Jesteś potrzebny innym. Kliknij na "Dołącz do grona modlących" i poznaj zasady Modlitwy Wstawienniczej. Przemyśl, zapragnij i odpowiedzialnie podejmij posługę modlitewną. Zapraszamy.

__________________________________________

__________________________________________

2.04.2025

20 Rocznica Odejścia Świętego Jana Pawła II


 "Oto matka moja i moi bracia".

  "Może dlatego mówię tak, jak mówię, ponieważ to jest moja matka, ta ziemia! To jest moja matka, ta Ojczyzna! To są moi bracia i siostry! I zrozumcie, wy wszyscy, którzy lekkomyślnie podchodzicie do tych spraw, zrozumcie, że te sprawy nie mogą mnie nie obchodzić, nie mogą mnie nie boleć! Was też powinny boleć! Łatwo jest zniszczyć, trudniej odbudować. Zbyt długo niszczono! Trzeba intensywnie odbudowywać! Nie można dalej lekkomyślnie niszczyć!"

   Z Homilii Świętego Jana Pawła II,  Kielce 2,06,1991r

     W dniu dzisiejszym przeżywamy 20 Rocznicę śmierci Świętego Jana Pawła II.

Powyższy cytat pochodzi z homilii Św. Jana Pawła II, wygłoszonej podczas czwartej pielgrzymki do naszej Ojczyzny 2,06,1991 roku.  

  Polecam do przeczytania, do rozważenia cały tekst tej homilii, jakże aktualnej również teraz.

https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/homilie/14kielce_03061991.html

1.04.2025

Stacja VIII Jezus spotyka płaczące niewiasty... Aby nie musiały płakać.


Kłaniamy  Ci się
Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie.  Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

  "A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim.  Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: «Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi!  Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: „Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły”."    Łk, 23,27-29

. Na drodze krzyżowej Pana Jezusa nie mogło zabraknąć współczujących niewiast...

Uczuciowość, dobroć i wrażliwość serca, jakby z przyrodzenia, są ich udziałem.

   Może znały Jezusa, a może były po prostu, porażone wielkością cierpienia Człowieka dźwigającego krzyż...  Zalały się łzami...

   To kolejny okruch dobra, z którym spotyka się Pan Jezus w drodze na Golgotę.

Zbawiciel dostrzega to, zwraca uwagę na płaczące niewiasty i kieruje do nich słowa, które nie są jednak słowami wdzięczności za ich postawę, ale, jakby upomnienia, czy przestrogi - nauczanie na drodze męki. Pan Jezus myśli o człowieku, znajdując się nawet w takiej tragicznej sytuacji.

30.03.2025

"A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go".


W IV Niedzielę Wielkiego Postu liturgia prowadzi nas do jednego z najbardziej przejmujących fragmentów Ewangelii – przypowieści o synu marnotrawnym (Łk 15,11–32). Nie możemy jednak odczytywać jej w oderwaniu od kontekstu, który podaje sam św. Łukasz: „Zbliżali się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: ‘Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi.’ Wtedy opowiedział im tę przypowieść” (Łk 15,1–3). Opowieść o ojcu i dwóch synach jest zatem odpowiedzią Jezusa na zarzut, że Jego miłosierdzie przekracza granice przyzwoitości, że gorszy i niszczy porządek sprawiedliwości.

Postać młodszego syna nie budzi wątpliwości – jego czyn był zdradą, zbrodnią wobec ojca, rodziny i samego siebie. Prosząc o podział majątku, de facto oznajmia ojcu: „dla mnie jesteś martwy”. W kulturze semickiej taki gest był niesłychanie obraźliwy – niemal bluźnierczy. Jak zauważa św. Ambroży: „Żądać dziedzictwa za życia ojca to nie tylko zniewaga, to pogarda dla darczyńcy. To domaganie się korzyści bez relacji, majątku bez miłości, wolności bez odpowiedzialności”. A przecież to właśnie robi młodszy syn. Gdy otrzymuje to, czego pragnął, udaje się w „kraj daleki” – miejsce symboliczne, oznaczające oddalenie od Boga i prawdy. Tam roztrwania wszystko, żyjąc – jak mówi ewangelista – rozrzutnie. Nie zostaje nic – ani pieniędzy, ani godności, ani nawet resztek człowieczeństwa. W chwili ostatecznego upadku, gdy pasie świnie – zwierzęta nieczyste według Prawa – pragnie jeść ich strąki. To nie tylko obraz fizycznego głodu, ale duchowej nędzy. Jak pisze św. Grzegorz z Nyssy: „Człowiek, który odrywa się od Boga, zstępuje coraz niżej – aż po same granice zwierzęcości. Staje się niewolnikiem potrzeb, sługą instynktu, obcym własnej duszy.”

