Jesteś potrzebny innym. Kliknij na "Dołącz do grona modlących" i poznaj zasady Modlitwy Wstawienniczej. Przemyśl, zapragnij i odpowiedzialnie podejmij posługę modlitewną. Aktualnie modli się z nami 600 osób :). Zapraszamy.

__________________________________________

__________________________________________

28.08.2016

"Przyjacielu, przesiądź się wyżej!" (Łk 14, 10)


  W Ewangelii na XXII Niedzielę zwykłą Pan Jezus odkrywa przed nami prawdziwą tajemnicę szczęścia, które – mimo, że przez wszystkich okrzyknięte jest prawdziwym celem życia – zasadniczo traktowane jest przez większość ludzi jak utopia, nieosiągalny cel. Zbawiciel uczy nas, że drogą do prawdziwego szczęścia jest pokora, zaś jego istotą podwójne Prawo Miłości, które tak nam spowszedniało, że niemal przestaliśmy zwracać na nie uwagę: „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem (…) Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego” (Mt 22, 37.39).

  Dzisiejsza perykopa znajduje się na początku czternastego rozdziału Ewangelii św. Łukasza i stanowi fragment historii opowiadającej o wydarzeniach, które miały miejsce w szabat, w domu jednego z przywódców faryzeuszy, po cudzie uzdrowienia chorego na puchlinę wodną: „Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek (gr. phagein arton), oni Go śledzili (gr. parateroumenoi). A oto zjawił się przed Nim pewien człowiek chory na wodną puchlinę. Wtedy Jezus zapytał uczonych w Prawie i faryzeuszów: «Czy wolno w szabat uzdrawiać, czy też nie?» Lecz oni milczeli. On zaś dotknął go, uzdrowił i odprawił. A do nich rzekł: «Któż z was, jeśli jego syn albo wół wpadnie do studni, nie wyciągnie go zaraz, nawet w dzień szabatu?» I nie mogli mu na to odpowiedzieć” (Łk 14, 1-6).  To było trzecia i ostatnia wizyta Nauczyciela z Nazaretu z domu bogatego i wpływowego faryzeusza, który zaprosił Jezusa, aby razem z nim i jego przyjaciółmi „zjadł chleb”, ponieważ tak dosłownie tłumaczy się grecki tekst. Wspólne spożywanie chleba było momentem wyjątkowym, w którym pogłębiano relacje międzyludzkie. Wynikał on ze świętego prawa gościnności, które miało swój głęboki sens historii wizyty, jaką Pan, w postaci trzech aniołów złożył Abrahamowi (por. Rdz 3, 1-10).

26.08.2016

… „Panno Święta, co jasnej bronisz Częstochowy”…

   Przedstawiamy znaną pieśń do Matki Bożej Królowej Polski, pochodząca z  XIX, w wersji 7-zwrotkowej.
 Módlmy się śpiewem.
 
1.Z dawna Polski
  Tyś Królową, Maryjo!
  Ty za nami przemów słowo, Maryjo!
  Ociemniałym podaj rękę,
  Niewytrwałym skracaj mękę,
  Twe Królestwo
  Weź w porękę, Maryjo!

2.Gdyś pod krzyżem Syna stała, Maryjo!
  Tyleś Matko wycierpiała, Maryjo!
  Przez Twego Syna konanie,
  Uproś sercom zmartwychwstanie,
  W ojców wierze daj wytrwanie, Maryjo!

3. Z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo!
   Ty za nami przemów słowo, Maryjo!
   Miej w opiece naród cały,
   Który żyje dla Twej chwały,
   Niech rozwija się wspaniały, Maryjo!

4.Matko Boża ukochana, Maryjo!
  Tobie Polska jest oddana, Maryjo!
  Więc my wszystkie dzieci Twoje,
  Powierzamy dusze swoje,
  Łaski Bożej udziel zdroje, Maryjo!

25.08.2016

Najświętsza Maryja Panna Częstochowska. Modlitwa Jubileuszowa.


  26 sierpnia w kościele polskim, obchodzimy Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej.
Jest to jeden z głównych dni w roku kiedy pielgrzymi licznie nawiedzają to Maryjne Sanktuarium. Myślę, że w Roku Jubileuszowym Chrztu Polski, a także Roku Miłosierdzia, pielgrzymowanie do Maryi w ten dzień, ma pewien szczególny wydźwięk.

