Jesteś potrzebny innym. Kliknij na "Dołącz do grona modlących" i poznaj zasady Modlitwy Wstawienniczej. Przemyśl, zapragnij i odpowiedzialnie podejmij posługę modlitewną. Zapraszamy.

__________________________________________

__________________________________________

04.09.2014

Tobie Matko zaufaliśmy - Świadectwo Teresy



  W ubiegłym roku moja córka urodziła w piątym miesiącu ciąży nieżywą Anielkę. Modliłam się za córkę bo nie mogła dojść do siebie. Pogrzeb Anielki był 8 marca 2013.
  Również w tej intencji modliło się wiele osób z rodziny i przyjaciele to dodało mi sił, próbowałam córkę pocieszyć, niestety nie umiałam tego uczynić.
  Córka ciągle miała żal, że jej nie rozumiem, że nie czuję tego co Ona. Miała też żal do losu, który ich spotkał. Codziennie z mężem byli na cmentarzu, na grobie Anielki ciągle były (i są do tej pory)świeże kwiaty, znicze i zabawki.

   Szybko po tym tragicznym wydarzeniu córka zaszła w ciążę. Początek ciąży lipiec 2013, w sierpniu okazało się, że druga ciąża jest zagrożona. Zięć podjął decyzję że sam wyrusza na pielgrzymkę na Jasną Górę, pielgrzymka krakowska już była w drodze do Częstochowy. Zięć miał mało urlopu, kiedy krakowska pielgrzymka idzie do Matki Jasnogórskiej 6 dni, On przebiegł te 150 km w ciągu 3 dni. Wyszedł z Krakowa pod koniec sierpnia – sam. Po dwóch dniach Jego wędrówki pojechałam z córką samochodem za Nim. Dogoniłyśmy Go o 22 z minutami w Żarkach.
Kiedy odnaleźliśmy Go siedział zmęczony na murku przy płocie, podjechałam samochodem, wsiadał do samochodu tyłem, a nogi zostały na ulicy, nie mógł podnieść nóg, żona pomagała Mu wciągnąć je do samochodu. Spaliśmy w motelu w Żarkach, na drugi dzień, ojciec nienarodzonego dziecka idzie dalej, my z córką u stóp Matki Bożej – patronki rodzin w Leśniowie modlimy się w intencji nienarodzonego dziecka. Po południu udajemy się na Jasną Górę. Tam czekamy na pielgrzyma jeszcze ok. 3 godzin, uczestniczymy we Mszy Św. modlimy się indywidualnie. Czekamy przed figurą Matki Bożej na placu przed klasztorem na wprost Alei NMP. W kocu telefon, zięć informuje żonę, że jest już na alejach. Córka wychodzi po Niego. Po długiej chwili… idą… bardzo powoli… zięć ciągnie za sobą nogi, widać, że jest bardzo zmęczony i obolały, żona prowadzi Go za rękę, ja patrzę na Nich i w płaczu modlę się … Matko wysłuchaj nas . Byliśmy na Mszy Św. przed cudownym obrazem. W nocy wróciliśmy do Krakowa.

   W czasie całej ciąży lekarze stawiali różne diagnozy o zdrowiu dziecka. Córka i dziecko przeszli wiele badań. W kościele parafialnym odbyły się trzy Msze Św. za córkę i dzieciątko, które nosiła pod sercem. W lutym ja zaczęłam odmawiać nowennę pompejańską. Modlili się też moi znajomi i rodzina. Termin porodu był na 4 kwietnia br. 3 kwietnia córka urodziła zdrową Urszulkę Marię. Moją nowennę zakończyłam 7 kwietnia w dnu powrotu córki z wnuczką do domu. Dziś Ula ma 5 miesięcy, emocje opadły, młodzi są szczęśliwi, ja też. Bogu i Matce Najświętszej niech będą dzięki. To nie koniec, jest sierpień 2014, zięć mówi, że idzie do Częstochowy podziękować Bogu i Matce Najświętszej za Urszulkę. Wychodzi z domu 14 sierpnia z kolegą. Idą na Jasną Górę tą samą trasą co przed rokiem– dziękować. W dniu 16 sierpnia ja z córką i z Urszulką, jedziemy do Częstochowy przez Leśniów. Po południu jesteśmy już w klasztorze w Częstochowie. Dojeżdża tam jeszcze mój starszy syn – ojciec chrzestny Uli.

    Ok. godz. 19.00 zięć z kolegą są na końcu alej przed klasztorem. Córka z Urszulką na ręku, syn i ja stoimy przed figurą Matki Bożej. Zięć bierze na ręce dziecko i idzie parę kroków w kierunku klasztoru, po chwili wkłada ją do wózka....

 Idziemy radośnie, dziękujemy, dziękujemy, dziękujemy…

                                                                                 Teresa -  Matka, babcia

7 komentarzy:

  1. Tereso dziękujemy za Twoje Świadectwo Waszej Wiary, której możemy niemal dotknąć.
    Moje uznanie dla Męża Córki i Taty Urszulki.
    Panie Boże, proszę miej w swojej opiece całą Rodzinę.
    Maryjo miej ich w swojej opiece.
    Sławek

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękuję za to świadectwo.

    OdpowiedzUsuń
  3. "
    Zdrowaś bądź Maryja, niebieska lilija! Panu Bogu miła Panno litościwa.Tyś jest nasza Ucieczka,Najświętsza Maryja!"
    W ramach komentarza fragment bardzo starej pieśni maryjnej.
    Chwała Panu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bogu niech beda dzieki!
    Jasnógorska Pani, Tyś naszą hetmanką,Polski tyś Królową i najlepszą Matką.
    Jak tu nie wierzyć słowom dawnych pieśni kościelnych, o których dzisiaj już się nie pamięta.Tereso-dziekuję za to świadectwo...

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo wzruszające świadectwo...

    OdpowiedzUsuń
  6. ,, Bo nigdy nie słyszano abyś opuściła tego, kto się do Ciebie ucieka, Twej pomocy przyzywa, Ciebie o przyczynę prosi"- nigdy, tym bardziej jeżeli ktoś prosi tak pięknie.Postawa taty Uli wzrusza do łez.
    Niech Matka najświętsza zawsze opiekuje się Waszą rodziną.

    OdpowiedzUsuń
  7. Popłakałam się.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie chcesz być osobą anonimową odpowiadając na wpis, kliknij na: "Komentarz jako", wybierz "nazwa/adres URL" i wpisz swoje imię. To jest również, taka prośba z naszej strony.