Jesteś potrzebny innym. Kliknij na "Dołącz do grona modlących" i poznaj zasady Modlitwy Wstawienniczej. Przemyśl, zapragnij i odpowiedzialnie podejmij posługę modlitewną. Zapraszamy.

__________________________________________

__________________________________________
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trudne sytuacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trudne sytuacje. Pokaż wszystkie posty

18.06.2019

„Strzeż ich przed zakażeniem świata…”.

Słowami Świętej Teresy z Lisieux zaczęliśmy artykuł poświęcony kapłanom i kapłaństwu…
„Święty Jan Maria Vianney mówił, że wielkość kapłaństwa będziemy mogli zrozumieć dopiero w niebie. Gdybyśmy je pojęli na ziemi, to byśmy umarli, nie ze strachu, lecz z miłości…
Po Bogu kapłan jest wszystkim.”
Dodawał… „ Pozostawcie jakąś parafię przez dwadzieścia lat bez księdza, a zaczną tam oddawać cześć bestiom.”
   
   W tamtych czasach św. Jan miał bardzo trudno… ale swoją misję, pomimo przeróżnych przeciwności, wypełnił i wielu ludziom pomógł się przemienić, powrócić do Boga.
 Wiemy jaką otrzymał nagrodzę …
  
 Teraz czasy są może jeszcze trudniejsze, a ataki na kościół i kapłanów - pasterzy, nawet w naszej Ojczyźnie nie są mniejsze. Uderzając w jednego, czasem osłabłego kapłana, uderza się i chce się osłabić cały kościół. W konsekwencji uderza się w nas wiernych, którym proponuje się inne sposób życia…. Tak kuszące, powabne…
Ale jabłko w raju też  tak wyglądało.
Jaki był efekt… spróbowania?

14.06.2019

Rodzina Frania. Człowieczy los. Cz.2

A dzisiaj? Jak jest dzisiaj między rodzeństwem? Czy znalazłoby się w nas tyle miłości braterskiej, czy siostrzanej, aby wspierać się przez całe życie? Czy potrafimy dzisiaj kochać swojego brata, czy siostrę ? Czy znamy ich?
Czy w naszym życiu musimy się kierować tylko rywalizacją między rodzeństwem? Które ma lepiej, albo więcej?
Jak jest tak naprawdę dzisiaj?

  A co byś zrobił, gdybyś miał takiego brata, jak Franio? Czy potrafiłbyś go kochać i dbać o niego?
Warto zadać sobie te pytania i poszukać odpowiedzi na nie we własnym sercu…
A może większość z nas byłaby zaskoczona odnajdując tam odpowiedź?

  Jaką wartość dziś przedstawia miłość braterska, siostrzana? Czy w ogóle istnieje? To są pytania na które odpowiedzieć jest b. trudno.

12.06.2019

Franio. Człowieczy los. Cz.1

Franio - nieodzowna postać z dzieciństwa Tereski, zresztą jedna z dość licznych.
Franio na początku lat 60 - tych XX wieku, miał około 50 - tki, zresztą chyba to był jego stały wiek.
Franio - głupi Franio, jak Go pogardliwie nazywali niektórzy, głośno naśmiewając się…   
A Franio zawsze dobrotliwie uśmiechnięty niewiele z tego sobie robił... bo i nie rozumiał za bardzo o co chodzi.

  Był najmłodszym dzieckiem bardzo zamożnych gospodarzy ziemskich, którzy mieli swój majątek gdzieś na północnym Mazowszu. Urodził się w czasie I wojny światowej. Przed nimi były jeszcze dwie siostry: starsza Róża i młodsza Marianna. Dziewczyny bardzo kochały brata, były sporo starsze od niego i to one, jak tylko podrósł, przejęły opiekę nad nim.
   A Franio, śliczny jak cherubinek cieszył serca wszystkich, nie płakał, zawsze uśmiechnięty, zgadzający się na każdą zabawę sióstr - ich nieodłączny cień.  Aż nadszedł czas żniw - czas gorączki na wsi, zbiór płodów rolnych. Wszyscy intensywnie pracowali, siostry także – każda z nich miała swoje zadania do wykonania podczas wakacji. Franiem wtedy, jakby mniej się zajmowano, bywało,  że sam bawił się w obejściu, biegał do sadu, nieopatrznie też deptał grządki, choć siostry surowo mu tego zabraniały....
  I stało się... Franio, trzyletni Franio, zaciekawiony co teraz dzieje się w stodole wdrapał się na drabinę, która tam stała oparta przy sąsieku. Wszedł  na wysokość około jednego metra, zachwiał się spadł.