   Matka Boża Częstochowska, Królowa Polski
Przez wieki historii Jasnej Góry i obecności w tym miejscu Maryi poprzez w jasnogórską Ikonę, zdobywała Maryja serca Polaków, aż do uznania Ją za Królową.
Chyba każdy z nas powie kilka zdań na ten temat…
  Czy nie godziłaby się większa wiedza ujmująca całość tego zagadnienia?
Dlatego polecamy opracowanie na ten temat, poruszające wszystkie poruszane aspekty.         
                                             Aneta i Sławek
   
  Link zamieszczamy, jak na ogół,  na końcu tekstu. Najpierw jednak, odmawiana codziennie podczas Apelu Jasnogórskiego Modlitwa Jubileuszowa. 
Pomódlmy się.

Modlitwa Jubileuszowa 1050. rocznicy Chrztu Polski 


 Boże nasz Ojcze,
w roku jubileuszu Chrztu Polski
dziękujemy za łaskę wiary,
za Twoje wejście w dzieje każdego z nas i naszej Ojczyzny,
za łaskę, która nam nieustannie towarzyszy.
Jezu Chryste, Synu Boży,
Ty jesteś Panem i Zbawicielem każdego z nas.
Pragniemy i prosimy,
abyś kierował całym naszym życiem
osobistym, rodzinnym i społecznym.

22.08.2016

Uzdrowienie domu - o.Pelanowski


Dzisiaj zapraszamy do wysłuchania, katechezy o. Pelanowskiego, który mówi o uzdrowieniu domu.

Samotność, pustka, brak miłości... co jest przyczyną tego? Dlaczego wtedy wkrada się zło?

Na pewno wiele osób doświadczyło takiego stanu ducha, kiedy w którymś momencie swojego życia nagle zabrakło Pana Jezusa. Jak wtedy wyglądało takie życie?
Moment ten, od razu wykorzystuje zło, które chce wypełnić tą pustkę, zajmując miejsce Jezusa. Do czego wtedy to może doprowadzić?

18.08.2016

Rok Miłosierdzia w moim życiu - Świadectwo Elżbiety K


  Nazywam się Elżbieta i w lipcu skończyłam 59 lat.  A więc półmetek życia za sobą. 
Ten rok – to rok szczególny w moim życiu, to rok zrozumienia zdarzeń które zadziałały się w moim życiu, to rok stałego powrotu do Pana, to ciągłe odkrywanie Boga, jego obecności w codzienności, no a przede wszystkim ten rok to nauka uwielbiania Pana.

  Długo nie mogłam zrozumieć dlaczego nie potrafię, nie mogę napisać sensownego zdania o Miłosierdziu Bożym w moim życiu; jak myślałam o tym co powinnam napisać pojawiała się kompletna pustka w myślach i sercu. Aż dziś….

  Nasze starania są nic nie warte, jeśli nie są złączone z łaską Bożą. Bo czasami jest tak trudno powiedzieć szczerze Panu ”Niech się dzieje Twoja wola” i wyłączyć swoje działania, przemyślenia, pragnienia – te swoje życiowe mądrości.
Tak dużo się teraz pisze, mówi o Miłosierdziu ale tak naprawdę jak się zajrzy do swojego serca – to znajduje się przeważnie jakieś swoje „chcenie” , coś co pozostaje, coś czego nie do końca potrafimy oddać Panu i wyrzec się tego na zawsze.
 
  W moim życiu było wiele zła, grzechu. Ale Pan miał i realizuje swój plan na moje życie. Jednym z założeń tego boskiego planu jest poznanie swojej marności, nędzy wobec majestatu Bożego . Jakże bolesne bywało to poznanie, jakże rozrywała me serce świadomość mojej własnej nędzy, marności, niedoskonałości, chwiejności. Gdy tak z żalem wylewając łzy mówiłam Panu, a raczej uczyłam się mówić do Pana, przepraszając Go za swoje nikczemne życie – Pan zsyłał mi łzy- otrzymałam dar łez- To Pan mnie pocieszał i w sercu  mówił mi o modlitwie wynagradzającej za grzechy . Stąd też kilka lat temu zaczęła się moja krucjata modlitewna. W modlitwie znalazłam ukojenie, to dzięki modlitwie zrozumiałam, że muszę się pokornie godzić na wszystko co w swej Dobroci Pan zsyła codziennie.
Więc  przestałam się buntować, że nie mam pracy, że nie mam z czego żyć, że moja rodzina wyrzekła się mnie, bo nic w życiu nie osiągnęłam i sprawiam tylko kłopot tym że potrzebuję pomocy. Przestałam się buntować przeciwko oszczerstwom, odbieraniem mi godności, przeciwko odrzuceniom – bo nawet do wspólnot modlitewnych nie chciano mnie przyjąć….. Pana Jezusa też odrzucano, też oczerniano.

