Jesteś potrzebny innym. Kliknij na "Dołącz do grona modlących" i poznaj zasady Modlitwy Wstawienniczej. Przemyśl, zapragnij i odpowiedzialnie podejmij posługę modlitewną. Zapraszamy.

__________________________________________

__________________________________________

11.01.2018

O Święcie Trzech Króli, raz jeszcze.


  Święto wychodzące z zapomnienia.
Niedługo po Nowym Roku przypada czas na kolejne święto popularnie zwane Trzema Królami. Obchodzi się je od III wieku, ale dziś ma wyłącznie kościelny charakter. Szerszego rozgłosu w świecie nabrało po sprowadzeniu (a raczej zrabowaniu przez cesarza Fryderyka Barbarossę) relikwii Trzech Króli z Mediolanu do Kolonii. Mieszkańcy miasta byli tak dumni ze zdobyczy, że ku czci Mędrców organizowali 6 stycznia wielki odpust i tak ich święto w tym dniu  przyjęło się w całym chrześcijańskim świecie. Zamykało ono okres Bożego Narodzenia.
   
  Dziś prawie w całości zanikły występujące jeszcze w okresie międzywojennym tradycje świeckie. Wierni, tak jak i dziś odwiedzali kościoły i zabierali do domu poświęconą kredę i mirrę (żywicę i zioła). Na drzwiach wejściowych wypisywali pierwsze litery z imion Mędrców ze Wschodu oddzielone krzyżykami i datę roczną. Zapis K+M+B (C+M+B) interpretowano różnie.  Do najpopularniejszych należy: „Cogito+matrimonium+baptismus – poznaję + małżeństwo + chrzest”,
 „Christus Multorium Benefactor – Chrystus Dobroczyńcą Wielu” lub popularne w ostatnich latach,  „Christus mansionem benedicat – Niech Chrystus błogosławi temu domowi.”

  Dawniej na wsi kobiety święciły też swoją biżuterię, co miało im przynieść szczęście. Księża święcili też wodę i ogłaszali pierwszą wizytę „po kolędzie”. Dzień ten spędzano dość towarzysko składając wizyty, wydając poczęstunki i organizując wspólne śpiewanie kolęd. Domy po raz ostatni odwiedzali kolędnicy i Herody. Tylko w to święto chłopcy przebierali się za królów i ich świtę. Jeden z nich koniecznie czernił sobie twarz sadzą, gdyż według tradycji jeden z Mędrców był murzynem. Aby wyglądać dostojniej pożyczali czasami z plebanii stare ornaty. Tak przebrani składali życzenia odwiedzanym rodzinom i śpiewali kolędy. Za wystąpienie otrzymywali specjalnie na ten cel pieczone bułki i pierogi zwane szczodrakami. Drobne upominki dostawały też dzieci na wzór darów otrzymanych przez Jezusa. Najczęściej były to słodycze, zwierzątka z ciasta, czerwone jabłka (by zapewnić rumieńce) i orzechy dla zdrowia i siły.
   
   Inaczej tego dnia bawiono się we dworach i miasteczkach. Organizowano tam typowe spotkania karnawałowe. W czasie ich trwania popularna była wywodząca się z Anglii i Francji zabawa, polegająca na wyborach „króla migdałowego” i „królowej migdałowej”. Kobieta i mężczyzna, którzy w specjalnie pieczonych rogalikach lub cieście odnaleźli migdał zostawali parą królewską do końca karnawału. Wiązały się z tym liczne obowiązki towarzyskie, jak zabawianie gości, organizowanie tańców czy gier salonowych.
   Dzisiaj 6 stycznia powraca do łask, od kilku lat  jest dniem wolnym od pracy i tworzy nowe tradycje związane z Orszakiem Trzech Króli.

                                                          Agnieszka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli nie chcesz być osobą anonimową odpowiadając na wpis, kliknij na: "Komentarz jako", wybierz "nazwa/adres URL" i wpisz swoje imię. To jest również, taka prośba z naszej strony.