21.05.2019

O strojach 2. Komentarz... z mojego, męskiego punkt widzenia...

Wiele rzeczy, które nam się wydaje są inne w rzeczywistości. Skoro jednak ten temat stroju w kościele został poruszony, powiem co ja o tym myślę z punktu widzenia mężczyzny w ogóle, mężczyzny – katolika, przedstawiając moje zdanie na ten temat.
 
Z góry przepraszam za być może niepopularny i mocno wyrażony pogląd w tej sprawie, ale postaram się użyć w miarę odpowiedniego słownictwa, ale chyba tylko dlatego, aby ten tekst ujrzał światło dzienne – bo przyznam, że w środku „gotuję się”, gdy słyszę podobne komentarze, jak ten pod tekstem  ”O strojach. O skromność i czystość wołanie”.    
  Obcisłe mini spódniczki, głębokie dekolty, przebijających stringi,  itp…  Wszystko to jest dla mnie nie do pomyślenia  "... gorliwość o Dom Twój pożera mnie..." Moje dzieci na to patrzą. To działa na mnie jak płachta na byka.

18.05.2019

Jan Paweł II. Ojczyzna.



  Mamy taki trudny czas. Chrześcijański duch Narodu polskiego drażni wielu z zewnątrz, ale niestety, również wielu w naszej Ojczyźnie.... a przecież zapewne w większości ochrzczonych.
Krzyż jest drogą do Nieba. 


  Czy dla Chrześcijańskiego Narodu też pozostaje tylko swoista droga krzyżowa?
Pan Jezus powiedział " Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony."Mk. 13. 13

Kto chce wytrwać do końca?

  W dniu Urodzin Świętego Jana Pawła II polecam Jego trójgłos o Ojczyźnie.
                                                               Sławek +

https://www.youtube.com/watch?v=P39uup3Hcj0


27.03.2019

Jezu żywy, Ty działaj.

  Czytając, otrzymywane każdego wieczoru w ramach Modlitwy Wstawienniczej, intencje modlitewne, dostrzegam, tak częste prośby o pomoc w złym samopoczuciu, załamaniu, a nawet depresji.

  Sama przekonałam się, że z Łaską Bożą można pokonać zło. Wypełnić powstałą pustkę Słowem Bożym, które jest żywe i działa, bo zdarzenia życiowe powodujące, przygnębienie, smutne nastroje, złe samopoczucie mogą się zdarzać każdemu... 

  Ale nie można trwać w tym, wchodzić w to!

  Kiedyś powiedziałam do Boga < tak mnie wkurza ta depresja, ok. jestem chora, ale nie chcę być! Proszę dodaj mi sił, odwagi do walki z tym.

 Pokaż mi Panie co mogę zmienić ja, to zmienię to, ale Ty zrób to, czego ja nie mogę zmienić, pomóż mi, bo sama jestem słaba.

05.03.2019

W Tygodniu Modlitw o Trzeźwość Narodu... Czasem trzeźwość to za mało...

  W minioną niedzielę rozpoczął się w Kościele Katolickim w Polsce Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu...
   Alkohol, nietrzeźwość, alkoholizm, to w naszej Ojczyźnie, źródła nieszczęść i bólu wielu osób, rodzin, społeczności - od wieków i obecnie również.
Czy zgadzasz się z tym?

