Jesteś potrzebny innym. Kliknij na "Dołącz do grona modlących" i poznaj zasady Modlitwy Wstawienniczej. Przemyśl, zapragnij i odpowiedzialnie podejmij posługę modlitewną. Zapraszamy.

__________________________________________

__________________________________________

31.03.2018

Czas zadumy przy Grobie Pańskim


  Panie Jezu, przychodzę tu dzisiaj, by czuwać przy Twoim grobie, by zajrzeć w siebie, w swoje człowieczeństwo, w swoją wiarę.

  
  Mimo, że złożono Cię w grobie, wierzę, że jesteś tu obecny i słuchasz mojej modlitwy.
Spraw by moje serce modliło się gorąco, a moje myśli były zawsze przy Tobie. Staję przed Tobą Panie w nagości prawdy o sobie, w poczuciu swojej nędzy i grzeszności.
Przed oczyma mam jeszcze wszystko to, co przeżyłeś Panie Jezu w Wielki Czwartek czyli Ostatnią Wieczerzę z Apostołami, samotną modlitwę w Ogrodzie Oliwnym i krople krwi na Twoim czole, mówiące o tym, że bardzo cierpiałeś. Pamiętam ciemną noc i zgraję żołnierzy którzy Cię aresztowali...Trochę Cię rozumiem, bo też czasami boję się nocy, cierpienia, samotności chociaż wtedy mogę pomodlić się do Ciebie tak, jak Ty modliłeś się do swego Ojca.

Ty wiesz Panie jaka jestem bezradna i jak ten ślepiec spod Jerycha wołam: Jezusie Synu Dawida ulituj się nade mną. I Ty litujesz się i przychodzisz jako Odwieczna Miłość, która szuka mnie gdy zagubię się, opatrujesz moje rany i ukajasz ból. Ty pamiętasz o mnie, gdy ja o Tobie zapominam i cierpliwie czekasz gdy nie przychodzę do Ciebie bo jestem bardzo zajęta doczesnością.
Gdzie ja byłam, gdy siepacze, łotrzy biczowali, pastwili się nad Tobą. Stałam w tłumie i zaparłam się Ciebie. A gdzie jestem dzisiaj?
Pamiętam jak Cię biczowano, jak żołnierze śmiali się z Ciebie, jak nałożyli Ci koronę z cierni, jak popychali Cię, jak brałeś krzyż i upadłeś pod jego ciężarem, jak przybijali Twoje ręce i nogi do krzyża. Pamiętam, że przyjąłeś to cierpienie dla mnie bo mnie bardzo kochasz.
Twoje życie, cierpienie, śmierć i zmartwychwstanie sprawiają, że bardziej rozumiem sens swojego życia.

Uwielbiam Twoje święte Ciało, które tak leży spokojnie w grobie. Sam powiedziałeś ”Kto wytrwa do końca będzie zbawiony”.
Przed oczyma widzę Ciebie dążącego do Betanii do swoich przyjaciół: Marii, Marty i Łazarza. Widzę Cię idącego do córki Jaira. Wybiegam jak Marta do Ciebie i pytam: Dlaczego jeszcze leżysz w Grobie?
„Ja jestem zmartwychwstaniem i Życiem, kto we Mnie wierzy, choćby i umarł żyć będzie.
Każdy kto żyje i wierzy we Mnie nie umrze na wieki”.
Czy wierzysz w to? 
   
  Trwam przy Twoim Grobie w wejście do Grobu zawalone kamieniem. Stoję przed nim bezradna, mała. Panie kamienia nie odwalę bo jestem zbyt słaba. Śmierci nie pokonam, bo nie leży w mojej mocy. Stoję i wpatruję się w ten kamień i chciałabym wzrokiem go przeszyć i zobaczyć co jest za nim, co jest po drugiej stronie śmierci.
A Ty Panie zapraszasz mnie, aby podejść bliżej jak potrafię i dotknąć ten zimny kamień i czekać na cud Zmartwychwstania.
Czuwam Panie przy Twoim Grobie razem z Twoją Matką, umiłowanym uczniem Janem i pobożnym Józefem z Arymatei.
Pragnę Cię wielbić:
-za to, że przyszedłeś na ziemię, aby w pełni objawić mi Ojca, który jest w niebie - uwielbiam Cię Panie
-za to, że szukasz każdej zagubionej owieczki - uwielbiam Cię Panie
-za obietnicę życia wiecznego - uwielbiam Cię Panie
-za to że umierając na krzyżu pojednałeś mnie z Ojcem w niebie uwielbiam Cię Panie
-za to, że Twój Grób jest nadzieją mojego zmartwychwstania - uwielbiam Cię Panie
-za to ,że pozostałeś ze mną na wieki w Sakramencie Eucharystii - uwielbiam Cię Panie

