Jesteś potrzebny innym. Kliknij na "Dołącz do grona modlących" i poznaj zasady Modlitwy Wstawienniczej. Przemyśl, zapragnij i odpowiedzialnie podejmij posługę modlitewną. Zapraszamy.

__________________________________________

__________________________________________

3.02.2019

Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście.


   Wczoraj, razem z Symeonem, radowaliśmy się Panem Jezusem – Światłem na oświecenie pogan, a dzisiaj, Jezus sam to, po latach, ogłasza mówiąc:  „Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście”…   
Dopowiada tymi słowami to, co czytaliśmy w ubiegłą niedzielę:
 „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana”.
  
  Wszystko w synagodze, początkowo było pięknie, bo czytamy: „A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym łaski słowom, które płynęły z ust Jego.”
   
   Jednak pojawiło się zdziwienie… siewca zwątpienia nie spał…

 I mówili: «Czy nie jest to syn Józefa ?”
  
  Gdy Jezus skonkretyzował  swoje słowa i zaczął jasno odnosić je do siebie, powstał problem, jakby niezgodności woli Boga, który w Jezusie spełnił swoje obietnice, dawane narodowi wybranemu przez proroków, z wyobrażeniem tego narodu, jak to spełnienie obietnic, powinno być realizowane.
   Ludzka wizja wygrała z Bożym spełnieniem, bo czytamy: „Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić.”
 „On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się”….  Bo tyle mógł zrobić człowiek.
   
   To odrzucenie Jezusa, skończyło się jednak, ostatecznie śmiercią Jezusa – wypełnieniem swojej misji.

Czy mogło być inaczej?
A, czy pierwsi rodzice mogli nie zgrzeszyć?

  Obie sytuacje powstały bez Boga, a nawet wbrew Bogu, mimo to, Bóg swojego stworzenia nie opuszcza…  Wyzwala nas z niewoli grzechu i swoich wizji.
 
  Jesteśmy, jak Adam i Ewa i Izraelici. Też mamy wybór...
Pójdziemy za Jezusem, jak Apostołowie, wiedząc, że może być ciężko w tym świecie, czy odrzucimy Jezusa i Jego naukę, w imię swoich wizji w takim, czy innym okresie, czy sytuacji swojego życia ?
  
  Wybieram Ciebie Jezu. Proszę, przymnóż, przymnażaj mi wiary, abym nigdy w swym wyborze Ciebie się nie zachwiał. Wybrawszy raz, chcę wybierać ciągle od nowa i wytrwać do końca.

  Ty też wybierz Jezusa.
                                                                    Sławek +

 Liturgię Słowa z dzisiejszej niedzieli znajdziemy pod linkiem:   
http://niezbednik.niedziela.pl/dzien/2019-02-03



1 komentarz:

  1. Dziękuję Sławku :)
    Też wybieram JEZUSA!!!
    Ponawiam zawierzenie Jezusowi.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie chcesz być osobą anonimową odpowiadając na wpis, kliknij na: "Komentarz jako", wybierz "nazwa/adres URL" i wpisz swoje imię. To jest również, taka prośba z naszej strony.