  - Myślę, że się zgadzasz, ale też myślę, że usłyszę zaraz takie, czy inne … ale…
   Ja to „ ale” nawet mógłbym zrozumieć… jeśli nigdy: ani w dzieciństwie, ani w obecnym życiu rodzinnym z problemem alkoholizmu i tym co niesie z sobą w relacjach rodzinnych, czy szerzej międzyludzkich się nie zetknąłeś… a tym bardziej zetknęłaś.
Ale jeśli znasz to z dzieciństwa, a szczególnie, gdy cierpisz przez alkohol w swoim obecnym domu rodzinnym, to jaka jest twoja reakcja?  Żadnego twojego  "ale",  wtedy nie rozumiem. 
  Czy zobaczę u Ciebie udawany śmiech przez łzy i wypowiesz zdanie, które kiedyś usłyszałem:
 „Co to za chłop, co nie pije?”

 - „A co to za chłop, który pije?”  Nie wspominając o kobiecie...
Czy do tego trzeba jakiegoś wysiłku, albo czy to niesie za sobą jakąś wartość?

13.02.2019

Jakie kapłaństwo?... Bóg sam wystarczy… Nie potrzeba wodzirejów, wystarczą pasterze.

Pierwsza z naszych intencji w Róży Różańcowej Modlitwy Wstawienniczej na miesiąc luty brzmi następująco:
  „O umiłowanie – ciągle od nowa - swojego powołania i posługi kapłańskiej przez wszystkich kapłanów.
O pojęcie roli i znaczenia kapłanów przez wszystkich wiernych.”
  
   Agnieszka V przesłała nam z dalekich stron artykuł, który stał się inspiracją do tej intencji, dotyczący właśnie, kapłanów i kapłaństwa, ale i nas, wiernych.  Jest to tekst Ewy Polak – Pałkiewicz - do którego link zamieszczamy na końcu artykułu. 
  Tekst polecony z daleka, ale opublikowany w Polsce i mówiący o kapłaństwie, które podoba się światu ... taki "kapłan wodzirej" i o tym, które podoba się Bogu. Tekst pokazujący pewne zagrożenia dla kapłaństwa, ale i wspierający kapłanów, dla których u podstaw powołania i wypełniania całej kapłańskiej posługi, leży miłość do Boga i chęć wypełnienia podjętego kiedyś posłannictwa na sposób Boży.

25.01.2019

Być, czy nie być miłym? Oto jest pytanie...


  Temat tzw. mowy nienawiści jest obecnie bardzo na topie w przeróżnych mediach i dotyczy tzw. elit politycznych…
   Nie będę się jednak zajmował tamtymi sferami…
 


Ostatnio byłem w szpitalu, w Centrum Onkologii w Warszawie i na poczekalni dotarł do mnie  finał rozmowy dwóch osób. Nie wiem i nie jest ważnie o co chodziło… o co zresztą ważnego może chodzić, gdy wszyscy czekający są proszeni po kolej przez lekarza… nawet o miejsce w kolejce nie można było się pokłócić…
  Prawdopodobnie padła jakaś uwaga, spostrzeżenie z jednej strony, a druga zareagowała, nad wyraz negatywnie.
  
Rozmowa skończyła się następującą wymianą zdań.
    
   Zaskoczona formą odpowiedzi osoba, zapytała:
 Czy nie można być miłym?
    Na to otrzymała odpowiedź:
A po co?

16.01.2019

Co zrobiłby Jezus ?

Ostatnio byłem świadkiem pewnego wydarzenia, którym chciałbym się podzielić.
Niedaleko mojego miejsca pracy jest kościół z wystawionym Najświętszym Sakramentem. Gdy mam chwilę po pracy staram się odwiedzić Jezusa i pobyć z nim chociaż parę minut.
Kościół jest ogrzewany, więc w okresie zimowym zdarza się, że staje się on schronieniem dla ludzi bezdomnych. Dosyć często 1 lub 2 osoby bezdomne przebywają tam by się ogrzać. Zazwyczaj są cicho i starają się nie przeszkadzać.

  Ostatnio, gdy się tam modliłem usłyszałem, jak pewna starsza kobieta, która również adorowała Chrystusa z oburzeniem wstała ze swojego miejsca i wypowiedziała do bezdomnych takie słowa:
„ Jest wiele miejsc wydających posiłki dla bezdomnych. Ogrzać możecie się też w centrach handlowych. A ja przez was nie mogę się modlić, bo ŚMIERDZICIE !”
Po czym wyszła z kościoła. 