Panie Jezu, który podnosisz mnie z grobu moich grzechów i napełniasz duchową mocą staję przed Tobą z sercem przepełnionym miłością, wdzięcznością i dziękczynieniem
-za Twoją mękę i śmierć na krzyżu dla mojego zbawienia -  dziękuję Ci Panie
-za zwycięstwo nad śmiercią - dziękuję Ci Panie
-za Twoje zwycięskie Zmartwychwstanie - dziękuję Ci Panie
-że dałeś mi Maryję jako moją Matkę, która nieustannie wstawia się za mną u Ciebie - dziękuję Ci Panie
-za to, że umierając otworzyłeś mi drogę z ciemności do światła - dziękuję Ci Panie

Ty powierzyłeś się całkowicie Ojcu w życiu i śmierci pomóż mi stać się podobnym do Ciebie i niech w moim życiu dokonuje się wola Ojca, który jest w niebie proszę Cię Panie
-spraw abym naśladując Twoją Matkę i tak jak Ona zawsze pozostawała Ci wierna i jak Ona z pokorą i ufnością przyjmowała Twoją wolę - proszę Cię Panie
-wierzę, że z Tobą będę żyć wiecznie, bądź ze mną w godzinie mojej śmierci - proszę Cię Panie
-Panie Jezu, który zstąpiłeś w otchłań osamotnienia i opuszczenia napełnij nadzieją ludzi samotnie przeżywających chorobę, starość czy trudności życiowe - proszę Cię Panie
-kiedy wydaje się mi, że Bóg mnie opuścił, spraw abym nie przestawała Mu ufać i wierzyć - proszę Cię Panie
-Panie Jezu, który zaspakajasz najgłębsze pragnienia mojego serca, spraw, abym zawsze ufała Tobie i pragnęła tylko tego, czego Ty chcesz dla mnie - proszę Cię Panie
     
  Panie Jezu, który na krzyżu dałeś mi przykład, jak mam przebaczać, przepraszam za to, że nie potrafię zapomnieć krzywd mi wyrządzonych i noszę w sercu żal do tych którzy mnie skrzywdzili - przepraszam Cię Panie
-za gorycz chowaną w sercu - przepraszam Cię Panie
-że tak dużo oczekuję od Ciebie a tak mało Ci daję - przepraszam Cię Panie
-za niewierność Twojej Miłości - przepraszam Cię Panie
-za lekceważenie przykazania miłości - przepraszam Cię Panie
-za lęk tajemnicy krzyża i wezwaniu by pójść za Tobą - przepraszam Cię Panie
-za niedotrzymywanie obietnic składanych Tobie - przepraszam Cię Panie
-za wstyd przyznawania się do Ciebie - przepraszam Cię Panie
-za brak żarliwości w modlitwie - przepraszam Cię Panie
-za brak wiary i nadziei, że wysłuchujesz moich próśb - przepraszam Cię Panie

 Jestem słaba, tak nędzna, jak grzeszna. Zlituj się więc nade mną według niezmierzonego miłosierdzia Twego i oświecaj mnie zawsze swoim światłem, wspieraj swoją siłą, ożywiaj swoją łaską, abym była wierna Tobie.
   Przyjmij Panie to moje czuwanie przy Twoim Grobie, rozważanie Twej Męki i udziel mi jej owoców. Niech Twój Krzyż będzie dla mnie źródłem mądrości życiowej, siły i łaski.
  Błogosław mojemu codziennemu dźwiganiu krzyża, abym wraz z Tobą doszła do niebieskiej ojczyzny, gdzie Ty mnie oczekujesz.
Maryjo, Matko moja, wspieraj mnie na drogach mojego powołania do świętości. Amen
                                                MariaF

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli nie chcesz być osobą anonimową odpowiadając na wpis, kliknij na: "Komentarz jako", wybierz "nazwa/adres URL" i wpisz swoje imię. To jest również, taka prośba z naszej strony.