Stacja IX- Rozważania Joli KKłaniamy
Ci się Panie Jezu i błogosławimy Ciebie.
Żeś
przez krzyż Swój święty świat odkupić raczył.
Dręczono go,
lecz sam pozwolił się gnębić,
nawet nie otworzył ust swoich.
Jak baranek na rzeź prowadzony,
jak owca niema wobec strzygących ją,
tak on nie otworzył ust swoich. Iz(53,7)
\
Jezus wyczerpany fizycznie, przygnieciony
naszymi grzechami upada kolejny raz.
Po
trzecim upadku jeszcze trudniej powstać
Wokół
tyle nienawiści, złorzeczeń... to bardzo boli, szczególnie jeśli się jest
niewinnym.
Trzeba
się podnieść i wypełnić Wolę Ojca do końca.
I
mnie wydaje się, że niekiedy nie dam już rady.
Jakby
cały świat się na mnie walił, znikąd nadziei.
Nie
widzę drogi wyjścia...
Modlitwa to najlepszy sposób, choć czasem w
takich sytuacjach bardzo trudno do niej przystąpić, warto pokonać zniechęcenie,
bo już po krótkim czasie zauważamy, że napięcie i niechęć mija, a my czujemy
się znacznie lepiej.
Pan Bóg wie, że kiedy trwoga nas ogarnie,
zaczynamy gorliwiej się modlić, więcej się umartwiamy, a to nas uświęca.
Takie
to nasze życie chrześcijańskie...
Trochę
na górze Tabor, ale dużo więcej Drogi na Kalwarię i znowu trochę
przedsmaku nieba na górze Tabor...
Panie
Jezu naucz mnie zawsze pamiętać, że jak po burzy wraca słońce, tak po Kalwarii
przychodzi Wielkanocna radość.
Jola
Stacja IX - Rozważania Mariusz B
Ile jeszcze razy, ile razy upadnę?
Każdy upadek coraz dotkliwszy. Każdy upadek, niby taki sam, a jednak inny od
pierwszego i inny od drugiego…
Wędrówka naszego życia - jaka jest?