09.01.2019

Zgoda na własne życie

Co to jest ta zgoda na własne życie?
Tyle o tej zgodzie się słyszy, czyta i czasami kapłan o tym mówi, ale tak jakoś to przelatuje obok uszu, nie dociera.

U  mnie nie docierało przez całe życie. No bo ciągle się słyszało: ażeby wtedy, a wtedy zrobić to, czy tamto – to dziś zapewne byłoby inaczej” . Z takim i jeszcze innymi dywagacjami na tematy przeszłości wciąż miałam do czynienia. Dziadkowie, matka, dalsza rodzina bardzo często w rozmowach wracali do przeszłości i nie pod katem wspomnień, a raczej ”twórczej” naprawy przeszłości. Często te ich spotkania kończyły się kwasami, bo ktoś musiał zawsze być winien tego co dzieje się dzisiaj. I nie ważne, czy jeszcze żył, czy już go nie było--- bo gdyby inaczej postąpił – to  dzisiaj byłoby….

25.10.2018

Może Pakistan będzie Twoją Misją?

W najbliższą niedzielę 28 października, obchodzony będzie, już po raz dziesiąty, Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym.
   
  
Jeśli zapoznamy się z sytuacją Chrześcijan na świecie, to zobaczymy, że jak 2 tysiące lat temu prześladowanie miało miejsce, tak trwa również w dwudziestym pierwszym wieku… I wcale nie jest to prześladowanie „ w białych rękawiczkach ”, ale znaczone cierpieniem, krwią i życiem naszych braci w wierze w wielu miejscach na ziemi. 

  A świat, jego możni, ci z krajów nominalnie chrześcijańskich również?... Co robią? 
Zajmują się często zdarzeniami, których skala jest niewielka, albo czasem krzywda wprost urojona, a na los chrześcijan są, bywają obojętni!

 A Ty co robisz?

Pan Jezus powiedział.
„ Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał”  Łk.10.16

04.09.2018

Walczyć, zwyciężać Miłością


  „Nienawiść nie jest siłą twórczą. Siłą twórczą jest MIŁOŚĆ”. Takie słowa wypowiedział św. o. Maksymilian Colbe, zanim oddał ducha w celi śmierci. Można powiedzieć, że zrobił to za przekonania. On wiedział, że nienawiść pochodzi od szatana, a miłość od samego Boga.
  
   Więzień nr 16670. Cela śmierci nr 18. Niemiec którego poprosił o zamianę z wytypowanym skazańcem oniemiał. Zapomniał się wręcz i odparł do o. Maksymiliana używając zwrotu „Pan”. To było niespotykane u Niemców. Powyższy cytat niejako dudni mi w głowie. Rodzi się wiele pytań – czym jest nienawiść i czym jest miłość. Kiedy tak naprawdę nienawidzimy i kiedy tak naprawdę kochamy? Pewnie tyle ile pytań, tyle też różnych spojrzeń na ten temat i tyleż różnych odpowiedzi. To tak zwany temat rzeka. Ja jednak chciałbym się zatrzymać na MIŁOŚCI.
Tak sobie myślę, że łatwo jest kochać kogoś, kto czyni nam dobrze – nazywam to po swojemu łatwą miłością. Znacznie gorzej kochać jest „miłością trudną” – kochać kogoś, kto krzywdzi i nie zamierza przestać krzywdzić. Oczywiście pomiędzy tymi dwoma skrajnymi postawami na pewno jest coś pośrodku, np. grzeczne dziecko i to trudne do poskromienia. Wielu z nas pewnie spotkało się w swoim życiu z takimi postawami, albo widzi je na co dzień w sąsiedztwie, miejscu pracy, albo w swoich rodzinach.

30.08.2018

Żyj w wolności i w abstynencji


 „Piszę, aby się pochwalić moją decyzją.

Podpisałam deklarację członkowską Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. 

Właśnie kończymy rekolekcje.

Chwała Panu.”
    
