Jesteś potrzebny innym. Kliknij na "Dołącz do grona modlących" i poznaj zasady Modlitwy Wstawienniczej. Przemyśl, zapragnij i odpowiedzialnie podejmij posługę modlitewną. Zapraszamy.

__________________________________________

__________________________________________

06.10.2019

„Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać” (Łk 17, 10)

Dzisiejsza perykopa ewangeliczna zawiera dwa wskazania, jakich Jezus udzielił swoim uczniom. Poprzedzają je dwa inne, z których pierwsze dotyczy zgorszeń. 
Mimo, że są one nieuniknione, uczniowie powinni uczynić wszystko, aby nie stać się ich przyczyną, ponieważ grozi za nie bardzo surowa kara. Św. Łukasz posługuje się tu greckim słowem „skandala (zgorszenia, obrazy)”. W liczbie pojedynczej słowo „skandalon” oznacza kamień „o który się potyka, a później wywraca człowiek na wyboistej uliczce albo górskiej ścieżce. (…) przeważnie wiąże się to z doświadczeniem wiary, oznaczając zaparcie się jej, odrzucenie, przeżywanie kryzysu bądź podstawienie nogi innym, tak aby stali się niewierzącymi” (Gianfranco Ravasi „Trudne miejsca w Ewangelii”, s 6).


Zatem, w pierwszej kolejności, zgorszenie dotyczy narażenia na szwank własnej wiary, oraz wiary drugiej osoby. Wiara w Chrystusa jest jest darem, który – gdy jest właściwie przyjęty i przeżywany – otwiera człowieka łaskę zbawienia: „Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych - osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia” (Rz 10, 9-10). Z tej perspektywy odebrać człowiekowi wiarę przez gorszące zachowanie, czy słowa jest czynem nagannym, zasługującym na tak wielką karę, że – uciekając się do hiperboli, jaką posłużył się Pan, mówiąc o gorszycielu – „Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych” (Łk 17, 2). Nie chyba ma gorszej winy, niż przyczynić się do potępienia wiecznego człowieka, który straciwszy wiarę z naszego powodu, odejdzie od Boga i wstąpi na drogę zatracenia.

Nic więc dziwnego, że „Apostołowie prosili Pana: Przymnóż nam wiary!” (Łk 17, 5). Osoby powołane do pasterzowania ludowi Bożemu muszą w szczególny sposób dawać świadectwo każdym swoim słowem i czynem, z racji na swoją misję i status społeczny. Oni również są najbardziej narażeni na niebezpieczeństwo stania się przyczyną zgorszenia dla „tych małych”. Nie dotyczy to jednak wyłącznie osób duchownych, lecz wszystkich uczniów Jezusa. Jedynie ci z nas, którzy żyją pełnią wiary, mają szansę uchronić się przed niebezpieczeństwem stania się kamieniem potknięcia i upadku dla ludzi chwiejnych duchowo.

Jezus nie odpowiedział Apostołom na ich prośbę, lecz odnosząc się do swoistego dla siebie porównania, wskazał na moc wiary, która jest tak wielka, że daje władzę nad prawami natury: „Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: "Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze!", a byłaby wam posłuszna” (Łk 17, 6). W Ewangelii św. Mateusza, odnosząc się do małej wiary uczniów, którzy nie potrafili uzdrowić chłopca chorego na epilepsję, Pan wypowiedział słowa jeszcze bardziej poruszające: „Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: "Przesuń się stąd tam!", a przesunie się. I nic niemożliwego nie będzie dla was” (Mt 17, 20). W Ewangelii św. Łukasza Tym, dla którego nie ma nic niemożliwego jest sam Bóg. Podczas Zwiastowania archanioł Gabriel powiedział do Maryi: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego” (Łk 1, 35-37).

Czy można zatem powiedzieć, że człowiek obdarzony łaską wiary może stać się wszechmogący jak Bóg? Owszem, lecz wyłącznie w sensie, w jakim mówimy o Maryi, że jest Wszechmocą proszącą, to znaczy do tego stopnia jest zjednoczona ze swoim Synem w dziele zbawienia, że „nie może” jej On niczego odmówić. 

