragany, które też niekiedy mogą mieć miejsce…
 Miłość to obustronna praca nad sobą, ku temu, żeby to jednak piękna bajka, z dobrym zakończeniem, była.
   
  Nic nie jest dane raz ba zawsze… oprócz Miłości Boga. Miłość międzyludzką trzeba budować - każdą wspólnie, czy w rozłące przeżywaną chwilą.
  Mówi się, że to co kosztuje i wymaga wysiłku, to ma wartość… Nie dziwne więc jest, że zauroczenie, czy zakochanie, a może i miłość, jeśli nie jest pielęgnowana, to zamiera, bo jak sama przyszła, tak sama poszła…
A, że człowiekowi trudno żyć bez miłości, zaczyna się rozglądać za nią… choćby nawet była jej atrapą, czy grzechem.

12.02.2020

OWOCEM DUCHA ŚWIĘTEGO JEST RADOŚĆ


Po pierwsze kochaj.
          
Miłość…
Dwa przykazania miłości…
Hymn w Biblii jej poświęcony…
Nowe przykazanie dane przez Pana Jezusa…
Jest tyle słów jej poświęconych…
Bez niej żyjemy ułudą szczęścia, bo tej prawdziwej radości nam brak.

Brak miłości, to brak radości – dwa największe życiowe niespełnienia.
Jak sięgać po te korony szczęśliwości?...

  Polecam, zawarty pod poniższym linkiem artykuł.


09.02.2020

„Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5, 16).

Słynna łacińska sentencja autorstwa Owidiusza finis coronat opus (koniec wieńczy dzieło) jest wyrazem przekonania rzymskiego poety, co do celowości i komplementarności racjonalnego działania. Przekonanie to nabiera dla uczniów Jezusa pewności, wynikającej z objawienia, w odniesieniu do najważniejszego wymiaru ludzkiego istnienia, to znaczy do naszej relacji z Bogiem, od którego, jako Stwórcy, pochodzimy i do którego, jako Dawcy życia wiecznego, zmierzamy.

Tym, co daje nam siłę do tej nierzadko mozolnej wędrówki ku niebu, a jednocześnie wskazuje nam właściwą ku niemu drogę, jest łaska płynąca z miłości i wiary. Uczy nas o tym św. Piotr w swoim Pierwszym Liście: „Wy, choć nie widzieliście, miłujecie Go; wy w Niego teraz, choć nie widzicie, przecież wierzycie, a ucieszycie się radością niewymowną i pełną chwały wtedy, gdy osiągniecie cel waszej wiary - zbawienie dusz” (1 P 1, 8-9). Pisze to człowiek, który na własne uszy słyszał wzywające do rewizji życiowych priorytetów pytania Jezusa: „Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?” (Mt 16, 26).