  Takie słowa dostałem niedawno od Osoby, którą, kilka lat temu, jako pierwszą poznałem w Internecie i znajomość przetrwała do dzisiaj. A sens jej widzę wielorako.
Jakiś czas temu wspólnie działaliśmy w pewnym internetowym miejscu, a teraz corocznie bardziej realnie.
   Ania, szczęśliwa żona i mama kilkorga dzieci - wszyscy razem byli na rekolekcjach, podjęła swoją decyzję z sobie wiadomych pobudek. Nie była to reakcja na to co jest w domu, ale forma szerszej, mogę chyba powiedzieć ekspiacji, protestu, czy chęci bycia przykładem, świadectwem dla innych, że niekoniecznie wszystko, czy wiele, musi być w życiu „święcone” alkoholem.Zapragnęła wolności.
  Ania wiedziała, że jestem abstynentem od lat, więc  przyszła do mnie z taką informacją… myślę, że chciała się podzielić swoją dumą i radością z podjętego kroku.
  Chciała, nie musiała w swojej wolności ten krok podjęła.

 Kończy się sierpień - miesiąc abstynencji… ale trwa akcja: 100 dni abstynencji, na 100 lecie odzyskania niepodległości…
 
   Ty, która, może, który, narzekasz, bolejesz z powodu nadużywania przez kogoś w rodzinie alkoholu, być może nawet całe tsunami alkoholowe zalewa Twój dom… czy myślałaś, żeby samemu się odciąć od niego?

12.07.2018

Słowo o szczęściu...

... Wciąż towarzyszy mi uczucie, że wcześniej byłam o wiele bardziej szczęśliwa. Mam wrażenie, że po ostatnim nawrocie choroby wyrosła w moim sercu tama, mur zbudowany chyba z cegieł niezrozumienia i pretensji do Pana Boga. Mam wrażenie, że teraz płynę pod prąd, siedzę w moim kajaku wiosłuję co sił a efektem jest, że mój kajak płynie… ale w miejscu.
  Moja rodzina  utwierdza mnie w przekonaniu, że wykonuję olbrzymią pracę, tylko, że ja nie płynę.
Bardzo łatwo było zbudować ten mur, w zasadzie sam się zbudował a ja teraz dumnie kroczę przez życie po jego wierzchołku, tak czuję.
 

19.06.2018

Jego słuch nie jest przytępiony...

Mam dzisiaj trochę kiepski dzień - nagle dopadła mnie choroba i tak mocno, że nie wiem gdzie podziały się moje siły fizyczne?....
Rano przeczytałam maila z intencjami z naszej modlitewnej wspólnoty, odmówiłam modlitwę i nawet zażartowałam, że tyle musi wystarczyć. Myśli szukały rozwiązania, jak ulżyć sobie w bólu i to było tematem numer jeden w mojej głowie.
 

  Za trzy godziny, dostałam telefon od męża czy sobie poradzę, bo on musi jechać po silnik dla syna i .... zaczęła się wyliczanka- na pewno będą korki, ciekawe ile to będzie kosztować będę zmęczony i głodny.
Na głos go pobłogosławiłam i dorzuciłam zwyczajowe, będzie dobrze, tylko spokojnie.

01.03.2018

Właściwe nazwanie problemu. Słowo o wygodnym chrześcijaństwie.

Gorzkie Żale – niedziela 25 lutego 2018 r.
  W mojej parafii, jak co roku, w niedzielę przed Mszą św. Wieczorną, zawsze kapłan głosi  stosowną naukę – tak było i tym razem.
Wsłuchuję się w słowa kapłana i mam nieprzepartą świadomość, że Duch św. przemawia do nas. A mówi o bardzo trudnym zagadnieniu, którego w większości nie chcemy przyjąć do siebie, którego nie możemy przyjąć bo tak wielka jest nasza pycha.  Mowa mianowicie, o wygodnym chrześcijaństwie, o wygodzie bycia dobrym ( pozornie ) chrześcijaninem wobec najbliższych, wobec sąsiadów, w pracy, czy innych środowiskach…
   Nikt teraz nie lansuje… trudnego chrześcijaństwa, ba… o piekle też już coraz rzadziej się mówi, aby ludu bożego zbytnio nie przestraszać, bo się obrażą i w ogóle przestaną chodzić do Kościoła.
   Trudne chrześcijaństwo – to ja i ty, nasze trudne sprawy w które poprzez grzech jesteśmy uwikłani, ale trudne chrześcijaństwo- to ten bliźni od którego uciekamy, bo bezdomny, bo pijak, bo ciężko chory, bo depresja… a ja nic tu nie pomogę…  Zawsze znajdzie się usprawiedliwienie na nic nie zrobienie. I wytłumaczenie własnej, miernej, pasywnej postawy.