28.03.2025

Stacja VII Drugi upadek. Ukochaj Pana Boga.


Kłaniamy  Ci się
Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie.  Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

 

  Droga krzyżowa Pana Jezusa trwa, jej końca jeszcze nie widać.

Krzyż jest, jakby coraz cięższy, ciężar ludzkich upadków w grzechy widocznie robi swoje, sił jest coraz mniej, nie pomaga pomoc Szymona i Jezus upada po raz drugi...

   Ludzkie grzechy, upadki...

Czym jest grzech? Co to za stan? 

Grzech i upadek, to synonimy.

Grzechy - upadki, dotyczą przeróżnych sfer życia.

Można stan upadku w grzech, zobrazować stanem upadku fizycznego człowieka.

Co widzi człowiek, gdy upadnie?... i mało istotne jest czy upadnie na plaży morskiej, na górskiej ścieżce, czy w lesie...

Głowa pochylona, dobrze, jeśli może oprzeć się na rękach, bo może być, że i nosem przywita podłoże.

Co więc wtedy widzi?  Widzi trochę piasku, trochę kamienistej drogi, trochę ściółki leśnej. 

  A co widzi człowiek, który stoi w każdym z tych wymienionych miejsc, głowę trzyma wysoko i rozgląda się na wszystkie strony, bo po prostu może?

26.03.2025

Stacja VI Św. Weronika ociera twarz Jezusowi. Przyjaźń.


  Kłaniamy  Ci się
Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie.  Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

 

   Pan Jezus po policzkowaniu, po biczowaniu i na koniec z nałożoną koroną cierniową niesie krzyż.  Opuchlizna, krew, a teraz jeszcze zalewający z wysiłku pot.

Jak może wyglądać Jego twarz?

Co wzbudza w otaczających?

Większość, dopiero co, krzyczała ukrzyżuj...

  Czy są osoby współczujące? Współczujące i na tyle odważne i zdeterminowane, żeby chociaż może na chwilę, chociaż trochę przynieść Jezusowi ulgę?

   Znalazła się jedna niewiasta - Weronika. Jak nazwać jej postawę, jej czyn, z czego się zrodził?

Czy znała Jezusa wcześniej?

  Można powiedzieć, że to czyn miłosierdzia, miłości, a może przyjaźni?

 

  Pan Jezus powiedział do swoich wybrańców:

"Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi",..

J,15,15

  Ci przyjaciele jednak, chwilowo zawiedli...  Ale Weronika była na miejscu.

   W Księdze Przysłów czytamy:

"Przyjaciel kocha w każdym czasie,
a bratem się staje w nieszczęściu
"...

Prz, 17,17

25.03.2025

Uroczystoś Zwiastowania Pańskiego


  Ewangelia (Łk 1, 26-38)
Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą
Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.

Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”.

Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.

Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”.

Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża

23.03.2025

"lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie".


   W trzeciej niedzieli Wielkiego Postu liturgia słowa kieruje naszą uwagę ku pilnej potrzebie osobistego nawrócenia. Ewangelia według św. Łukasza (13,1–9) ukazuje Jezusa, który w obliczu tragicznych wydarzeń — śmierci Galilejczyków i zawalenia się wieży w Siloe — nie pozwala słuchaczom uciec w łatwe interpretacje. Przestroga Mistrza jest wyraźna: „jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie”. Jezus wzywa do przemiany życia, do osobistej decyzji, która prowadzi do nowego sposobu istnienia. W centrum tej perykopy znajduje się przypowieść o nieurodzajnym figowcu — symbolu człowieka, który nie przynosi owoców, czyli nie realizuje celu swojego istnienia.

Słowo nawracać się (gr. metanoeō) oznacza „zmienić myślenie”, „przemienić umysł”. Nie chodzi jedynie o zewnętrzne porzucenie złych czynów, ale o wewnętrzną reorientację całej osoby ku Bogu. Człowiek, który się nawraca, odkrywa prawdę o sobie: o własnej grzeszności, ale też o godności i powołaniu. Przemiana ta otwiera drogę do życia w relacji z Bogiem.

Królestwo Boże, o którym naucza Jezus, nie przychodzi spektakularnie ani z zewnętrznymi znakami. Zaczyna się w sercu człowieka, który poddaje się działaniu łaski i żyje według logiki miłości. Należeć do Królestwa oznacza żyć tak, by Bóg był centrum decyzji i relacji. Nawrócenie nie jest więc tylko przygotowaniem na życie wieczne, lecz wejściem w rzeczywistość, która już teraz przemienia świat.