  Nauczyłam się ofiarować Panu Jezusowi te moje odrzucenia, nauczyłam się przebaczać każdemu bliźniemu i modlić się za tych którzy mnie niszczą ale przede wszystkim nauczyłam się błogosławić każdego człowieka. I to jest dla mnie wymiar Miłosierdzia Bożego.
Zaczęli się do mnie zwracać niektórzy znajomi z prośbą o modlitwę w bardzo trudnych przypadkach rodzinnych, m. in. matka zniewolonego syna, modliłam się za tego młodzieńca codziennie aż w końcu przyszła podpowiedź „z góry” – post. Pościłam do tej pory w dni nakazane – a teraz jakby czas próby i podjęłam się postu 40 dniowego w różnych intencjach, tego młodzieńca także. Przystąpiłam do spowiedzi św. otrzymałam pozwolenie i błogosławieństwo.
Nie było łatwo, ale te moje zmagania Pan osładzał takim wielkim pokojem w sercu, lekkością, radością. I cały czas ten poświęcałam modlitwie za tych za których pościłam, ofiarowałam Komunię św. z ufnością oddawałam Panu i polecałam tych za których się ofiarowałam.

  Czy są owoce tego mojego postu? Tego nie potrafię powiedzieć jeśli chodzi o tych za których pościłam, natomiast w moim życiu następuje cały czas przewartościowanie, jakby powrót do porządku bożego.
Złagodniałam, uczę się milczeć i słuchać innych, pokory dużo mi jeszcze potrzeba. Pan uczy mnie dostrzegać potrzeby bliźnich nie tylko te doczesne – którym akurat zaradzić w tej chwili nie potrafię .
Później zaczęła w moim sercu serca rozkwitać myśl- że może sama modlitwa to za mało, że może trzeba zacząć bardziej otworzyć serce i spostrzec potrzebujących, odrzuconych.
I spostrzegłam ….. śpiącego bezdomnego człowieka, którego obchodzono ze wstrętem.
Zaczęłam codziennie rano przynosić temu Panu jedzenie, dzieliłam się z Nim tym co miałam. Zostawiałam w torebce i szybko odchodziłam, bałam się spojrzenia tego Człowieka i …mojej nędzy, że jestem tak bardzo tchórzliwa, że nie potrafię z tym Człowiekiem zamienić nawet słowa.
I dziś , dziś rozmawiałam z tym Panem, jakie ten człowiek na mądre, czyste oczy, oczy Jezusa. Był bardzo onieśmielony , zawstydzony, ale to moja nędza jest większa niż Jego.

  Pan mi dziś pokazał jak trzeba być pokornym i uniżonym chcąc służyć innym. To nie tak jak nam wydaje, oddam to co mi nie potrzebne i sprawa pomocy bliźniemu załatwiona. To tak nie działa.
Bo uczynki Miłosierdzia to te które rodzą się z pragnienia serca.
Ja tylko żałuję bardzo że tylko taką pomoc mogę temu Człowiekowi ofiarować. Panie bądź miłościw mnie grzesznej…..
Teraz wiem, że to mnie ten Człowiek pomógł, bo to w Nim ujrzałam Jezusa cierpiącego, bo tylko Pan mógł tak patrzeć na drugiego człowieka.
A przecież mamy kochać bliźniego jak siebie samego, nie gorszyć, nie oczerniać bo drugi człowiek to Sacrum – a ten bezdomny, zawstydzony swoją biedą jest godzien największej miłości, bardziej niż ja.


  Panie Jezu – Ty w swoim Miłosierdziu Najłaskawszy Zbawco ocaliłeś mnie od zguby – Panie prowadź mnie swoimi ścieżkami, Panie bądź ze mną i ochraniaj mnie przed upadkiem. Jezu ufam Tobie. Amen
      
 Warszawa dnia 9 sierpień  2016 r.
                                                      Elżbieta K