27.02.2018

„... Miłość nie zazdrości...” (1Kor 13,4).

W pierwszym liście do Koryntian św. Paweł w „Hymnie do miłości” napisał:
„...Miłość nie zazdrości...” (1Kor 13,4).
Zazdrość jest grzechem, bo jest brakiem miłości. Bo kto nie kocha, ten ulega zazdrości i nienawidzi ludzi szczęśliwych. Jest rodzajem ślepoty, która pozbawia człowieka tego, co w jego życiu jest dobre. A zatem zazdrość, jest słabością i zaliczana jest do grzechów głównych.

  Kodeks Kościoła Katolickiego nr.2539 określa zazdrość, która „oznacza smutek doznawany z powodu dobra drugiego człowieka i nadmierne pragnienie przywłaszczenie go sobie”.
Św. Augustyn uznaje zazdrość za „grzech diabelski” a św. Grzegorz Wielki przypomina, że to właśnie „z zazdrości rodzi się: nienawiść, obmowa, oszczerstwo, cieszenie się z nieszczęścia bliźniego i cierpienia z jego powodzenia” A więc zazdrość jest w istocie lękiem o miłość i o to co z nią się wiąże, a bez czego życie człowieka staje się nonsensem. Zazdrość nie znosi miłości i zabija ją.

08.02.2018

Podziel się pączkiem…


  Tłusty czwartek… pączkowe szaleństwo… ale jest tak wiele ludzi, którym daleko do jakiegokolwiek szaleństwa…

     „W Tłusty Czwartek 2018 po raz kolejny będziemy "wysyłać pączki do Afryki"!
Jeśli się nie przyłączyłeś do poprzednich akcji, zrób to koniecznie w tym roku!

Akcję zaczynamy 8 lutego 2018r. i potrwa aż do Wielkanocy
Podziel się tym, co lubisz!

Zamiast samemu zajadać się pączkami czy słodyczami,
możesz podzielić się nimi z głodnymi dziećmi w Republice Środkowoafrykańskiej i Czadzie.”

    Jest to fragment tekstu zachęcający nas do tego, abyśmy za pośrednictwem polskich misjonarza o.o. Kapucynów, pomogli dzieciom Czadu i Republiki Środkowoafrykańskiej.
     
Dokładną informację o akcji znajdziemy pod poniższym linkiem.

05.01.2018

Posłuszeństwo żony – miłość męża. Jak być posłuszną?


  Znany jest nam fragment z listu św. Pawła do Efezjan, który nosi tytuł  Zasady życia domowego - wielki wzór dla mężów i żon.
  Cały fragment zamieszczam na końcu tego tekstu, a dla przypomnienia, zacytuję w tym momencie, tylko małe fragmenty…
    Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu,  bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus - Głową Kościoła: …
.  Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje…
… W końcu więc niechaj także każdy z was tak miłuje swą żonę jak siebie samego! A żona niechaj się odnosi ze czcią do swojego męża!...

   Sprawa tego posłuszeństwa żon, spowodowała, że jedna z nich, należąca do naszej wspólnoty, napisała do mnie tak: 

  Szczęść Boże Sławku 
Czy Ty jako mężczyzna mógłbyś mi wytłumaczyć znaczenie dzisiejszej Ewangelii? Zawsze mam z tym problem, a zwłaszcza w tym czasie, kiedy mój mąż wczoraj na cały dzień "wyciął się" z naszej codzienności?