Mimo, że Jezus nie odpowiedział bezpośrednio Apostołom, na prośbę o przymnożenie im wiary, to posługując się przypowieścią wskazał sposób w jaki mogą to osiągnąć: „Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: "Pójdź i siądź do stołu?" Czy nie powie mu raczej: "Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił?" Czy dziękuje słudze za to, że wykonał to, co mu polecono? Tak mówcie i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono: "Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać"” (Łk 7, 10).

Im bardziej zjednoczymy się z Jezusem w Jego zbawczej misji, tym bardziej upodobnimy się do Niego i tym większą łaskę wiary otrzymamy, aby razem z Synem wypełniać wolę Ojca. Pan zaś wskazał na swoje zjednoczenie z uczniami właśnie w kontekście służby bliźnim: „Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu” (Mk 10, 42-45). Paradoksalnie, to właśnie pokorna posługa bliźnim, dawanie swojego życia jako daru, jest źródłem prawdziwej wolności, jak uczy św. Paweł: „Wy zatem, bracia, powołani zostaliście do wolności. Tylko nie bierzcie tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie! Bo całe Prawo wypełnia się w tym jednym nakazie: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego” (Ga 13, 14). Płynąca z wiary posługa Bogu i bliźniemu staje się źródłem prawdziwej wolności dziecka Bożego, w zjednoczeniu z Chrystusem Sługą i Panem.

Katechizm Kościoła Katolickiego uczy o Najświętszej Maryi Pannie, że   „urzeczywistnia w sposób najdoskonalszy posłuszeństwo wiary” (KKK 148). Jednocześnie od momentu Zwiastowania, gdy odpowiedziała archaniołowi Gabrielowi: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!” (Łk 1, 38), poprzez całe swoje życie w cieniu Syna, które mogą streścić słowa Magnificat: „Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej” (Łk 1, 46-48), Matka Boża wypełniała swoją służebną misję w pokorze i całkowitym zawierzeniu woli Boga, która wyrażała się w na ziemi w woli Jego i jej Syna.

W czasie największego cierpienia, stojąc pod krzyżem konającego Zbawiciela, Maryja, Matka i Służebnica Sługi Pańskiego, przyjęła w milczeniu nowe zadanie, stając się Matką rodzącego się Kościoła. Najświętsza Dziewica jest zatem wzorem „dusz sprawiedliwych”, o których pisze autor Księgi Mądrości, że „Bóg ich bowiem doświadczył i znalazł ich godnymi siebie. Doświadczył ich jak złoto w tyglu i przyjął ich jak całopalną ofiarę” (Mdr 3, 5-6). „Całopalna ofiara” zjednoczyła Maryję z doskonałą ofiarą Zbawiciela, czyniąc ją niedościgłą w świętości i wierze, choć niezwykle bliską każdemu, kto się do niej ucieka, Wszechmocą proszącą: „Przez całe Jej życie, aż do ostatniej próby, gdy Jezus, Jej Syn, umierał na krzyżu, nie zachwiała się wiara Maryi. Maryja nie przestała wierzyć „w wypełnienie się" słowa Bożego. Dlatego Kościół czci w Maryi najczystsze wypełnienie wiary” (KKK 149).

Prośba, jaką możemy zanosić do Boga za zawsze skutecznym pośrednictwem Maryi powinna dotyczyć w pierwszej kolejności łaski przymnożenia wiary, której tak bardzo potrzebujemy szczególnie dziś, gdy zewsząd jest ona relatywizowana, spłycana i wyśmiewana. Dlatego prośmy Jezusa, za wstawiennictwem Jego Najświętszej Matki, abyśmy wzrastali w wierze, oraz by Pan nie tylko ustrzegł nas przed staniem się przyczyną zgorszenia i utraty wiary naszych bliźnich, lecz aby uczynił nas narzędziami jej ubogacenia przez autentyczne świadectwo naszego życia. 
                                                                            Arek

 Liturgię Słowa z dzisiejszej niedzieli znajdziemy pod linkiem:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli nie chcesz być osobą anonimową odpowiadając na wpis, kliknij na: "Komentarz jako", wybierz "nazwa/adres URL" i wpisz swoje imię. To jest również, taka prośba z naszej strony.